Architekt giganta pakuje walizki po 18 latach! To on sprowadził Ewę Pajor i zbudował potęgę Wolfsburga!
Frauen Bundesliga Ligi Świat

Architekt giganta pakuje walizki po 18 latach! To on sprowadził Ewę Pajor i zbudował potęgę Wolfsburga!

 Osiemnaście lat w profesjonalnej piłce nożnej to nie jest po prostu długi staż pracy – to cała epoka, a w przypadku kobiecego futbolu wręcz eon. Właśnie dowiadujemy się, że ta niesamowita karta w historii niemieckiej piłki dobiega końca. Ralf Kellermann, niekwestionowany twórca sukcesów VfL Wolfsburg, zdecydował, że 30 czerwca 2026 roku ostatecznie zamknie za sobą drzwi gabinetu dyrektorskiego.

Pięćdziesięciosiedmioletni działacz podjął tę decyzję z własnej inicjatywy, rezygnując z przedłużenia wygasającego kontraktu, poszukując nowych wyzwań. Dla kibiców „Wilczyc”, a także dla fanów polskiej piłki, to moment niezwykle symboliczny. Warto bowiem przypomnieć, że to właśnie Kellermann w 2015 roku miał nosa do transferów i sprowadził do niemieckiego klubu naszą znakomitą napastniczkę, Ewę Pajor, dając jej szansę na wejście na absolutny, europejski szczyt.

Od ławki trenerskiej po wygodny fotel dyrektora

Aby zrozumieć skalę tego pożegnania i dziedzictwo, jakie pozostawia, trzeba cofnąć się do 2008 roku, kiedy to Kellermann po raz pierwszy zameldował się w Wolfsburgu w roli trenera. Zespół, który przejmował, w zaledwie kilka lat przeobraził w europejskiego potwora, z którym musiał liczyć się absolutnie każdy klub na kontynencie. Zwieńczeniem jego trenerskiego geniuszu były dwa triumfy w prestiżowej Lidze Mistrzyń (UEFA Women’s Champions League) wywalczone rok po roku – w 2013 oraz 2014 roku. Za te kosmiczne osiągnięcia odebrał w 2014 roku statuetkę dla najlepszego szkoleniowca na świecie w piłce kobiecej (nagroda FIFA).

Z czasem Kellermann postanowił zamienić dres na garnitur. W 2017 roku płynnie przeszedł na stanowisko dyrektora sportowego, a od 2023 roku piastował w klubie posadę dyrektora do spraw piłki kobiecej. Bez względu na to, skąd kierował zespołem – czy zza linii bocznej, czy z klubowych loży – gablota pękała w szwach. Bilans jego 18-letnich rządów zamyka się na ten moment w kosmicznych siedmiu tytułach mistrza Niemiec oraz aż jedenastu Pucharach Niemiec (DFB-Pokal).

Gigantyczna dziura do załatania i misja „Ostatni Tytuł”

Władze klubu z Peterem Christiansenem – dyrektorem zarządzającym do spraw sportu – na czele, nie ukrywają, że wpływ ustępującego 57-latka na rozwój sekcji kobiecej był nie do przecenienia. Przed zarządem pojawia się teraz potężny ból głowy. Klub musi błyskawicznie rozpocząć poszukiwania kandydata, który od lata będzie w stanie wejść w te ogromne buty i przejąć wakujące stanowisko w pionie sportowym.

Sam Kellermann nie zamierza jednak pakować walizek już teraz, zostawiając zespół na lodzie. Zostaje na stanowisku do końca obecnej kampanii, mając jasny cel: chce zostawić po sobie idealny porządek i pożegnać się z klubem w glorii chwały, dorzucając do bogatej kolekcji jeszcze jedno trofeum. Odejście w stylu godnym legendy to plan maksimum na jego ostatnie miesiące pracy.

Jedno jest pewne – latem 2026 roku w Wolfsburgu skończy się pewien świat, a buty po architekcie tej potęgi będą piekielnie trudne do wypełnienia.

Weronika Bryndza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!