[PP]: Deklasacja w Łęcznej! Zabójczy duet i koszmarne błędy rywalek wyrzucają Stomilanki
Polska

[PP]: Deklasacja w Łęcznej! Zabójczy duet i koszmarne błędy rywalek wyrzucają Stomilanki

To był mecz dwóch połów. Choć końcowy wynik 4:0 sugeruje łatwą przeprawę Górnika Łęczna, pierwsza część spotkania 1/8 finału Orlen Pucharu Polski była festiwalem niewykorzystanych szans i nerwowości. Dopiero katastrofalne błędy w defensywie Stomilanek Olsztyn i skuteczność duetu Piętakiewicz-Tomasiak otworzyły gospodyniom drogę do ćwierćfinału.


Otwarcie wyniku rzutem na taśmę

Sobotnie starcie w Łęcznej długo nie układało się po myśli podopiecznych trenera Artura Bożyka. Mimo optycznej przewagi, zielono-czarne biły głową w mur, a Stomilanki – momentami rozpaczliwie, ale skutecznie – wybijały piłkę z własnego pola karnego. Impas trwał niemal do gwizdka na przerwę, a przełamanie nastąpiło w doliczonym czasie gry pierwszej połowy.

Kluczowym momentem okazało się niedokładne podanie w szeregach gości. Piłkę w „szesnastce” przejęła Julia Piętakiewicz. Choć jej strzał po minięciu leżącej rywalki minął słupek, sędzia Anna Adamska nie miała wątpliwości – Gabriela Kędzia zagrała ręką. Arbiter wskazała na „wapno”, a sama poszkodowana, Julia Piętakiewicz, pewnym strzałem zamieniła rzut karny na gola w 45+2. minucie.

Koncert błędów i ofensywny walec

Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie, głównie za sprawą kolejnych prezentów ze strony przyjezdnych. W 65. minucie fatalny kiks jednej z zawodniczek z Olsztyna uruchomił kontratak Górnika. Paulina Tomasiak, mając przed sobą sytuację trzech na cztery, rozegrała piłkę na lewą stronę do Piętakiewicz. Ta obsłużyła koleżankę podaniem zwrotnym na dalszy słupek, a Tomasiak mimo ostrego kąta zmieściła futbolówkę w siatce.

W końcówce Stomilanki zupełnie się posypały. W 88. minucie, po odbiorze piłki na połowie rywala, Piętakiewicz ponownie uruchomiła Tomasiak. Napastniczka Górnika znalazła się niemal na linii końcowej, ale zdołała oddać skuteczny strzał, podwyższając na 3:0.

Wynik meczu w doliczonym czasie gry (90+4. minuta) ustaliła wprowadzona z ławki Julia Ostrowska. Jej uderzenie z dystansu nie należało do najmocniejszych, jednak błąd popełniła bramkarka gości, przepuszczając piłkę do bramki. Górnik Łęczna powtórzył tym samym wynik z jesiennego starcia ligowego, pewnie meldując się w kolejnej rundzie.


Górnik Łęczna – Stomilanki Olsztyn 4:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Julia Piętakiewicz (45+2’ – rzut karny) 2:0 Paulina Tomasiak (65’) 3:0 Paulina Tomasiak (88’) 4:0 Julia Ostrowska (90+4’)

Weronika Bryndza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!