Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Hit 2. ligi dla Wisły Kraków! Ślęza II Wrocław bezradna na własnym boisku (0:3)

Hit 2. ligi dla Wisły Kraków! Ślęza II Wrocław bezradna na własnym boisku (0:3)

Miało być starcie na szczycie i walka o każdy centymetr boiska. Zamiast tego dostaliśmy bolesną lekcję skuteczności. Piłkarki krakowskiej Wisły przyjechały na Dolny Śląsk i bez skrupułów wypunktowały rezerwy ekstraligowej Ślęzy. Wynik 3:0 mówi sam za siebie. Wiślaczki przedłużają swoją zwycięską serię, a gospodynie… cóż, muszą przełknąć bardzo gorzką pigułkę.

Niewykorzystane sytuacje bolą najbardziej

Początek sobotniego spotkania wcale nie zapowiadał krakowskiej dominacji. To wrocławianki miały optyczną przewagę i częściej gościły z piłką na połowie rywalek. Tyle że w piłce nożnej – niezależnie czy mówimy o ekstraklasie, czy rozgrywkach 2. ligi kobiet – za samo posiadanie piłki punktów nikt nie rozdaje.

Po kwadransie gry Ślęza wrzuciła wyższy bieg. Jagoda Wróbel i Nadia Wosik miały przed sobą doskonałe okazje na otwarcie wyniku. I tu pojawia się haczyk. Zabrało zimnej krwi. A stare piłkarskie porzekadło o mszczących się sytuacjach znów uderzyło z brutalną siłą. W 24. minucie Kinga Będkowska znalazła lukę w szeregach obronnych Ślęzy, uderzyła precyzyjnie i wyprowadziła Wisłę na prowadzenie.

Szybki cios przed przerwą. Wisła Kraków pokazuje klasę

Strata gola w takim meczu powinna podziałać jak płachta na byka. Z wrocławianek jednak po prostu zeszło powietrze. Mimo to, w 37. minucie serca kibiców Wisły na moment zamarły – Katarzyna Kuciel huknęła na bramkę, ale piłka z trzaskiem obiła tylko poprzeczkę.

Odpowiedź „Białej Gwiazdy” nadeszła błyskawicznie. Kilkadziesiąt sekund później Daria Kokoszka pokazała, jak wykańcza się akcje, podwyższając wynik na 2:0. Szybki, bezlitosny cios. Gospodynie schodziły do szatni z mocno spuszczonymi głowami.

Druga połowa: Ściana w bramce Ślęzy i ostateczny nokaut

Kto liczył na wielki zryw rezerw 1KS-u po zmianie stron, ten srogo się zawiódł. Na boisku dzieliła i rządziła Wisła Kraków. Zawodniczki z Małopolski grały z większym zębem, przewyższały rywalki dynamiką i sprawiały wrażenie drużyny, która po prostu bardziej pragnie tego zwycięstwa.

Gdyby nie Anna Kowalik, wynik mógłby przypominać bardziej hokej niż piłkę nożną. Bramkarka Ślęzy dwoiła się i troiła. Kilkukrotnie fenomenalnymi interwencjami ratowała swój zespół przed totalnym pogromem, wyciągając strzały, które „musiały” wpaść do sieci. Skapitulowała dopiero rzutem na taśmę. W doliczonym czasie gry (90+1′) Natalia Kuźdub z zimną krwią ustaliła wynik meczu.

Co ten wynik oznacza dla układu sił w 2. lidze grupie południowej?

Stawka tego spotkania była ogromna. Ślęza II Wrocław mogła po tym meczu przeskoczyć w tabeli krakowianki. Efekt jest jednak odwrotny – strata wrocławianek do Wisły wzrosła właśnie do 4 punktów. Drużyna z Krakowa mocno rozpycha się w czubie tabeli 2. ligi grupy południowej i wysyła reszcie stawki jasny sygnał: w tym sezonie interesują nas najwyższe cele.


Raport meczowy – w pigułce:

  • Rozgrywki: 2. liga kobiet, grupa południowa (6. kolejka, sezon 2026/2027)
  • Data: Sobota, 3 października 2026
  • Mecz: Ślęza II Wrocław – Wisła Kraków 0:3 (0:2)

Bramki dla Wisły:

  • ⚽ 0:1 – Kinga Będkowska (24′)
  • ⚽ 0:2 – Daria Kokoszka (38′)
  • ⚽ 0:3 – Natalia Kuźdub (90+1′)

Joanna Kalinowska

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!