UWCL : Szwedzkim okiem na losowanie eliminacji

E5ShyHKX0AIKMAa

 Dokładnie 47 dni dzieli nas od dnia, w którym piłkarki z Kristianstad rozpoczną swoją pierwszą, europejską przygodę. Już dziś dowiedzieliśmy się jednak, z którym spośród potencjalnych rywali zespół prowadzony od niemal dekady przez Elisabet Gunnarsdottir zmierzy się w pierwszej rundzie kwalifikacyjnej. I trzeba chyba przyznać, że losowanie w szwajcarskim Nyonie było w tej kwestii dla przedstawicielek Damallsvenskan względnie udane. Absolutnym priorytetem na tym etapie było bowiem uniknięcie londyńskiego Arsenalu i ten punkt jak najbardziej udało się zrealizować. Co więcej, na drodze KDFF nie staną również zawsze solidne ekipy z Niemiec, Francji i Hiszpanii. Zamiast tego, Nadine Kessler zafundowała nam nordyckie derby w postaci rywalizacji Kristianstad z duńskim Brøndby. Jest to oczywiście przeciwnik w zasięgu, a nie można przecież wykluczyć, że 18. sierpnia kadra wicemistrzyń Danii będzie prezentować się jeszcze mniej ekskluzywnie niż obecnie. Tyle tylko, że akurat w Brøndby doskonale wiedzą, jak radzić sobie w pucharach ze szwedzkimi rywalami, o czym całkiem niedawno przekonali się chociażby w Piteå. Możemy więc spodziewać się ciekawej i stosunkowo wyrównanej rywalizacji, a to akurat powinniśmy chyba sobie cenić. Bo jak patrzy się na niektóre zestawienia pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzyń, to chyba każdy logicznie myślący człowiek zastanawia się na co komu takie mecze. W przypadku Kristianstad ta zależność jednak nie zachodzi, dzięki czemu już za niespełna dwa miesiące czeka nas naprawdę ekscytujący wieczór z Pomarańczową Armią ze Skanii w roli głównej. A mając na uwadze ranking nie tylko klubowy, ale i krajowy, starcie z duńskim rywalem nabiera oczywiście podwójnego znaczenia.

Warto mieć na uwadze fakt, że nawet ewentualne zwycięstwo nad Brøndby nie pozwoli jeszcze cieszyć się z awansu do zasadniczej fazy Ligi Mistrzyń. Aby znaleźć się w europejskiej elicie, piłkarki z Kristianstad będą następnie musiały poradzić sobie z francuskim Bordeaux, a w ewentualnej trzeciej rundzie czekać będzie prawdopodobnie jeden z największych futbolowych potentatów. Jeśli jednak wyjdziemy z założenia, że sam przywilej rozegrania oficjalnego meczu przeciwko Lyonowi czy Wolfsburgowi już jest swego rodzaju nagrodą, to tym bardziej jest o co walczyć. A pamiętajmy, że w takim hipotetycznym starciu to Kristianstad nie będzie mieć nic do stracenia, a właśnie w takiej roli podopieczne Elisabet Gunnarsdottir od zawsze czują się najlepiej. W tak odległą przyszłość póki co jednak nie wybiegajmy, gdyż na ten moment liczy się tylko i wyłącznie Brøndby oraz życzenie, aby europejski debiut okazał się debiutem w pełni udanym.

Jared Burzynski

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: