Podsumowanie 12. kolejki Damallsvenskan

damf

Podsumowanie 12. kolejki sezonu 2021 w Damallsvenskan:


Najlepszy mecz: Örebro 2-3 Hammarby. Oj, ależ to było widowisko! Beniaminek ze stolicy walczył o to, aby spędzić letnią przerwę w rozgrywkach na ligowym podium i choć jeszcze na kwadrans przed końcem przegrywał na Behrn Arenie, to ostatecznie dopiął swego. Hammarby raz jeszcze udowodniło ponad wszelką wątpliwość, że tej drużyny zwyczajnie nie da się nie lubić. Bo jak tu nie kibicować zespołowi, który lubi grać piłką, a dodatkowo potrafi znaleźć odpowiedni balans pomiędzy solidnością, a efektownością (nie mylić z efekciarstwem). A przy tym, w zasadzie tydzień w tydzień, dostarcza nam kolejne zawodniczki do jedenastki kolejki. Bo o ile niekwestionowaną liderką zespołu jest Madelen Janogy, o tyle nazwiska Emilii Larsson, Matildy Vinberg, Hanny Lundkvist, czy Ellen Wangerheim poznaliśmy właśnie dzięki ich występom w zielono-białych barwach. Niekłamaną sympatię budzi także całkiem liczna grupa najwierniejszych fanów Bajen, która jesienią będzie wreszcie mogła zaprezentować na trybunach pełnię swych możliwości (oczywiście zakładamy, że do tego czasu nie zmieni się plan luzowania epidemicznych restrykcji). Póki co, pozostaje jednak gorąco podziękować ambitnemu beniaminkowi, a także trenerowi Pinonesowi-Arce, za niesamowicie emocjonującą wiosnę i życzyć, aby nadchodząca jesień okazała się przynajmniej równie radosna.

Wydarzenie kolejki: Efektowne pożegnanie w Malmö. Dla Jonasa Eidevalla, Nathalie Björn, Anny Anvegård oraz Glodis Perli Viggosdottir mecz przeciwko Växjö był jednocześnie pożegnaniem z FC Rosengård. I choć zwycięstwo nad ostatnią drużyną w tabeli wydawało się formalnością, to wspomniane piłkarki zadbały o to, aby na Malmö IP pozostawić po sobie wyłącznie miłe wspomnienia. Każdej z nich udało zapisać się w protokole meczowym, a okazje do oklaskiwania ich zagrań pojawiały się z niezwykłą regularnością. Ostatnia faza meczu pokazała jednak, że w stolicy Skanii nie muszą martwić się o życie po letnim okienku, bo jeśli ma się takie rezerwowe jak na przykład Stefanie Sanders, to w tej lidze nie należy obawiać się nikogo. A przecież w drugiej połowie lipca do klubu z Malmö dołączyć ma przynajmniej jedno naprawdę gorące nazwisko. Autostrada do mistrzowskiego tytułu? Chyba nikt nie lubi takich formułek, ale na chwilę obecną tak to właśnie wygląda.

 

Bohaterka kolejki: Dilja Zomers (Häcken). Do Hisingen trafiła … z przypadku. Gdy mistrzynie Szwecji tuż przed rozpoczęciem sezonu pilnie poszukiwały zawodniczek w celu uzupełnienia kadry, na testach w klubie pojawiła się między innymi dziewiętnastoletnia Islandka. I jak się pojawiła, tak już została. A pod koniec rundy wiosennej – wobec problemów zdrowotnych Julii Zigiotti oraz Johanny Kaneryd – otrzymała długo wyczekiwaną szansę w wyjściowej jedenastce i wykorzystała ją w sposób absolutnie ekstraklasowy. Już przeciwko Kristianstad rozegrała fenomenalne spotkanie, ale w rywalizacji z Linköping weszła na poziom, który reprezentują wyłącznie największe gwiazdy ligi. I możemy tylko zastanawiać się co na to wszystko Mats Gren, gdyż mając na uwadze zapowiedziane już letnie transfery, wewnętrzna rywalizacja wśród ofensywnych pomocniczek Häcken dosłownie za chwilę stanie się jeszcze bardziej wymagająca.

Gol kolejki: Sara Olai (Djurgården). Z lewej strony dośrodkowała Fanny Lång, a nabiegająca na dalszy słupek była zawodniczka Uppsali wzbiła się w powietrze i potężnym strzałem głową nie pozostawiła Nichole Persson żadnych szans nie tyle na skuteczną interwencję, co na jakąkolwiek reakcję. A my kolejny raz przekonaliśmy się o prawdziwości tezy, że gdy Djurgården strzela gole, to czyni to w sposób iście spektakularny.

Sensacja kolejki: Męczarnie na Tunavallen. Spodziewaliśmy się, że solidna kadrowo Eskilstuna powinna w stosunkowo komfortowym stylu poradzić sobie z mocno osłabionym AIK. Tymczasem, przez nieco ponad siedemdziesiąt minut, zawodniczki United robiły wiele, aby bohaterką meczu uczynić golkiperkę gości Millę-Maj Majasaari. Strzelecką niemoc w samej końcówce spotkania udało się wreszcie przełamać niezawodnemu w sytuacjach kryzysowych duetowi Kullashi – Rogic, ale styl zwycięstwa podopiecznych trenera Magnusa Karlssona żadną miarą nie zachwycił. Dla Eskilstuny zdecydowanie ważniejsze od pozostawienia po sobie dobrego wrażenia były jednak punkty, gdyż dzięki nim klub z Sörmland przystąpi do rundy jesiennej z całkiem niezłej pozycji startowej. A taki scenariusz jeszcze miesiąc temu wydawał się przecież należeć do kategorii soccer fiction.

Liczba kolejki: 19. Tak okazale prezentuje się dorobek liderki klasyfikacji punktowej Damallsvenskan Stiny Blackstenius. Napastniczka Häcken wiosną zapisała na swoim koncie jedenaście goli oraz osiem asyst, co czyni ją bezkonkurencyjną w obu tych rankingach.


12. kolejka statystycznie:

Gole: 17  (średnia 2.83 / mecz)

Rzuty karne: 0

Żółte kartki: 8

Czerwone kartki: 0

Najszybszy gol: Olivia Schough (Rosengård) – 2. minuta (vs. Växjö)

Najpóźniejszy gol: Stefanie Sanders – 90+3. minuta (vs. Växjö)


Jedenastka kolejki:

lag12

Jennifer Falk (Häcken) – Nathalie Björn (Rosengård), Clare Polkinghorne (Vittsjö), Emma Kullberg (Häcken), Amanda Nildén (Eskilstuna) – Sara Olai (Djurgården), Nellie Lilja (Djurgården), Carly Wickenheiser (Örebro), Dilja Zomers (Häcken) – Madelen Janogy (Hammarby), Anna Anvegård (Rosengård)


Komplet wyników:


Klasyfikacja strzelczyń:

skytte

Klasyfikacja asystentek:

assist

Piłkarka kolejki:

lirare

 

Jared Burzynski

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: