Starcie kontynentów w Londynie: czy afrykańskie królowe zatrzymają rekordowy Arsenal?
Świat

Starcie kontynentów w Londynie: czy afrykańskie królowe zatrzymają rekordowy Arsenal?

Wielka Brytania staje się stolicą światowej piłki klubowej. Już w środę, 28 stycznia, na Brentford Stadium dojdzie do konfrontacji, która zelektryzuje fanów na dwóch kontynentach. Mistrzynie Europy, londyński Arsenal, podejmą absolutne dominatorki z Afryki – marokański zespół ASFAR. Stawką jest historyczny awans do finału pierwszej edycji FIFA Women’s Champions Cup.


Środowy wieczór na Brentford Stadium (start o 18:00 czasu lokalnego, 19:00 w Rabacie) zapowiada się pasjonująco. Naprzeciw siebie staną dwie ekipy, które w 2025 roku zdominowały swoje strefy kontynentalne, zdobywając najważniejsze trofea klubowe.

Arsenal: potęga budowana na rekordach

„Kanonierki” przystępują do turnieju jako triumfatorki Ligi Mistrzyń UEFA 2024/25. Przypomnijmy, że w finałowym starciu w Lizbonie angielski gigant pokonał FC Barcelonę 1:0 po trafieniu Stiny Blackstenius. Zespół pod wodzą Renee Slegers ma za sobą intensywny styczeń. Po bezbramkowym remisie i porażce 0:1 z Manchesterem United (w lidze i pucharze), Arsenal wrócił na zwycięską ścieżkę, ogrywając Aston Villę 2:0 oraz triumfując w takim samym stosunku w prestiżowych derbach z Chelsea zaledwie kilka dni temu.

Warto zaznaczyć, że londyński klub to projekt o niezwykłych fundamentach – założony przez Vica Akersa w 1987 roku, szczyci się m.in. serią 108 meczów bez porażki w lidze angielskiej. Dziś o sile ognia stanowi m.in. Olivia Smith, która latem 2025 roku przeszła z Liverpoolu za rekordową w skali światowej kwotę miliona funtów.

ASFAR: marokańska duma z ambicjami

Reprezentantki Maroka to nie są nowicjuszki na wielkiej scenie. ASFAR to najbardziej utytułowany klub w swoim kraju (12 tytułów w 13 sezonach) oraz dwukrotny zdobywca afrykańskiej Ligi Mistrzyń (2022 i 2025). W ostatnim finale CAF Champions League ekipa trenera Mohameda Amine Aliouy pokonała ASEC Mimosas 2:1.

Droga Marokanek do londyńskiego półfinału była wyboista. W drugiej rundzie turnieju FIFA musiały stoczyć morderczy, zakończony dogrywką bój z chińskim Wuhan Chegu Jiangda WFC (zespół z Wuhan wcześniej wyeliminował nowozelandzki Auckland United FC 1:0). ASFAR jest w doskonałej formie krajowej – w 2026 roku zdążyły już rozbić FUS Rabat 4:1, a wcześniej pokonać Wydad Casablanca aż 5:0. W ich składzie błyszczy Sanaâ Mssoudy, uznana za piłkarkę roku w rozgrywkach międzyklubowych CAF.

Taktyczne szachy w Londynie

Dla Arsenalu, reprezentowanego przez takie doświadczone zawodniczki jak Kim Little czy Mariona Caldentey, turniej jest szansą na zdobycie trofeum już w styczniu. Z kolei dla ASFAR, w którego barwach wystąpią m.in. Zineb Redouani oraz świetnie dysponowana w bramce Khadija Er-Rmichi, to szansa na pokazanie światu potencjału marokańskiego futbolu kobiecego.

Mecz będzie dostępny dla kibiców na całym świecie za pośrednictwem platformy FIFA+.

Merry Piotrowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!