Finał Supercoppa rozegrany na Stadio Adriatico „Giovanni Cornacchia” w Pescarze zakończył się zwycięstwem Juventus, który pokonał AS Roma 2:1. Spotkanie dwóch czołowych zespołów włoskiej piłki kobiecej po raz kolejny potwierdziło, że ich bezpośrednie starcia urastają do rangi nieoficjalnego klasyku.
Od pierwszych minut obie drużyny prezentowały wysoki poziom koncentracji. Gra była intensywna, choć przez dłuższy czas brakowało klarownych sytuacji bramkowych. Zespoły badały się wzajemnie, starając się znaleźć przestrzeń w dobrze zorganizowanych formacjach defensywnych.
Przełamanie nastąpiło w 24. minucie. Kapitan Romy Manuela Giugliano sfinalizowała składną akcję zespołu ze stolicy, wykorzystując podanie po ziemi i precyzyjnym uderzeniem wyprowadziła swoją drużynę na prowadzenie. Juventus odpowiedział jednak konsekwentnym naporem, stopniowo przejmując inicjatywę w końcówce pierwszej połowy.
Wyrównanie padło w 40. minucie. Po dośrodkowaniu Chiara Beccari i interwencji bramkarki Romy piłka trafiła pod nogi Stine Vangsgaard, która bez wahania doprowadziła do remisu. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Po zmianie stron tempo gry nieco spadło, choć to Roma częściej utrzymywała się przy piłce. Obie drużyny miały swoje okazje – aktywna była m.in. Evelyne Viens, a Juventus szukał przełamania po zmianach dokonanych przez sztab szkoleniowy.
Decydujący moment nadszedł w 85. minucie. Doświadczona Cristiana Girelli wykorzystała dośrodkowanie Martina Lenzini, efektownie kończąc akcję w polu karnym i zdobywając bramkę na wagę zwycięstwa. Roma próbowała jeszcze odwrócić losy spotkania w doliczonym czasie gry, jednak defensywa Juventusu utrzymała korzystny rezultat.
Po czterech minutach doliczonego czasu sędzia zakończyła mecz, a Juventus mógł świętować triumf w Supercoppa. Dla zespołu z Turynu był to drugi zdobyty puchar w bieżącym sezonie i kolejne potwierdzenie silnej pozycji w krajowej rywalizacji.
🤍🖤🏆 pic.twitter.com/OSsv601I1N
— JuventusFC (@juventusfc) January 11, 2026











