Marc Skinner, obecny trener Manchesteru United, podpisał nowy, dwuletni kontrakt z możliwością przedłużenia o kolejny rok. 42-letni szkoleniowiec, którego umowa miała wygasnąć pod koniec tego sezonu, prowadzi drużynę od 2021 roku. W zeszłym roku poprowadził United do pierwszego w historii klubu trofeum, zdobywając Puchar Anglii.
Pod jego wodzą drużyna zajmuje obecnie trzecie miejsce w Women’s Super League (WSL) i przygotowuje się do półfinału FA Cup przeciwko Manchesterowi City, który odbędzie się 13 kwietnia.
— To był absolutny zaszczyt pełnić funkcję trenera tego fantastycznego klubu przez ostatnie cztery lata i cieszę się, że mogę kontynuować tę pracę — powiedział Skinner po podpisaniu nowej umowy. — Budujemy młody, głodny sukcesu zespół, który ma na celu regularną walkę o kolejne trofea. Przed nami jeszcze dużo pracy, ale zarówno zawodniczki, jak i cały sztab pokazali już ogromną determinację, by osiągnąć sukces. Nie mogę się doczekać kolejnych kroków w naszej wspólnej podróży.
Skinner wcześniej prowadził Birmingham City oraz Orlando Pride. W sezonie 2022/23 doprowadził Manchester United do historycznego drugiego miejsca w WSL, zapewniając zespołowi pierwszy w historii udział w Lidze Mistrzyń.
Wysokie oczekiwania wobec przyszłego sezonu
Emma Sanders, starsza reporterka BBC Sport zajmująca się kobiecą piłką nożną, zwraca uwagę na zmienny okres, jaki Skinner przeżywał jako trener United. Mimo częstej krytyki ze strony kibiców i konieczności odpowiadania na trudne pytania dotyczące m.in. wypowiedzi Sir Jima Ratcliffe’a o drużynie, odejścia byłego dyrektora sportowego Dana Ashwortha czy negocjacji kontraktowych kluczowych zawodniczek, udało mu się poprowadzić drużynę do znaczących sukcesów.
Zdobycie FA Cup i trzecia z rzędu walka o finał tych rozgrywek to istotne osiągnięcia, a nowa umowa jest nagrodą za dobrą pracę. Jednak przed kolejnym sezonem oczekiwania będą jeszcze wyższe – Manchester United Women będzie musiał udowodnić, że potrafi skutecznie rywalizować na europejskiej arenie.