Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » [UWEC]: Historyczny awans! Czarni Sosnowiec odprawiają Islandki i są w 1/8 finału!

[UWEC]: Historyczny awans! Czarni Sosnowiec odprawiają Islandki i są w 1/8 finału!

To miała być tylko formalność. I wiecie co? Dokładnie tak było. Piłkarki Czarnych Sosnowiec znów udowodniły, że na europejskich boiskach czują się jak ryba w wodzie. Mistrzynie Polski pewnie zamknęły dwumecz z islandzkim Breidablikiem, wygrywając u siebie 1:0. Tym samym z podniesionymi głowami meldują się w 1/8 finału Pucharu Europy Kobiet. Brzmi dumnie, prawda?

Przeżyjmy ten piłkarski wieczór jeszcze raz.

ArcelorMittal Park – twierdza nie do zdobycia

Po rozbiciu rywalek 6:2 na mroźnej Islandii, rewanż w Sosnowcu zapowiadał się na spokojny spacer. Murawa na ArcelorMittal Park to prawdziwy europejski top. Piłkarki trenera Sebastiana Stemplewskiego od razu rzuciły się na rywalki. Chciały szybko załatwić sprawę.

Już w szóstej minucie pachniało golem. Klaudia Miłek uderzyła w słupek. Chwilę później Karlina Miksone poprawiła… prosto w poprzeczkę. Pech? Trochę tak. Inicjatywa jednak ani na moment nie wymknęła się z rąk gospodyń. Islandki rozpaczliwie murowały dostęp do własnej bramki, modląc się o najniższy wymiar kary. Do przerwy ta sztuka im się udawała.

Patrycja Sarapata zdejmuje klątwę

Zegar tykał. Sosnowiczanki biły głową w mur, ale brakowało wykończenia. Aż w końcu nadeszła 57. minuta.

W polu karnym gości zrobiło się gigantyczne zamieszanie. Taka klasyczna, piłkarska przebitka. Najwięcej zimnej krwi zachowała w niej Patrycja Sarapata. Najpierw efektownie złożyła się do strzału nożycami, co dało drużynie rzut rożny. Chwilę po wznowieniu gry uderzyła ponownie. Piłka wróciła pod jej nogi, a dobijając własny strzał, wreszcie wpakowała futbolówkę do siatki.

1:0. Kamień z serca. Trybuny, na których zasiadło ponad dwa tysiące kibiców, wreszcie mogły eksplodować z radości.

Rzut karny, który przejdzie do historii (tej zabawniejszej)

I tu pojawia się mały haczyk. Końcówka meczu dostarczyła nam nieoczekiwanego thrillera. Sprawa jest prosta – rzuty karne potrafią płatać figle.

W 81. minucie faulowana w polu karnym była Daria Kurzawa. Sędzia bez wahania wskazała na „wapno”. Do piłki podeszła Klaudia Miłek. Królowa strzelczyń Ekstraligi i autorka aż czterech goli z pierwszego starcia z Islandkami. Strzela. Bramkarka Taylor Kane z trudem, ale broni.

Czekajcie, to nie koniec. Arbiter dopatrzyła się przewinienia i nakazała powtórzyć stały fragment. Miłek uderza drugi raz. I zgadnijcie co? Amerykańska golkiperka Breidabliku znów wyciąga piłkę! Zły dzień w biurze? Zdarza się najlepszym. Na szczęście ten mały zgrzyt absolutnie nie popsuł nastrojów w obozie mistrzyń Polski.

Co dalej? Europa patrzy na Sosnowiec

Czarni Antrans Sosnowiec tworzą historię. To pierwszy polski klub, który zaszedł tak daleko na zapleczu Ligi Mistrzyń. Po odpadnięciu z eliminacji do Champions League, dziewczyny dostały drugie życie w Pucharze Europy i wyciskają z niego maksimum.

Kto stanie na ich drodze w 1/8 finału? Losowanie zaplanowano na 2 października. W puli czekają prawdziwe potęgi piłki nożnej kobiet – z wielkim VFL Wolfsburg na czele. Strach? Ani trochę. Raczej potężna ekscytacja przed kolejnym wyzwaniem. Pierwsze mecze tej fazy zobaczymy na przełomie października i listopada.

Weronika Bryndza

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!