Myślisz, że przy stanie 0:2 mecz jest już praktycznie przegrany? Piłkarki Bayeru Leverkusen udowodniły, że to dopiero początek zabawy. W 6. kolejce Bundesligi kobiet zaserwowały kibicom emocjonalny rollercoaster, wyrywając zwycięstwo z rąk Werderu Brema. I tu pojawia się nasz ulubiony akcent – Paulina Tomasiak. Polka zagrała od dechy do dechy, harowała za dwie, a na deser dorzuciła asystę przy decydującym golu. Ale po kolei.
Koszmar w pierwszej połowie. Kontuzja i rzut karny
Początek na stadionie w Leverkusen zapowiadał totalną katastrofę dla gospodyń. W połowie pierwszej części gry doszło do fatalnie wyglądającego zderzenia. Bramkarka „Aptekarek”, Rafaela Borggräfe, ostro wpadła w Michelle Ulbrich z Werderu. Efekt? Rzut karny dla przyjezdnych i bolesna kontuzja samej Borggräfe.
Po długiej przerwie na boisku musiała zameldować się rezerwowa golkiperka, Charlotte Voll. Z marszu stanęła przed trudnym zadaniem i niestety – przy strzale z 11 metrów w wykonaniu Luny Vanzeir (26. minuta) była bezradna. Zaledwie pięć minut później Werder poszedł za ciosem. Strzał Michelle Weiß odbił się rykoszetem i piłka znów zatrzepotała w siatce. 0:2 na tablicy. Cisza na trybunach. Sprawa wydawała się beznadziejna.
Przebudzenie mocy i genialny zmysł Polki
Z szatni wyszła jednak zupełnie inna drużyna. Bayer wrzucił wyższy bieg, a sygnał do ataku dała Cornelia Kramer. Dwa szybkie, piekielnie precyzyjne ciosy w 54. i 56. minucie odwróciły losy spotkania. Mamy remis! Werder był w głębokim szoku, a gospodynie wyraźnie poczuły krew.
I tu dochodzimy do kulminacji. 81. minuta meczu. Paulina Tomasiak świetnie czyta grę w środku pola i dostrzega wprowadzoną chwilę wcześniej Lobke Loonen. Posyła idealne podanie. Loonen uderza, gol! 3:2 dla Bayeru Leverkusen.
Pierwsze domowe zwycięstwo w tym sezonie stało się faktem. Dzięki tej wygranej ekipa Polki zgromadziła już 12 punktów, przeskakując w tabeli kobiecej Bundesligi bezpośrednio nad Werder (10 punktów) i zajmując świetne, czwarte miejsce.
Maszyna się nie zatrzymuje. Forma Pauliny Tomasiak imponuje
Polka jest obecnie w absolutnym gazie. Niemieckie boiska wyraźnie jej służą, a rywalki mają spory problem z jej upilnowaniem. Spójrzmy tylko na jej dorobek z ostatnich czterech spotkań. Te liczby robią wrażenie:
-
Werder Brema – asysta (przy bramce na wagę zwycięstwa!)
-
Freiburg – asysta
-
Bayern Monachium – 2 fenomenalne gole
-
TSG Hoffenheim – 1 gol
Trzy gole i dwie asysty w czterech potyczkach z absolutną ligową czołówką. Tomasiak nie tylko punktuje, ale bierze na siebie ciężar gry w najważniejszych momentach. Z taką formą to tylko kwestia czasu, aż usłyszymy o jej kolejnych popisach. Czekamy na więcej!
