Zaznaczcie ten weekend w kalendarzu. Przed nami kolejka, która ma absolutnie wszystko: historyczne starcie na jednym z najbardziej ikonicznych stadionów świata, powroty mistrzyń świata do lat 20, bezpardonową walkę o ligowe podium i nerwowe pojedynki o przetrwanie na dnie tabeli.
Hiszpańska Liga F wrzuca najwyższy bieg.
Sobota: powroty mistrzyń świata i bezpośrednie starcie o podium
Sobotnie granie otwierają dwa mecze w samo południe. W Barcelonie RCD Espanyol podejmie beniaminka, Deportivo Alavés. Gospodynie nie przegrały od trzech spotkań i chcą dyktować tempo gry, ale ich sytuacja kadrowa przypomina szpital – do długiej listy kontuzjowanych dołączyła pauzująca za czerwoną kartkę Patri Ojeda. Rywalki z Kraju Basków również zagrają bez swojej zawieszonej snajperki Kumpy Brimy, za to ze świeżo upieczoną złotą medalistką mundialu U-20, Amayą Garcíą.
Równolegle Sevilla FC sprawdzi formę FC Badalona Women. Andaluzyjki chcą zmazać plamę po pechowej porażce z Eibarem (0:1). Z kolei ekipa z Katalonii przeżywa lekki kryzys strzelecki – od dwóch kolejek nie zdobyła ani punktu, ani bramki. O wyniku zadecydują detale.
Popołudniu przenosimy się na legendarne Riazor, gdzie Deportivo Abanca zmierzy się z Atlético Madryt. Kibice w Galicji uroczyście przywitają swoje złote dziewczyny z kadry U-20 – Ainoę Gómez i Marisę Garcíę. Deportivo marzy o pierwszej domowej wygranej, a okazja jest przednia. Atlético przyjeżdża poturbowane po porażce 2:3 z Athletic Club, a w ich składzie zabraknie pauzującej za kartki Luany oraz kontuzjowanych Silvii Lloris i Jenni Hermoso.
Sobotę zamknie prawdziwy hit na Fernando Torres: Madrid CFF (3. miejsce, 12 punktów) kontra Athletic Club (4. miejsce, 10 punktów). Gospodynie grają futbol widowiskowy i skuteczny, ale zmagają się z absencjami kilku ważnych ogniw. Baskijki przyjeżdżają bez zawieszonej Clary Pinedo, lecz ze wsparciem wracających z reprezentacji mistrzyń globu – Elene Gurtubay oraz Danieli Agote. Poprzedni sezon pokazał, że Athletic potrafi wygrywać w stolicy, więc iskry polecą na pewno.
Niedziela: Camp Nou otwiera bramy na El Clásico
Niedzielny poranek zapowiada się równie intensywnie. O 12:00 Costa Adeje Tenerife podejmie Logroño United. Obie drużyny dzieli zaledwie punkt. Kanaryjki po dramatycznym boju z Valencią chcą wreszcie ustabilizować formę, mimo że urazy wyeliminowały z gry m.in. Érikę González i Pisco.
W tym samym czasie rewelacja sezonu, SD Eibar (5. miejsce, żelazna defensywa i czyste konta), spróbuje podbić teren Granada CF. Gospodynie złapały oddech po wygranej z Badaloną, ale naprzeciw stanie zgrany baskijski kolektyw bez ani jednej kontuzji w kadrze.
O 17:00 oczy piłkarskiego świata skierują się na Katalonię. FC Barcelona kontra Real Madryt na Spotify Camp Nou. Po raz pierwszy w historii obiekt ten gości ligowe El Clásico kobiet. Szesnaście kamer, gigantyczna oprawa i dwie niepokonane dotąd siły.
Barcelona imponuje formą – po rozbiciu Romy 6:0 w Lidze Mistrzyń kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Z kolei wiceliderki z Madrytu (13 punktów) zremisowały w Europie z Manchesterem City i wierzą w przełamanie kompleksu rywalek z Katalonii. Na murawie zobaczymy też snajperski pojedynek na szczycie: Claudia Pina kontra Felicia Schröder. Obie przewodzą ligowej klasyfikacji strzelczyń z pięcioma golami na koncie.
Weekend zamknie o 19:30 starcie o tlen. Ostatnia w tabeli Valencia CF (zero punktów na koncie) podejmie Real Sociedad (dwa punkty). Gospodynie są pod ścianą. Baskijki z San Sebastián w lidze zawodzą, lecz podbudowały morale pewnym triumfem 4:0 nad szkockim Hearts w europejskich pucharach. Tu nikt nie odstawi nogi.
Terminarz 6. kolejki Ligi F
Sobota, 3 października:
- 12:00 – RCD Espanyol vs Deportivo Alavés
- 12:00 – Sevilla FC vs FC Badalona Women
- 16:00 – Deportivo Abanca vs Atlético de Madrid
- 18:00 – Madrid CFF vs Athletic Club
Niedziela, 4 października:
- 12:00 – Costa Adeje Tenerife vs Logroño United
- 12:00 – Granada CF vs SD Eibar
- 17:00 – FC Barcelona vs Real Madrid CF
- 19:30 – Valencia CF vs Real Sociedad
