Walentynkowe popołudnie w stolicy Katalonii miało słodki smak tylko dla jednej drużyny. Liderki Liga F nie dały najmniejszych szans ekipie SD Eibar, pewnie wygrywając 4:0. Wynik spotkania otworzyła niezawodna Ewa Pajor, dając sygnał do ataku. Choć MVP meczu wybrano inną zawodniczkę, to trafienie reprezentantki Polski ustawiło przebieg rywalizacji. Jak padały bramki na Estadi Johan Cruyff?
Quan marcar és rutina. pic.twitter.com/h6uRRrpbi4
— FC Barcelona Femení (@FCBfemeni) February 14, 2026
Wzruszający początek i polskie przełamanie
Sobotni mecz 14 lutego 2026 roku rozpoczął się od momentu zadumy. Zgromadzeni na stadionie kibice oraz zawodniczki uczciły minutą ciszy pamięć zmarłego niedawno ojca Marty Torrejón. Po pierwszym gwizdku sentymenty zeszły jednak na drugi plan, a „Duma Katalonii” natychmiast ruszyła do ofensywy.
Już w pierwszych minutach bramkarka gości, Laura Martí, dwoiła się i troiła, broniąc strzały Alexii Putellas oraz Salmy Paralluelo. Opór Eibaru trwał jednak tylko do 13. minuty. Wówczas Salma uruchomiła Brugts, ta posłała prostopadłe podanie do wychodzącej na pozycję Ewy Pajor, a polska napastniczka z zimną krwią pokonała bramkarkę, otwierając wynik spotkania.
Brugts asystuje, Guijarro strzela nie do obrony
Gospodynie domagały się podwyższenia wyniku po rzekomym zagraniu ręką Carli Andrés, jednak sędzia – po konsultacji z systemem Football Video Support – nie podyktowała rzutu karnego. Co się odwlecze, to nie uciecze. W 35. minucie znów błysnęła Esmee Brugts (uruchomiona przez Alexię), dogrywając w punkt do Claudii Piny. Hiszpanka nie zmarnowała okazji i było 2:0.
Zaledwie pięć minut później losy meczu były praktycznie rozstrzygnięte. Na uderzenie z prawej nogi zdecydowała się Patri Guijarro. Strzał był na tyle precyzyjny i mocny, że Laura Martí nie miała szans. To właśnie Guijarro została później wybrana MVP całego spotkania.
Tres punt més!!!!!!👊 pic.twitter.com/2zDrCLTpP3
— FC Barcelona Femení (@FCBfemeni) February 14, 2026
Dopełnienie formalności po przerwie
Trener gości, Iñaki Goikoetxea, próbował ratować sytuację zmianami, wprowadzając po przerwie Emmę Moreno i Adelę Rico. Obraz gry nie uległ jednak zmianie – Barcelona kontrolowała wydarzenia boisku, a Eibar skupiał się na defensywie.
Czwarty cios nadszedł po stałym fragmencie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego bramkarka Eibaru próbowała wybijać piłkę, ale futbolówka spadła pod nogi Irene Paredes. Doświadczona obrończyni, czatująca na drugim słupku, bezlitośnie wykorzystała zamieszanie i ustaliła wynik na 4:0.
W końcówce swoje szanse miały jeszcze Pina (strzał tuż obok słupka) oraz Eibar, który domagał się karnego po starciu z Iarą Lacostą (sędzia ponownie nie użyła gwizdka). Trener Barcelony dał w ostatnich minutach szansę zmienniczkom – na murawie pojawiły się Clara Serrajordi, Ona Batlle i Vicky López.
Dzięki temu zwycięstwu FC Barcelona umacnia się na fotelu lidera Liga F Moeve z dorobkiem 57 punktów. SD Eibar, mimo porażki, zachowuje bezpieczną, ośmiopunktową przewagę nad strefą spadkową.











