Startuje nowy sezon Serie A kobiet 2026/27, a my od razu dostajemy świetne widowisko na tacy. W meczu otwarcia pierwszej kolejki Juventus Women pokazał mistrzowski charakter, odwracając losy spotkania z Napoli. Z polskiej perspektywy cieszy świetna postawa Kingi Kozak, która zapisała na swoim koncie asystę przy jedynym trafieniu dla przyjezdnych. Ale po kolei.
Mocne otwarcie w Bielli. Napoli uderza jako pierwsze
Juventus wyszedł na murawę głodny bramek. Gospodynie rzuciły się do ataków od pierwszego gwizdka. Już w siódmej minucie Redondo postraszyła defensywę Napoli groźnym strzałem głową po rzucie rożnym. Chwilę później Beretta musiała wyciągać się jak struna po uderzeniu Schatzer, a w 12. minucie Noordman pomyliła się o centymetry. Pachniało golem dla „Bianconere”.
I tu pojawia się haczyk. Piłka nożna bywa przewrotna, a niewykorzystane sytuacje lubią wracać niczym bumerang.
Polski akcent: Kinga Kozak robi różnicę
Mamy 16. minutę spotkania. Napoli rusza z szybką akcją. Kinga Kozak świetnie odnajduje się w polu karnym, zgarnia piłkę i sprytnie zagrywa ją w samo serce szesnastki. Tam czeka już Mece. Była zawodniczka Juventusu bezlitośnie wykorzystuje zamieszanie, pakuje piłkę do siatki i jest 1:0 dla Napoli. Szok na trybunach w Bielli. Warto odnotować, że nasza reprezentantka zagrała bardzo solidne 71 minut, po czym zmieniła ją Olga Massombo. Kozak zdecydowanie robiła w tym meczu różnicę na plus.
Juventus wrzuca wyższy bieg. Remis to za mało
Radość ekipy z południa Włoch nie trwała jednak długo. Zaledwie pięć minut. Juventus odpowiedział niemal natychmiastowo. W 21. minucie Redondo dostała dokładne podanie w polu karnym, ułożyła sobie piłkę na prawej nodze i mierzonym strzałem w lewy, dolny róg pokonała bezradną Berettę. Mamy remis.
Od tego momentu Juventus zaczął dyktować warunki. Sarriegi próbowała z dystansu, Godo zmuszała bramkarkę Napoli do najwyższego wysiłku. Przed przerwą goście mieli jeszcze jedną fenomenalną szansę, by ponownie wyjść na prowadzenie. Banusic uprzedziła wybiegającą De Jong, ale jej strzał czubkiem buta minął słupek o milimetry. Do szatni piłkarki schodziły przy stanie 1:1. Sprawa wciąż była otwarta.
Kropka nad „i”. Trzy punkty zostają w Turynie
Druga połowa zaczęła się od trzęsienia ziemi. W 48. minucie Carbonell huknęła w poprzeczkę z samego środka pola karnego. Juventus wrzucił najwyższy bieg, a defensywa Napoli pękała w szwach.
Decydujący cios padł w 55. minucie. Sarriegi genialnie wypatrzyła Godo, a ta precyzyjnym strzałem w prawy róg dała „Starej Damie” upragnione prowadzenie 2:1. Gospodynie poczuły krew i szukały kolejnych trafień. Sarriegi i Redondo na przemian nękały defensywę, ale Beretta długo utrzymywała swój zespół w grze.
Aż do 90. minuty. Chiba dopadła do piłki i udowodniła, że napastnik nie potrzebuje wiele miejsca. Uderzyła z bardzo ostrego kąta, znajdując lukę przy krótkim słupku. 3:1. Pozamiatane.
Juventus Women zgarnia pierwsze trzy punkty w nowym sezonie Serie A Kobiet. „Bianconere” wysyłają jasny sygnał reszcie stawki: w tym roku nie będzie taryfy ulgowej. A my z ciekawością będziemy obserwować kolejne mecze Napoli, bo Kinga Kozak wyraźnie ma apetyt na świetny sezon.
