Kobiecy futsal bez tajemnic: Karolina wierzy w przyszłość

image

Karolina Liberacka stanowiła w minionym sezonie Ekstraligi futsalu kobiet o sile drużyny ASPN Viking Aleksandrów Kujawski. Często jej zagrania otwierały drogę do strzału koleżankom. Choć goli Viking zbyt dużo nie zdobył, to zawodniczka dzielnie walczyła z bardziej renomowanymi przeciwniczkami.

–  Od kiedy grasz w piłkę nożną?

Swoją przygodę z piłką zaczęłam mając 11 lat. Były to trudne początki dla mnie , gdyż dziewczynka w drużynie chłopców była w moim regionie rzadkim widokiem.

–  Czy to ciągle ASPN Viking, czy były wcześniej inne kluby?

Do ASPN dołączyłam po 2 miesiącach od założenia drużyny , a zespół funkcjonuje od 2 lat. Od młodzika do juniora młodszego grałam w miejscowym klubie GKS Start Stawki. Była tam wyłącznie drużyna chłopców, więc w wieku 15 lat moja kariera stanęła pod znakiem zapytania, gdyż tamtejsze władze kluby nie były skłonne założyć drużyny dziewcząt, pomimo dużego zainteresowania moich koleżan ek z którymi gram dzisiaj w Vikingu. Jednak miło wspominam tamten czas i jestem wdzięczna trenerom za moje wyszkolenie .

Przedstaw się.

–  Mam 18 lat, uczę się w Liceum w Ciechocinku i jestem obecnie w klasie maturalnej. Czeka mnie trudny czas, gdyż stoję przed wyborem dalszej szkoły, jednak mam już lekko określony plan na swoją przyszłość.

Viking w lidze zanotował same porażki. Dlaczego?

Hmm myślę, że pomiędzy raczkującymi zespołami, a klubami które śmiało biją o Mistrza Polski np. UAM Poznań, UJ Kraków czy GOL Częstochowa jest spora przepaść. Nasz zarząd od niedawna postawił na rozwój futsalu w naszym klubie i uważam, że w niedalekiej przyszłości przyniesie to pożądany efekt. My się porażkami nie zrażamy, traktujemy je jako dobrą lekcje od starszych koleżanek z drużyn przeciwnych.

–  Dużo wnosiłaś do gry zespołu. Czy przy słabych wynikach nie wpływało to negatywnie na twoją psychikę?

Owszem, zdarzały mi się chwile słabości zwłaszcza po wysokich przegranych jakie zanotowałyśmy z AZS Warszawa, czy UAM Poznań. Jednak moja ambicja nie pozwalała mi na poddanie się. Jestem kapitanem zespołu i to ja przede wszystkim muszę napędzać zespól i motywować do działania, więc nie mogę sobie pozwolić na takie chwile.

Co dała ci gra w futsal, w Ekstralidze?

Ekstraliga dała mi możliwość sprawdzenia swoich umiejętności na tle najlepszych zespołów z kraju. Dodała mi większej pewności siebie, odwagi i wiary w swoje możliwości co przekłada się również na moje życie prywatne.

–  Który mecz wspominasz najlepiej, a o którym chciałabyś zapomnieć?

Najlepiej wspominam pierwszy mecz z Kotwicą Kórnik. Byłyśmy wtedy jak w transie, dwie szybkie zdobyte bramki mojego autorstwa dały nam prowadzenia na ok 15 min. Pomimo przegranej gra była bardzo zacięta i wyrównana rywalki nie spodziewały się dobrej gry z naszej strony. Było to świetne widowisko dla wszystkich kibiców . Niestety niezbyt miło wspominam nasz mecz inaugurujący Ekstraligę. Tak wysokiej przegranej nikt się nie spodziewał.

image
Foto: szwajkowski.info

–  Czy uważasz, że to niesprawiedliwie iż w takich klubach jak twój grają młode zawodniczki, wychowankowie, a w innych nie szkoli się juniorek?

Uważam, że każdy klub powinien mieć zaplecze młodych zawodniczek. Największy szacunek zdobywa drużyna wygrywając mecz czy Mistrzostwo grając własnymi wychowankami, które szkoli się od najmłodszych lat. My właśnie stawiamy na swoje dziewczyny, a nie zbieraninę najlepszych zawodniczek z okolicznych klubów. Myślę, że władze polskiego futsalu powinny zastanowić się nad pewnymi zmianami.

Czy dalej wiążesz swoje nadzieje z grą w piłkę?

Piłka nożna odgrywa kluczową role w moim życiu i dlatego też mój plan na przyszłość znacznie wiążę się z nią, jednak szczegółów nie będę wyjawiać przyjdzie na to czas.

–  Piłka na trawie i w hali, widzisz różnice?

Jest znaczna przepaść między grą na trawie a hali. Uważam, że są to dwie inne dyscypliny sportu. Panują podobne, choć inne zasady. Taktyka, sposób grania jest zupełnie różnią się od siebie.

Porażki nie załamały Ciebie i koleżanki?

Myślę ,że wzajemnie wsparcie i motywacja w tych trudnych chwilach bardzo nam pomogła. Bywało różnie, ale nigdy nie poddawałyśmy się .

Chciałabyś zagrać w następnym sezonie w Ekstralidze?

Oczywiście, że tak i mam nadzieję, że w następnym sezonie powalczymy o wyższe miejsce w tabeli rozgrywek.

– Twoje najmocniejsze atuty jako piłkarki. Co chciałabyś w swojej grze poprawić?

Ambicja i chęć dalszego rozwoju to są moje atuty. Nigdy nie spoczywam na laurach tylko zawsze chcę być jeszcze lepszą piłkarką, by móc dać jeszcze lepszą jakość drużynie. Myślę, że muszę popracować nad opanowaniem w sytuacjach ‘’sam na sam’’ z bramkarką.

–  Krótkie podsumowanie sezonu.

Sezon był bardzo trudny, wymagające zespoły dały nam się we znaki. Bywały mecze, w których mogliśmy wywalczyć punkty jednak zabrakło skuteczności . Mimo wszystkim i wbrew wszystkim uważam sezon za udany bo najważniejsze jest to żeby robić to co się kocha i realizować się w swojej pasji, a wyniki przyjdą później.

Rozmawiał Jacek Piotrowski

Pokaż znajomym:
error

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.