Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Trzy rzuty rożne, trzy bolesne ciosy – AP Orlen Gdańsk rozstrzygnął Lechitek losy! [Ekstraliga]

Trzy rzuty rożne, trzy bolesne ciosy – AP Orlen Gdańsk rozstrzygnął Lechitek losy! [Ekstraliga]

Piłka nożna bywa do bólu pragmatyczna. Możesz utrzymywać się przy piłce, tkać koronkowe akcje na skrzydłach i biegać od pola karnego do pola karnego. A potem przychodzi stały fragment gry. Jeden, drugi, trzeci. I po meczu. Tak dokładnie wyglądało sobotnie starcie, w którym AP Orlen Gdańsk podjął u siebie Lech Poznań UAM. Wynik 3:1 mówi sam za siebie. Gospodynie z Pomorza miały na to spotkanie bardzo konkretny plan. Zrealizowały go po prostu perfekcyjnie.

Złudzenia Kolejorza i gdański pragmatyzm

Początek meczu 7. kolejki Ekstraligi Kobiet na gdańskich obiektach absolutnie nie zwiastował problemów przyjezdnych. Ba, to piłkarki z Wielkopolski wyszły na murawę z gigantycznym apetytem na grę. Zespół trenerki Alicji Zając ewidentnie chciał szybko odkuć się za ostatnie straty punktów. Szybko rzuciły się do ataku. Oliwia Związek sprytnie urwała się obrończyniom, wychodząc sam na sam z bramkarką, ale sędzia błyskawicznie odgwizdała spalonego. Chwilę później z dystansu kropnęła Michalina Wiśniewska, posyłając piłkę tuż nad poprzeczką.

I tu pojawia się haczyk. Poznanianki mozolnie budowały akcje, szarpała na prawej flance Aleksandra Kuśmierczyk, ale w polu karnym wiało pustką. Brakowało zawodniczek, które mogłyby zamknąć dośrodkowanie strzałem.

Z kolei ekipa Macieja Kalkowskiego spokojnie przeczekała tę nawałnicę. Dobrze poukładały się w tyłach, zacieśniły szyki. A w 20. minucie gospodynie wyprowadziły pierwszy, niezwykle precyzyjny cios. Rzut rożny, dobrze dograna piłka, zamieszanie w polu karnym i Roksana Jagodzińska uderza celnie do siatki. 1:0. Szybko, prosto i skutecznie.

Kopia, która ostatecznie pogrążyła Lech Poznań UAM

Druga połowa momentami przypominała walenie głową w mur. Lechitki po przerwie (na boisku zameldowała się m.in. Amelia Guzenda) znów przejęły inicjatywę. Spychały rywalki głęboko na ich własną połowę. Tylko co z tego, skoro gdański blok defensywny ani drgnął?

W 70. minucie historia zatoczyła koło. Kolejny rzut rożny dla AP Orlen Gdańsk. Znów ogromny kocioł pod bramką Kolejorza. Julia Brzozowska przytomnie wyłożyła piłkę do Klaudii Fabovej, ta uderzyła, po drodze rykoszet i Jagoda Sapor kompletnie zmylona. Zrobiło się 2:0.

Nadzieja dla gości błysnęła jeszcze w 79. minucie. Świetna, dynamiczna akcja Aleksandry Szoliby, precyzyjne dogranie, a rezerwowa Lena Sworska płaskim strzałem z okolic dwunastego metra zdobywa gola kontaktowego. 2:1. Złapiesz kontakt, idziesz za ciosem, prawda? Nic z tego.

Chwilę później poznanianki fatalnie rozegrały rzut wolny na połowie rywalek. Gdańszczanki błyskawicznie przejęły piłkę i ruszyły z zabójczą kontrą. Fabova pomknęła lewą stroną, kropnęła na bramkę, a wyciągnięta jak struna Sapor cudem zbiła piłkę na róg. I znów – klasyka tego popołudnia. Dośrodkowanie z narożnika, wygrana walka w powietrzu i w 85. minucie Julia Brzozowska definitywnie zamyka ten mecz. Nokaut.


MVP Spotkania: Julia Brzozowska (AP Orlen Gdańsk)

Kluczowa asysta przy bramce na 2:0 i ostateczny cios w postaci gola na 3:1. Brzozowska była wszędzie tam, gdzie decydowały się losy meczu w polu karnym poznanianek. Zachowała niewiarygodną zimną krew w gigantycznym zamieszaniu. Udowodniła, jak wielką wagę w piłce nożnej kobiet ma doskonałe czucie przestrzeni przy stałych fragmentach.

Oceniamy widowisko

Ocena meczu: 6.5/10 Dla neutralnego kibica śledzącego zmagania Ekstraligi Kobiet – to były naprawdę solidne zawody. Mieliśmy mnóstwo walki w środku pola, cztery bramki i klasyczny dowód na to, że skuteczność jest ważniejsza niż posiadanie piłki. Gdańszczanki zasługują na wysoką notę za wyrachowanie i taktyczną dojrzałość. Lech UAM mocno obniża swoją ocenę za kryminał w kryciu przy rzutach rożnych oraz rażącą nieskuteczność w budowaniu akcji oskrzydlających.

Wnioski po końcowym gwizdku

  • Gdańsk melduje się na podium. Dla AP Orlenu to już piąty mecz z rzędu bez porażki (w tym aż cztery zwycięstwa). Grają bez fajerwerków, ale punktują z precyzją chirurga. Cichy kandydat do mocnego zamieszania w czołówce.
  • Wielkopolski alarm bije coraz głośniej. Piłkarki Lecha Poznań UAM nie wygrały ligowego starcia od 1 sierpnia. Uciułanie zaledwie czterech punktów w pięciu ostatnich spotkaniach sprawia, że Kolejorz balansuje tuż nad strefą spadkową, mając nad nią zaledwie dwa punkty przewagi.
  • Stałe fragmenty wciąż wygrywają mecze. Ten wyświechtany piłkarski truizm na stadionie w Gdańsku zyskał status twardego prawa fizyki. Jeśli tracisz trzy gole z rzutów rożnych, po prostu nie masz prawa wywieźć z trudnego terenu choćby punktu.

Joanna Kalinowska

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!