Piłkarska Hiszpania wstrzymuje oddech! Już w czwartek wieczorem na stadionie Alfredo Di Stéfano dojdzie do 22. starcia gigantów w historii kobiecego futbolu. Stawką jest bilet do półfinału Copa de la Reina, a oczy polskich kibiców będą zwrócone na Ewa Pajor, która wraz z koleżankami z Barcelony spróbuje przedłużyć niesamowitą passę zwycięstw nad „Królewskimi”.
Bitwa o półfinał na Alfredo Di Stéfano
Już po raz trzeci w tym sezonie i czwarty w historii rozgrywek o Puchar Królowej, los skojarzył ze sobą dwie najbardziej rozpoznawalne marki hiszpańskiej piłki. Spotkanie zaplanowano na czwartek o godzinie 21:00. Rywalizacja ta nabiera szczególnego znaczenia, ponieważ odbywa się zaledwie 12 dni po finale Superpucharu Hiszpanii, w którym „Duma Katalonii” po raz kolejny okazała się lepsza od ekipy ze stolicy.
Real Madryt: Walka z „klątwą” Barcelony
Gospodynie przystępują do tego starcia z ogromną chęcią przełamania fatalnej passy – statystyki są dla nich bezlitosne, gdyż przegrały aż 20 z 21 dotychczasowych pojedynków z Barceloną. Mimo to, sztab szkoleniowy pod wodzą Pau Quesady dostrzega progres w grze swojej drużyny. W ostatnich meczach (porażki 0:4 i 0:2) Real potrafił nawiązać walkę, a gole dla rywalek padały głównie po stałych fragmentach gry.
Sytuację madrytczanek komplikują jednak liczne absencje. W kadrze na to spotkanie zabraknie prawdopodobnie takich zawodniczek jak:
- Merle Frohms
- Antonia Silva
- Teresa Abelleira
- Paula Comendador
- Lotte Keukelaar
Ciężar gry mają wziąć na siebie Misa Rodríguez w bramce oraz ofensywne trio: Linda Caicedo, Athenea del Castillo i Caroline Weir, wspierane przez powracającą na szpicę Signe Bruun.
Barcelona: Dominacja, która nie zna granic
Obrończynie tytułu i jedenastokrotne triumfatorki Pucharu Królowej przyjeżdżają do Madrytu w roli zdecydowanych faworytek. Barcelona nie przegrała meczu pucharowego na boisku od lutego 2019 roku, notując od tego czasu imponującą serię 23 zwycięstw i zdobywając pięć trofeów z rzędu. Pere Romeu, trener zespołu z Katalonii, spodziewa się jednak najtrudniejszego z dotychczasowych meczów przeciwko Realowi, wskazując na wyrównujący się poziom obu ekip.
Goście również muszą radzić sobie z osłabieniami, ponieważ z powodu kontuzji nie zagrają Aitana Bonmatí oraz Mapi León. Mimo to, siła ognia Barcelony pozostaje gigantyczna. Na boisku zobaczymy m.in.:
- Alexię Putellas – która właśnie świętowała 32. urodziny i jest najlepszą strzelczynią w historii El Clásico (11 goli).
- Ewę Pajor – polską snajperkę, która ma być kluczem do rozmontowania obrony Realu.
- Caroline Graham, Claudię Pinę oraz Patri Guijarro.
W lidze Barcelona ma obecnie 10 punktów przewagi nad Realem, co pozwala im w pełni skoncentrować się na walce o krajowy puchar. Czy „Królewskie” wykorzystają atut własnego boiska i sprawią sensację, czy też maszyna z Katalonii po raz kolejny okaże się bezlitosna? Odpowiedź poznamy już dziś późnym wieczorem.











