Zapomnijcie o lekceważącym określeniu „mecz pocieszenia”. Gdy na szali leży pierwszy w historii medal mistrzostw świata, nikt nie kalkuluje. W sobotni wieczór w Łodzi nie będzie miejsca na asekurację. Zobaczymy pot, walkę wręcz i grę do utraty tchu.
Włoszki i Kolumbijki staną do bezpośredniego pojedynku o brązowy medal Mistrzostw Świata Kobiet U-20. Dla obu nacji to moment przełomowy. Półfinałowe łzy zdążyły już obeschnąć. Teraz liczy się tylko jedno: stanąć na podium i zapisać się złotymi zgłoskami w dziejach rodzimego futbolu.
Włoska bajka, w którą nikt nie wierzył
Przed pierwszym gwizdkiem turnieju na kadrę Włoch stawiali chyba tylko najwierniejsi kibice i rodziny zawodniczek. Trudno się dziwić. Azzurrine nie grały na mundialu tej kategorii od czternastu lat. Mało tego – w całej historii swoich dotychczasowych występów w MŚ U-20 nie wygrały ani jednego meczu. Dosłownie ani jednego.
Na polskich boiskach stworzyły jednak historię, która zaskoczyła całą piłkarską Europę.
Najpierw rzuciły na kolana faworyzowane Amerykanki (2:1). Zaraz potem stoczyły porywający, zremisowany bój z Japonią (2:2), a w ćwierćfinale bez dyskusji odprawiły Koreę Południową (3:1). Zatrzymały je dopiero w półfinale genialne Hiszpanki.
I choć kapitan zespołu Azzurra Gallo nie ukrywała żalu po odpadnięciu z walki o złoto, z włoskiego obozu bije ogromna determinacja. Piłkarki wiedzą, jak wielki sukces już osiągnęły. Włochy mają co prawda brąz mundialu U-17 z 2014 roku, ale podium w kategorii U-20 to dla nich zupełnie nowy rozdział. W sobotę zrobią wszystko, by nie wracać do domów z pustymi rękami.
Kolumbia: twardy charakter, żelazne nerwy i rachunki do wyrównania
Po drugiej stronie boiska stanie drużyna ulepiona z zupełnie innej gliny. Reprezentacja Kolumbii pod wodzą Carlosa Paniaguy to czysty piłkarski temperament i żelazna dyscyplina. Te dziewczyny doskonale wiedzą, jak cierpieć w defensywie i czekać na jeden decydujący cios.
Polscy kibice przekonali się o tym na własnej skórze. To właśnie Kolumbijki zamknęły drogę naszej reprezentacji w 1/8 finału, zdobywając bramkę w samej końcówce spotkania. Równie bezwzględnie zagrały rundę później przeciwko Nigerii, wygrywając kolejne spotkanie 1:0. Dopiero świetnie dysponowana Korea Północna znalazła na nie sposób w półfinale.
Dla zawodniczek z Ameryki Południowej łódzki mecz ma wymiar osobistej misji. Dwa lata temu na własnej ziemi odpadły przedwcześnie, co wywołało w kraju ogromny zawód. Selekcjoner Paniagua bezustannie powtarza swoim piłkarkom, że w sobotę na murawie mają zostawić serce i zagrać z dumą godną reprezentantek kraju. Kolumbia doskonale pamięta też bolesną porażkę w meczu o brąz z 2010 roku przeciwko Korei Południowej. Tym razem powtórki z tamtego scenariusza nikt w Bogocie nie zaakceptuje.
Liczby, które podgrzewają atmosferę przed meczem w Łodzi
-
3 zwycięstwa Włoszek: Wszystkie trzy wygrane mecze, jakie Włochy zapisały na swoim koncie w całej historii MŚ U-20, odniosły właśnie podczas trwającego turnieju w Polsce.
-
50% skuteczności Kolumbii: Ćwierćfinałowy triumf nad Nigerią był dziesiątym zwycięstwem Kolumbijek w historii występów na mistrzostwach U-20, co daje im równe 50 procent wygranych spotkań na tym szczeblu.
-
Historyczny krążek: Bez względu na końcowy rezultat, zwyciężczynie sobotniego boju odbiorą pierwszy medal MŚ U-20 w historii swojej federacji.
Mecz Włochy – Kolumbia U-20: transmisja TV i stream online. Gdzie obejrzeć?
Starcie zapowiada się wybornie. Zobaczymy zderzenie dwóch odmiennych piłkarskich kultur: europejskiej taktyki z południowoamerykańskim ogniem. Kibice, którzy chcą śledzić to widowisko na żywo, mają do dyspozycji darmowe i legalne źródła:
-
Mecz: Włochy U-20 – Kolumbia U-20 (Mecz o 3. miejsce MŚ Kobiet U-20)
-
Termin: Sobota, 26 września 2026 r., godzina 18:00
-
Lokalizacja: Stadion Miejski ŁKS Łódź (al. Unii Lubelskiej 2)
-
Transmisja w internecie: Darmowy stream na żywo w języku polskim przeprowadzi portal sport.tvp.pl oraz aplikacja mobilna TVP Sport.
-
Transmisja międzynarodowa: Spotkanie będzie można obejrzeć także na platformie FIFA+ oraz w serwisie DAZN (w wybranych krajach).
-
Bilety: Ostatnie wejściówki na trybuny łódzkiego stadionu można jeszcze nabyć za pośrednictwem oficjalnej strony biletowej FIFA.
W sobotę od godziny 18:00 w Łodzi nikt nie będzie kalkulował. Dziewięćdziesiąt minut twardej walki rozstrzygnie, kto wróci do domu w glorii chwały, a kto zgorzkniały tuż przed metą.
