Osiem tysięcy ludzi na trybunach w Łodzi, sto dwadzieścia minut zaciekłego szachu i seria rzutów karnych, w której tętno skakało pod sufit. Tak właśnie wyglądał wielki finał Mistrzostw Świata U-20 Kobiet 2026. Hiszpanki dokonały czegoś wielkiego: wyrwały złoto reprezentacji Korei Północnej, uciszyły dawne demony i po czterech latach znowu wdrapały się na sam szczyt globu.
To nie był zwykły mecz o puchar. To była czysta, sportowa vendetta zaserwowana na chłodno.
¡Las Campeonas! 🏆🇪🇸@SEFutbolFem | #U20WWC pic.twitter.com/zAMk2X9qBa
— FIFA Women's World Cup (@FIFAWWC) September 27, 2026
Mur w bramce KRLD i hiszpańskie oblężenie
Od pierwszego gwizdka brazylijskiego arbitra Charly’ego Strauba plan ekipy Davida Aznara był jasny: odebrać rywalkom tlen. Hiszpanki weszły w ten mecz bez cienia kompleksów. Wymieniały podania z chirurgiczną precyzją, a tercet pomocniczek – Irune Dorado, Cristina Librán i Ainoa Gómez – momentami bawił się z rywalkami w dziadka.
Brakowało tylko jednego. Gola.
Okazje mnożyły się z każdą minutą. Już w 6. minucie obronie urwała się Pau Comendador. Chwilę później sam na sam wychodziła Alba Cerrato. Wynik? Wciąż 0:0. Między słupkami Korei Północnej cuda wyczyniała Pak Ju Gyong. Wyciągała piłki niemożliwe, broniła nogami na linii, zbijała bombę Comendador z dystansu prosto w okienko. Kiedy Hiszpania kończyła dogrywkę z kosmicznym bilansem 22 oddanych strzałów, rywalki odpowiedziały zaledwie dziewięcioma.
Azjatki polowały na pojedynczy błąd. Przed przerwą rezerwowa Ho Kyong omal nie uciszyła stadionu ŁKS-u, ale wtedy hiszpańska defensywa z Noą Jiménez i Silvią Cristóbal pokazała, dlaczego nikt nie potrafił wbić im gola przez całą fazę pucharową. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. O losach Pucharu Świata musiała zdecydować wojna nerwów.
Silvia Cristóbal earns the #VisaPlayerOfTheMatch award in the #U20WWC Final! 🌟 pic.twitter.com/jW1gUuwXq1
— FIFA Women's World Cup (@FIFAWWC) September 27, 2026
Próba charakteru z jedenastu metrów. Laia López bohaterką
Rzuty karne w finale mundialu potrafią złamać nawet najbardziej doświadczone zawodniczki. A tu mowa o dziewczynach, które dopiero wchodzą w dorosły futbol.
Presja? Gigantyczna.
Korea Północna zaczęła od trafienia, ale potem na scenę weszła hiszpańska bramkarka, Laia López. Wyczekała Choe Yon-A, wyczuła jej intencje i pewnie odbiła piłkę. Gdy po stronie Hiszpanii zimną krew zachowały Marisa García, Celia Segura i Carla Julià, ciężar decydującej jedenastki wzięła na siebie Daniela Agote. Krótki rozbieg, pewny strzał i zrobiło się 4:3.
Kropkę nad „i” postawiła koreańska pomocniczka Pak Il Sim. Nie wytrzymała ciśnienia. Piłka minęła słupek, a hiszpańska ławka rezerwowych eksplodowała z radości.
Dla tego pokolenia wygrana smakuje podwójnie. Dwa lata wcześniej, podczas mundialu U-17, te same dziewczyny musiały przełknąć gorzką pigułkę i uznać wyższość rówieśniczek z Pjongjangu. W Łodzi role wreszcie się odwróciły.
Absolutny nokaut: Złota Piłka, Złoty But i Złota Rękawica dla Hiszpanek
Kiedy kapitan Cristina Librán unosiła puchar w łódzkie niebo, na murawie trwała już feta, jakiej ten stadion dawno nie widział. Hiszpanki nie tylko zgarnęły tytuł mistrzyń świata do lat 20, ale dosłownie zdemolowały konkurencję w plebiscytach indywidualnych.
Turniej w Polsce należał do nich od pierwszego do ostatniego dnia:
- Rosalía Domínguez odebrała Złotą Piłkę dla najlepszej zawodniczki całego mundialu. Mózg drużyny, zawodniczka od czarnej roboty i genialnych podań prostopadłych.
- Pau Comendador wyjechała z Łodzi ze Złotym Butem za sześć trafień na turnieju oraz z Brązową Piłką.
- Laia López zasłużenie założyła Złotą Rękawicę dla najlepszej bramkarki globu.
- Koreańska kapitan Ri Kuk-Hyang odebrała Srebrną Piłkę, a nagroda Fair Play powędrowała do reprezentacji USA.
¡España es el campeón de la #U20WWC! 🏆 pic.twitter.com/flIvWGIj0D
— Copa Mundial FIFA 🏆 (@fifaworldcup_es) September 27, 2026
Raport meczowy: Finał FIFA U-20 Women’s World Cup 2026
- Wynik: Hiszpania U-20 – Korea Północna U-20 0:0 (karne: 4:3)
- Miejsce: Stadion Miejski im. Władysława Króla (ŁKS), Łódź
- Frekwencja: 8 047 widzów
- Sędzia główny: Charly Straub (Brazylia)
Składy wyjściowe:
-
Hiszpania: Laia López – Noe Bejarano, Silvia Cristóbal, Aïcha Camara, Noa Jiménez – Irune Dorado, Cristina Librán, Rosalía Domínguez, Ainoa Gómez – Pau Comendador, Alba Cerrato. (Z ławki wchodziły: Daniela Agote, Elene Gurtubay, Celia Segura, Carla Julià, Marisa García).
Trener: David Aznar.
-
Korea Północna: Pak Ju Gyong – Jong Pok Yong, Ri Ye Gyong, Choe Chong Gum, Ri Kuk Hyang – Jon Il Chong, So Ryu Gyong, Pak Il Sim, Choe Rim, Ro Un Hyang – Pak Ok I. (Z ławki: Ho Kyong, Choe Yon A, Ri Pom, Ri Su Jong, An Kyong Yong).
Trener: Han Chol Hak.
Ta hiszpańska generacja nie ma limitów. Dziewczyny Davida Aznara zagrały futbol dojrzały, bezczelnie pewny siebie i bezkompromisowy. Polska okazała się dla nich szczęśliwym domem, a łódzki finał dobitnie pokazał, że kobiecy futbol na Półwyspie Iberyjskim ma przed sobą złote lata. Jeśli te zawodniczki w takim tempie będą zasilać seniorską kadrę, rywalkom w Europie i na świecie pozostanie chyba tylko walka o srebro.

„Od pierwszgo gwizdka brazylijskiego arbitra Charly’ego Strauba”… hmm, ja tam widziałam kobietę, podobnie jak w przypadku wszystkich innych sędzi (przynajmniej tych na boisku) w tych mistrzostwach.