Zanim jeszcze na dobre zabrzmiał pierwszy gwizdek tych ekstremalnie trudnych kwalifikacji, w obozie reprezentacji Polski doszło do nagłej roszady personalnej. Na placu boju pojawia się nowa twarz, a przed naszą kadrą dwa starcia z absolutną europejską elitą.
Kluczowa zmiana rzutem na taśmę
Selekcjoner Nina Patalon musiała błyskawicznie zareagować na zawirowania w składzie tuż przed marcowymi spotkaniami. Z pierwotnej listy powołanych na te arcyważne mecze wypadła Sylwia Matysik. W takich momentach nie ma jednak miejsca na pustkę w notesie sztabu szkoleniowego, zwłaszcza gdy na horyzoncie majaczą rywalki z najwyższej światowej półki. Decyzja zapadła natychmiastowo – w miejsce nieobecnej zawodniczki awaryjne powołanie otrzymała Aleksandra Zaremba. To właśnie ona dołącza do drużyny, by wesprzeć narodową ekipę w nadchodzących bataliach.
Rzut na głęboką wodę: od Gdańska po Dijon
A batalie te będą prawdziwym testem piłkarskiego przetrwania. Reprezentacja Polski rozpoczyna właśnie zmagania w formacie Ligi Narodów, które stanowią bezpośrednią ścieżkę kwalifikacyjną do wymarzonego mundialu. Los i terminarz nie miały dla naszych reprezentantek za grosz litości, serwując im na sam start dwa starcia wagi ciężkiej.
Wielkie otwarcie tej kampanii nastąpi już w poniedziałek, 3 marca. Punktualnie o godzinie 18:00 na murawę Polsat Plus Areny w Gdańsku wybiegnie jedna z najgroźniejszych drużyn Starego Kontynentu – potężna Holandia. Biało-Czerwone będą potrzebowały wsparcia rodzimej publiczności, by przeciwstawić się tak renomowanemu rywalowi.
Jakby piłkarskich emocji było mało, zaledwie cztery dni później polska delegacja zamelduje się na niezwykle nieprzyjaznym, wyjazdowym terytorium. W czwartek, 7 marca, podopieczne Niny Patalon skrzyżują rękawice z potężną Francją. Ten wyjazdowy sprawdzian z „Trójkolorowymi” zaplanowano na godzinę 21:10, a areną zmagań będzie Stade Gaston-Gérard w urokliwym Dijon.
Czy przetasowania w składzie i powołanie Aleksandry Zaremby okażą się cennym impulsem dla polskiej kadry przed tymi ekstremalnymi wyzwaniami? Odpowiedź poznamy już niebawem na boiskach w Gdańsku i we Francji. Czas zapiąć pasy, misja mundial właśnie startuje!











