Nowy rok w Women’s Super League rozpoczął się od jednostronnego starcia na Kingsmeadow. Chelsea pewnie pokonała West Ham United 5:0. W barwach gości całe spotkanie między słupkami rozegrała Kinga Szemik.
Dla West Hamu był to pierwszy ligowy występ w 2026 roku pod wodzą nowej trenerki Rita Guarino, która objęła zespół w grudniu. Chelsea, goniąca lidera tabeli Manchester City, od pierwszych sekund narzuciła wysokie tempo i szybko zbudowała przewagę.
Gospodynie objęły prowadzenie już po 49 sekundach, gdy niefortunna interwencja Yu Endo zakończyła się trafieniem samobójczym po dośrodkowaniu Ellie Carpenter. Do przerwy Chelsea prowadziła 4:0, skutecznie wykorzystując kolejne błędy rywalek. Jedna z akcji zakończyła się golem Lauren James po nieudanym wybiciu piłki, a listę strzelczyń w pierwszej połowie uzupełniły Alyssa Thompson oraz Sandy Baltimore.
BALTIMORE WITH A BANGER! 🚀#CFCW pic.twitter.com/1fBAlZpiYw
— Chelsea FC Women (@ChelseaFCW) January 11, 2026
Po zmianie stron obraz gry nie uległ znaczącej zmianie. Baltimore zdobyła drugą bramkę, tym razem z rzutu karnego podyktowanego po zagraniu ręką przez Viviane Asseyi. Chelsea kontrolowała przebieg meczu, nie pozwalając West Hamowi na rozwinięcie skrzydeł w ofensywie.
Dla zespołu z Londynu był to wymagający sprawdzian na tle aktualnych mistrzyń Anglii. West Ham pozostaje w dolnej części tabeli i po wcześniejszym zwolnieniu Rehanne Skinner wciąż szuka stabilizacji. Starcie z Chelsea pokazało skalę wyzwania stojącego przed drużyną w najbliższych tygodniach.
Alyssa. Thompson. Scores. Goals. 🔥#CFCW pic.twitter.com/rmMUZv1Cod
— Chelsea FC Women (@ChelseaFCW) January 11, 2026
Z kolei Chelsea rozpoczęła 2026 rok w zdecydowanym stylu, wysyłając sygnał rywalkom, że pozostaje realnym kandydatem do tytułu. W kolejnych dniach londyński zespół zmierzy się z Crystal Palace w Pucharze Anglii, a następnie czeka go półfinał Pucharu Ligi z Manchester City oraz ligowy hit z Arsenal.
West Ham z kolei uda się na pucharowy mecz z Newcastle United, a do rywalizacji ligowej wróci spotkaniem z Leicester City na King Power Stadium.











