Piłkarki Eintrachtu przystąpiły do tego spotkania z jasnym celem zdominowania rywalek już od pierwszego gwizdka. Podopieczne Niko Arnautisa narzuciły wysokie tempo, co mogło przynieść efekt już w 4. minucie, jednak wówczas Rebecka Blomqvist nie wykorzystała dogodnej okazji. Co się odwlecze, to nie uciecze – napór gospodyń przyniósł skutek nieco ponad kwadrans po rozpoczęciu gry.
Anyomi otwiera wynik, goście obijają poprzeczkę
W 16. minucie kluczową akcję przeprowadziła Ereleta Memeti. Skrzydłowa ograła Hannah Jorgensen i precyzyjnie dośrodkowała w pole karne, gdzie Nicole Anyomi strzałem głową skierowała piłkę do lewego rogu bramki. Gospodynie poszły za ciosem, kreując kolejne szanse (aktywne były Elisa Senß i ponownie Blomqvist), ale brakowało wykończenia.
Dunki miały swój moment, który mógł odmienić losy meczu. W 29. minucie Anna Walter uderzyła z 11 metrów, ale piłka trafiła w poprzeczkę, ratując Eintracht przed stratą gola. Chwilę później niecelnie uderzała Princess Marfo. Niewykorzystane sytuacje zemściły się błyskawicznie. W 36. minucie Anyomi popisała się genialnym podaniem prostopadłym do Blomqvist. Szwedka zachowała zimną krew w starciu z bramkarką Ellą-Marią Ervasti i podwyższyła prowadzenie na 2:0 tuż przed przerwą.
Nokaut po przerwie
Druga połowa rozpoczęła się dla FC Nordsjælland najgorzej jak mogła. Zaledwie trzy minuty po wznowieniu gry (48. minuta) Anyomi odegrała piłkę w polu karnym do Memeti, a ta płaskim strzałem w lewy róg nie dała szans bramkarce, podwyższając na 3:0.
Dzieła zniszczenia dopełniono w 58. minucie. Tym razem w roli asystentki wystąpiła Lisanne Gräwe, która obsłużyła podaniem Blomqvist. Napastniczka Eintrachtu skompletowała dublet, ustalając wynik spotkania na 4:0.
Wysokie zwycięstwo sprawia, że rewanż w Danii wydaje się być formalnością. Drugie spotkanie, decydujące o awansie do półfinału, odbędzie się 18 lutego na stadionie Right to Dream Park (godzina 18:00).











