Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Gol Julii Matuschewskiej to za mało. Szalona końcówka i remis FC Basel

Gol Julii Matuschewskiej to za mało. Szalona końcówka i remis FC Basel

Czasem futbol bywa po prostu bezwzględny. Trafiasz z dystansu tak, że ręce same składają się do oklasków, dominujesz, a na koniec i tak dzielisz się punktami. Dokładnie taki scenariusz napisało sobotnie starcie w szwajcarskiej Axa Women’s Super League.

Julia Matuschewski znów wpisała się na listę strzelców, ale jej FC Basel Frauen zaledwie zremisowało 2:2 z FC Rapperswil-Jona. Dla podopiecznych Danique Stein to już trzeci podział punktów z rzędu. Niedosyt? Ogromny.

Błysk Julii Matuschewskiej: bomba z dystansu otwiera mecz

Gospodynie weszły w to spotkanie idealnie. Zegar na Leichtathletikstadion St. Jakob wskazywał zaledwie 7. minutę, gdy piłka trafiła pod nogi Matuschewskiej. Reprezentantka Polski nie zastanawiała się długo. Huknęła zza pola karnego tak precyzyjnie, że bramkarka rywalek, Enna Doulis, odprowadziła tylko futbolówkę wzrokiem.

Stadiony w Szwajcarii widziały już sporo, ale to uderzenie spokojnie powalczy o miano bramki kolejki.

Basel objęło prowadzenie, narzuciło tempo i… stanęło w martwym punkcie. Brakowało kropki nad „i”. Rywalki czekały na swoją szansę i dopięły swego w 38. minucie. Prawym skrzydłem urwała się Leyla Mcfarland, uderzyła bez kompleksów i przed przerwą na tablicy wyników pojawił się remis 1:1.

Trzy minuty, które wstrząsnęły Bazyleą

Druga połowa długo wyglądała jak bicie głową w mur. Przyjezdne z Rapperswil-Jona zamurowały dostęp do własnej bramki, a czas uciekał nieubłaganie.

I wtedy nadeszła doliczona 91. minuta.

Lola Brügger, która pojawiła się na murawie po przerwie, zdecydowała się na strzał rozpaczy z bardzo daleka. Piłka leciała i leciała, nabrała przedziwnej trajektorii i przelobowała bezradną bramkarkę gości. Stadion eksplodował. Wydawało się, że ten cudowny gol zamknie mecz i zapewni trzy punkty faworytkom.

Nic z tego.

Rappi rzuciło wszystkie siły do przodu. Jedna długa piłka w pole karne Basel wywołała potężny chaos. Romia Gagliano próbowała ratować sytuację wślizgiem, lecz sędzia Petar Vlajnic dopatrzył się przewinienia i bez wahania wskazał na jedenasty metr. W 93. minucie rzut karny na gola zamieniła Zdravka Parapunova, ustalając wynik na 2:2. Gwizdek końcowy zabrzmiał chwilę później.

Co dalej z formą FC Basel?

Zamiast pewnego przełamania – trzeci remis z rzędu i spory ból głowy dla sztabu szkoleniowego. Mimo że forma strzelecka Matuschewskiej może cieszyć, defensywa Basel w kluczowych momentach traci koncentrację.

Okazja do rehabilitacji przyjdzie jednak szybko. W niedzielę, 27 września, FC Basel zagra na wyjeździe w 2. rundzie Pucharu Szwajcarii (AXA Women’s Cup), gdzie zmierzy się z drugoligowym FC Lugano.

Raport meczowy: FC Basel 1893 – FC Rapperswil-Jona 2:2 (1:1)

  • Bramki: 1:0 Julia Matuschewski (7’), 1:1 Leyla Mcfarland (38’), 2:1 Lola Brügger (90+1’), 2:2 Zdravka Parapunova (90+3’ k.)
  • Stadion: Leichtathletikstadion St. Jakob (712 widzów)
  • Sędzia: Petar Vlajnic
  • Żółte kartki: Gagliano (43’) – Mayor (86’)

JanekF

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!