Reprezentantka Irlandii, Ruesha Littlejohn, po raz pierwszy publicznie odniosła się do kontrowersyjnej sytuacji z meczu Women’s League Cup, w którym została wyrzucona z boiska po starciu z Hannah Cain z Leicester City. Pomocniczka Crystal Palace przyznała, że żałuje swojego zachowania, a selekcjonerka kadry Carla Ward stanowczo potępiła falę nienawiści, jaka spadła na zawodniczkę po wydarzeniach z niedzieli.
Dlaczego Littlejohn została wyrzucona z boiska?
W drugiej połowie meczu Crystal Palace – Leicester doszło do ostrego spięcia między kilkoma zawodniczkami. Po drobnym konflikcie między Olivią McLoughlin i Annabel Blanchard, Hannah Cain weszła między piłkarki, by je rozdzielić. Wtedy do sytuacji włączyła się Littlejohn, która popchnęła Cain. Ta odpowiedziała, a irlandzka pomocniczka zareagowała gwałtownie, chwytając rywalkę i powalając ją na ziemię w sposób, który kibice określili jako „w stylu WWE”.
Littlejohn natychmiast zobaczyła czerwoną kartkę. Mimo gry w osłabieniu, Crystal Palace wygrało 3:0, jednak 35-latka stoi teraz w obliczu możliwego wydłużenia standardowej trzymeczowej kary za brutalne zachowanie.
Littlejohn: „Żałuję, że emocje wzięły górę”
Podczas piątkowej konferencji prasowej Littlejohn otwarcie przyznała, że straciła panowanie nad sobą.
– Oczywiście żałuję, że pozwoliłam, by emocje mnie poniosły. To nie jest piłkarka, jaką chcę być – powiedziała.
– Pracuję z klubem nad wyjaśnieniem sprawy i liczę na uczciwe rozstrzygnięcie. Nie mogę mówić więcej, by nie wpływać na proces.
Dodała, że na zgrupowaniu Irlandii otaczają ją „dobrzy ludzie”, a wsparcie, jakie otrzymała, było bardzo potrzebne.
Carla Ward uderza w krytyków: „To jest okropne. Ona jest człowiekiem”
Selekcjonerka Carla Ward stanowczo stanęła w obronie pomocniczki, potępiając falę hejtu, jaka rozlała się po mediach społecznościowych.
– To obrzydliwe. Widziałam komentarze kierowane w jej stronę i jestem zszokowana. Ruesha jest czyjąś córką, siostrą, człowiekiem. To nie jest okej – powiedziała Ward.
Podkreśliła też, że nienawiść w sieci staje się coraz większym problemem i zaapelowała do platform społecznościowych o „zdecydowaną poprawę monitoringu przemocy online”.
Jej stanowisko wpisuje się w szerszą debatę, jaka toczy się w kobiecej piłce – niedawno Keira Walsh ujawniła, że większość zawodniczek WSL doświadcza regularnych ataków w internecie.
Decyzja FA wkrótce
Littlejohn czeka teraz na decyzję komisji dyscyplinarnej FA, a ogłoszenie wyroku ma nastąpić w najbliższych dniach. Jeśli kara zostanie przedłużona, Crystal Palace będzie musiało radzić sobie bez doświadczonej pomocniczki przez znaczną część decydującego okresu sezonu.











