image

  Ostatnimi czasy bardzo dziwne terminy Ekstraligi Futsalu Kobiet zmusiły nas do głębszej refleksji na ten temat..

PROLOG
Wszystko zaczęło się od bardzo częstych dwucyfrówek.. 
20, 30.. Tyle bramek ‚dostawały w prezencie’ od przeciwniczek futsalistki Vikinga, czy GTW..
To się zdarza.. Dwie ekipy debiutanckie w starciu z najlepszymi..
  Potem zaczęły się kontuzje, szkoła, praca .. W wielu zespołach na ławce nie miał kto usiąść.. W kadrze na mecz znalazło się 5-7 zawodniczek..
Niektóre przez terminy meczów nie mają kiedy na trening się zjawić..
  Mecze co tydzień, pięć  lub nawet co trzy dni nie dawały zawodniczkom kiedy zjawić się na treningach nawet (jeśli takie się odbywały.. ). Później wszystko wychodziło na meczach..

A TRZEBA MIEĆ NA UWADZE TO, ŻE EKSTRALIGA FUTSALU TO LIGA AKADEMICKO-AMATORSKA!
Daleko tu do choćby Ekstraligi na trwie..
Ktoś tu chyba o tym zapomniał..

DYBANIE NA ZDROWIE DZIEWCZYN!

Większość klubów  w Ekstralidze Futsalu Kobiet (6 na 10) to zespoły Akademickie: ISD AJD Gol Częstochowa, AZS UJ Kraków, AZS UŚ Katowice, AZS UAM Poznań, AZS UW Warszawa oraz AZS AWF Warszawa.
Są to zespoły wiodące prymat i nadające rytm lidze.

Właśnie trwają Akademickie Mistrzostwa Polski w futsalu kobiet. Tydzień temu w Warszawie w pierwszym półfinałowy turnieju odniósł zwycięstwo AZS UAM Poznań.
Tuż po imprezie odbyły się Ekstraligowe Derby Warszawy, pomiędzy AWFem Warszawa, a Uniwersytetem Warszawskim (6:0) !
  Dziewczyny mające w nogach już kilka ciężkich meczy w trzy dni, musiały po dwóch meczach w niedziele, rozegrać trzeci w Ekstralidze!
Teraz będzie podobnie na południu podczas drugiego półfinału..

Z dużym zdziwieniem patrzę na te harmonogramy fazy pucharowej i zastanawiam się, dlaczego Departamentowi Rozgrywek Krajowych nie zależy na promocji futsalu kobiet w szkołach wyższych. A może Państwo po prostu nie wiecie, że aby awansować do finału poszczególne drużyny, w turniejach eliminacyjnych, w przeciągu 3 dni rozgrywają po kilka meczów (6-7), a w finale czeka je podobna porcja spotkań i to na przestrzeni 2-3 tygodni. Akademickie Mistrzostwa Polski są dla zespołów uczelnianych bardzo ważnymi rozgrywkami (zdecydowanie ważniejszymi od ligowych), gdyż walczą nie tylko o medale, ale także o punkty dla uczeni (a to ich macierzyste uczelnie są najczęściej jedynymi sponsorami), a także dla siebie, gdyż zajęte miejsca w AMP bardzo często przekładają się na stypendia dla poszczególnych zawodniczek. Wstawianie pomiędzy dwa turnieje AMP  meczów bardzo ważnych z punktu widzenia rozgrywek Ekstraligi jest dla mnie zwykłym nonsensem. Te dziewczyny, po finałach AMP powinny mieć nie mniej niż 2 tygodnie na regenerację i grać dalej ligę, co z całą pewnością przyczyniłoby się do wyższego poziomu tych rozgrywek.

Proponuję zastanowić się nieco jak wyglądałaby ta Ekstraliga, gdyby zniknęły zespoły AZS-owskie i gdyby uczelnie zaprzestały finansowania i nie udostępniały swoich obiektów na rozgrywki ligowe i treningi ?

Pokaż znajomym: