To był wieczór pełen zwrotów akcji na Estadio Alfredo Di Stéfano. Real Madryt, mimo zmarnowanego rzutu karnego, pokonał Paris FC 2:0 i przypieczętował awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzyń. Na murawie w drugiej połowie zameldowała się Klaudia Jedlińska, ale jej zespół kończy europejską przygodę. „Królewskie” po raz trzeci w historii zagrają w ćwierćfinale, gdzie czeka je absolutny hit – starcie z FC Barceloną.
Czerwona kartka ustawiła mecz
Rewanżowe spotkanie 1/8 finału Ligi Mistrzyń (18 lutego, godz. 18:45) rozpoczęło się z wysokiego „C”. Real Madryt przystępował do meczu z zaliczką z pierwszego spotkania (3:2), ale nie zamierzał bronić wyniku. Już w 50. sekundzie Linda Caicedo stanęła przed szansą na otwarcie wyniku, jednak jej strzał obroniła Mylène Chavas.
Kluczowy moment dla losów rywalizacji nadszedł w 5. minucie. Thea Greboval sfaulowała wychodzącą na pozycję Naomie Feller, za co została ukarana czerwoną kartką. Grające w osłabieniu paryżanki znalazły się w trudnej sytuacji. Mimo przewagi liczebnej, gospodynie długo biły głową w mur. Rzut wolny egzekwowany przez Caroline Weir trafił w mur, a strzał Filippy Angeldahl poszybował nad poprzeczką.
Najlepszą okazję w pierwszej połowie zmarnowała Weir. Po rzucie karnym podyktowanym za zagranie ręką Loubny Picard (około 30. minuty), szkocka pomocniczka przegrała pojedynek z Chavas. Była bramkarka Realu Madryt wyczuła intencje strzelczyni, utrzymując swój zespół w grze do przerwy.
Zabójcza skuteczność po przerwie i wejście Polki
Decyzją sztabu szkoleniowego, na drugą połowę w miejsce Weir weszła Sandie Toletti. Roszada przeprowadzona przez Pau Quesadę ożywiła grę w środku pola i pozwoliła na lepszą współpracę Angeldahl z Evą Navarro. To właśnie ten duet wypracował pierwszego gola. W 54. minucie, po podaniu od Szwedki i dograniu Navarro, piłkę do siatki skierowała Naomie Feller.
Paris FC próbowało ratować wynik, wprowadzając świeże siły. W 64. minucie na placu gry pojawiła się reprezentantka Polski, Klaudia Jedlińska. Niestety, zaledwie trzy minuty później marzenia gości o awansie zostały ostatecznie rozwiane. Ponownie w rolach głównych wystąpiły Angeldahl i Navarro. Dośrodkowanie tej drugiej niefortunnie przecięła Melween N’Dongala, pakując piłkę do własnej bramki i ustalając wynik na 2:0.
👊 RMCF 👊 pic.twitter.com/rqENJDuwBJ
— Real Madrid C.F. (@realmadridfem) February 18, 2026
W końcówce spotkania szansę gry otrzymały jeszcze Sara Holmgaard, Sheila García, Alba Redondo i Hanna Bennison. Real Madryt kontrolował przebieg wydarzeń, nie pozwalając rywalkom na stworzenie zagrożenia. Zwycięstwo oznacza, że „Las Blancas” meldują się w ćwierćfinale, gdzie dojdzie do elektryzującego pojedynku z FC Barceloną.











