Niedzielny hit Women’s Super League na Tottenham Hotspur Stadium przyniósł oczekiwane emocje i wizytę gwiazdy światowego formatu. Choć Tottenham Hotspur postawił twarde warunki, to Chelsea wywiozła z północnego Londynu bezcenne trzy punkty, ratując swoją pozycję w walce o europejskie puchary.
Sonia Bompastor odzyskuje spokój
Ostatnie tygodnie nie były łatwe dla obrończyń tytułu. Strata aż 12 punktów do szczytu tabeli i porażki z bezpośrednimi rywalami sprawiły, że nad Stamford Bridge zebrały się czarne chmury. Władze klubu postanowiły jednak uciąć spekulacje, ogłaszając w piątek przedłużenie kontraktu z menedżerką Sonią Bompastor aż do 2030 roku. Niedzielne zwycięstwo 8 lutego 2026 roku było więc najlepszym możliwym potwierdzeniem słuszności tej decyzji.
A thumping finish from Walsh! 💥#CFCW pic.twitter.com/EWeCdiKCIa
— Chelsea FC Women (@ChelseaFCW) February 8, 2026
Mecz przyciągnął na trybuny 9356 widzów, a wśród nich znalazła się legenda muzyki pop – Madonna. Piosenkarka pojawiła się na stadionie nieprzypadkowo; dzień wcześniej jej córki występowały w barwach Tottenhamu w kategorii U-14.
Niewykorzystane szanse Tottenhamu
Spotkanie mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Przez większość pierwszej połowy to podopieczne Martina Ho dyktowały warunki gry. Gospodynie, które w tym sezonie przekraczają oczekiwania i przed tym meczem traciły do Chelsea zaledwie jeden punkt, były bliskie otwarcia wyniku. Najgroźniejszą sytuację stworzyła Olivia Holdt, której potężne uderzenie zatrzymało się jednak na poprzeczce.
Piłka nożna bywa jednak niesprawiedliwa. W 39. minucie, wbrew przebiegowi gry, cios zadała Chelsea. Reprezentantka Anglii, Keira Walsh, precyzyjnym strzałem dała prowadzenie gościom, podcinając skrzydła dobrze dysponowanym rywalkom.
Alyssa. Thompson. Scores. Goals#CFCW pic.twitter.com/hq0E8tiI5I
— Chelsea FC Women (@ChelseaFCW) February 8, 2026
Błyskawiczny cios po przerwie
Nadzieje „Kogutów” na odwrócenie losów meczu zostały rozwiane tuż po wznowieniu gry. W 49. minucie błąd w ustawieniu i brak koncentracji Hanny Wijk wykorzystała Sjoeke Nusken, wdzierając się za linię obrony. Choć jej strzał został zablokowany, do odbitej piłki dopadła Alyssa Thompson, podwyższając prowadzenie na 2:0.
Mimo ambitnej postawy, Tottenham nie zdołał już odpowiedzieć. Porażka ta komplikuje sytuację zespołu Martina Ho w kontekście walki o pierwszą czwórkę, choć progres drużyny względem poprzedniego sezonu pozostaje niezaprzeczalny.











