W ramach 16. kolejki Orlen Ekstraligi Górnik Łęczna odniósł imponujące zwycięstwo, pokonując Pogoni Dekpol Tczew 4:2. Mecz pełen emocji i kontrowersji zakończył się triumfem gości, którzy dzięki temu wynikowi awansowali na 4. miejsce w tabeli.
Pierwsza połowa: Górnik przejmuje inicjatywę
Górnik Łęczna od pierwszych minut zdominował grę, tworząc liczne sytuacje pod bramką gospodarzy. Już w 12. minucie Julia Pietakiewicz otworzyła wynik, wykorzystując precyzyjne podanie od Pauliny Tomasiak. Tczewianki próbowały odpowiedzieć, ale ich akcje były mało skuteczne, a bramkarka Górnika, Sandra Urbańczyk, nie miała większych problemów z interwencjami.
W 34. minucie gospodynie wyrównały po świetnej akcji indywidualnej Klaudii Kamińskiej, która efektownym strzałem pokonała bramkarkę gości. Jednak radość trwała krótko, bo już w 41. minucie Górnik znów wyszedł na prowadzenie. Po kolejnym dośrodkowaniu Tomasiak, tym razem głową, do siatki trafiła Ratajczyk. Do przerwy goście zasłużenie prowadzili 2:1.
Druga połowa: Tomasiak królową asyst
Druga połowa rozpoczęła się od szybkiego gola gospodarzy. W 46. minucie Ola Witczak wykorzystała błąd obrony Górnika i strzałem z bliskiej odległości wyrównała na 2:2. Jednak remis nie utrzymał się długo. W 52. minucie Tomasiak po raz kolejny zagrała kluczową rolę, dośrodkowując do Katji Skupień, która bezbłędnie pokonała bramkarkę Tczewa.
Górnik nie zwolnił tempa i w 73. minucie Tomasiak znów zapisała się na liście asyst, tym razem podając do Ratajczyk. Ofensywna pomocniczka lewą nogą zwiększyła prowadzenie gości do 4:2. Mimo kilku prób odrobienia strat, Pogoń Tczew nie zdołała już zmienić wyniku.
Podsumowanie
Górnik Łęczna pokazał klasę, odnosząc ważne zwycięstwo, które pozwoliło im awansować na 4. miejsce w tabeli. Dominika Tomasiak, autorka trzech asyst, stała się bohaterką spotkania, a cała drużyna zaimponowała skutecznością i determinacją.
Pogoń Dekpol Tczew, mimo zaciętej walki, musiała uznać wyższość rywala. Czy uda im się odbić w kolejnych meczach?