To będą decydujące wieczory w Europie. Już w środę i czwartek poznamy komplet ćwierćfinalistek premierowej edycji fazy pucharowej play-off Ligi Mistrzyń Kobiet. Osiem zespołów walczy o cztery wolne miejsca, by dołączyć do rozstawionych potęg: Barcelony, Bayernu Monachium, Chelsea i Olympique Lyon. W najlepszej sytuacji są ekipy z Madrytu, Londynu i Manchesteru, ale w Turynie sprawa awansu pozostaje całkowicie otwarta.
Środa: Królewskie bronią twierdzy, Kanonierki dopełniają formalności
Real Madryt – Paris FC (pierwszy mecz: 3:2) Godzina 18:45
W stolicy Hiszpanii Real Madryt stanie przed szansą przypieczętowania awansu i doprowadzenia do kolejnego „El Clásico” w ćwierćfinale (na zwyciężczynie czeka już FC Barcelona). „Królewskie” wywiozły z Paryża cenne zwycięstwo 3:2, choć musiały odrabiać straty. W pierwszym meczu kluczowe role odegrały Caroline Weir, Athenea oraz Linda Caicedo, które odpowiedziały na trafienie Kaji Korošec. Nadzieję paryżankom przywróciła w końcówce Maeline Mendy.
Zespół Paris FC (dawniej Juvisy) walczy o pierwszy ćwierćfinał od 13 lat. Francuzki w tym sezonie potrafiły już wygrywać na wyjazdach (Austria Wiedeń, Vålerenga), a Szkotka Caroline Weir wyrasta na ich największy koszmar – trafiała do siatki w obu bezpośrednich starciach w tym sezonie.
Arsenal – OH Leuven (pierwszy mecz: 4:0) Godzina 21:00
W Londynie kibice mogą szykować się na świętowanie. Arsenal, po rozbiciu rywalek w Belgii aż 4:0, jest o krok od derbowego ćwierćfinału z Chelsea. W pierwszym spotkaniu show skradła Frida Maanum (dwie bramki), a swoje trafienia dołożyły Olivia Smith i Alessia Russo.
Dla OH Leuven rewanż w Londynie będzie prawdopodobnie pożegnaniem z Europą, ale Belgijki mogą być dumne ze swojej postawy. W debiutanckiej kampanii (to będzie ich 12. mecz) potrafiły eliminować takie marki jak Rosengård czy Twente. Statystyka jest jednak bezlitosna – Arsenal w trzech meczach z belgijskimi zespołami ma bilans bramek 14:0.

Czwartek: Dreszczowiec w Turynie i spokój Czerwonych Diabłów
Juventus – Wolfsburg (pierwszy mecz: 2:2) Godzina 18:45
Najwięcej emocji zapowiada się we Włoszech. Juventus wypuścił z rąk zwycięstwo w Niemczech, gdzie prowadził już 2:0 po golu i asyście Any Capety (bramkę zdobyła też Amalie Vangsgaard). Wolfsburg pokazał jednak charakter – rzut karny wykorzystała Janina Minge, a w doliczonym czasie gry Sarai Linder fenomenalnym strzałem doprowadziła do remisu.
Niemki celują w swój 13. ćwierćfinał w ostatnich 14 latach, marząc o starciu z odwiecznym rywalem – Lyonem. Juventus z kolei chce powtórzyć sukces z sezonu 2021/22, kiedy to potrafił pokonać Wolfsburg.
Manchester United – Atlético Madryt (pierwszy mecz: 3:0) Godzina 21:00
Pierwszy w historii klubu z Manchesteru dwumecz w fazie pucharowej układa się perfekcyjnie. Po wyjazdowym zwycięstwie 3:0 w Madrycie, podopieczne Marca Skinnera są jedną nogą w kolejnej rundzie, gdzie czeka Bayern Monachium. W Hiszpanii skutecznością błysnęły Melvine Malard, Elisabeth Terland i Julia Zigiotti Olme.
Statystyki przemawiają za angielskim zespołem – „Czerwone Diabły” zachowały czyste konto w 7 z 11 europejskich spotkań w tej kampanii. Atlético Madryt stoi przed karkołomnym zadaniem odrobienia trzybramkowej straty na Old Trafford.
Pary ćwierćfinałowe (Droga do Oslo):
- Atlético Madryt / Man United – Bayern Monachium
- Paris FC / Real Madryt – FC Barcelona
- OH Leuven / Arsenal – Chelsea
- Wolfsburg / Juventus – Olympique Lyon











