Faza pucharowa Mistrzostw Świata U-20 Kobiet 2026 w Polsce nabiera piekielnego tempa. Koniec kalkulacji. Miejsca na potknięcia już nie ma. W sobotę oczy kibiców kobiecej piłki nożnej powędrują na jedno boisko – Arenę Sosnowiec. To tutaj zapadną rozstrzygnięcia, które wyłonią pierwsze dwie półfinalistki turnieju.
Przed nami dwa starcia o zupełnie różnej dynamice: historyczny bój Włoszek z koreańskim murem oraz absolutny hit, w którym hiszpańska machina zderzy się z brazylijską fantazją.
Rozkład jazdy na sobotę (19 września 2026):
-
15:00 | Korea Południowa – Włochy (Mecz 46, Arena Sosnowiec)
-
18:30 | Brazylia – Hiszpania (Mecz 45, Arena Sosnowiec)
Azzurrine piszą historię, ale Koreanki nie pękają (godz. 15:00)
Włoszki czekały na powrót na mundial U-20 od 2012 roku. I wracają w wielkim stylu. Drużyna Nicoli Matteucciego już osiągnęła historyczny sukces – po raz pierwszy w dziejach kobiecej reprezentacji Włoch w tej kategorii wiekowej zameldowała się w najlepszej ósemce świata.
Droga nie była usłana różami. W 1/8 finału przeciwko Chinkom oglądaliśmy prawdziwą wojnę nerwów, którą Włoszki rozstrzygnęły dopiero w rzutach karnych (1:1, k. 5-4).
– „Prawdziwym prezentem jest teraz to, co dziewczyny muszą dać sobie same: kontynuować grę tak, jak potrafimy i mierzyć jak najwyżej” – podkreśla selekcjoner Matteucci.
I tu pojawia się haczyk. Po drugiej stronie boiska stanie Korea Południowa. Zespół zdyscyplinowany, wybiegany i niezwykle groźny. Azjatki z meczu na mecz wyglądają na polskich boiskach coraz pewniej. W 1/8 finału odprawiły z kwitkiem Argentynę (1:0), a defensywą bezbłędnie dyrygowała Nam Seungeun.
Dla ekipy z Korei to szansa na nawiązanie do pięknych wspomnień z 2010 roku, gdy z Niemiec wracały z brązowymi medalami. Włoszki czeka ciężka przeprawa.
Przedwczesny finał: Hiszpański kolektyw kontra brazylijska pasja (godz. 18:30)
O 18:30 na murawę wybiegną zespoły, które bez cienia przesady mogłyby stworzyć obsadę wielkiego finału.
Hiszpania gra po prostu w innej lidze. La Rojita zameldowała się w ćwierćfinale mundialu U-20 po raz piąty z rzędu. Faza grupowa w ich wykonaniu wyglądała jak demonstracja siły: komplet dziewięciu punktów i aż 16 strzelonych goli! W 1/8 finału Portugalia nie miała nic do powiedzenia i poległa 0:2. Pod wodzą Pau Comendador Hiszpanki imponują dojrzałością taktyczną, szybkim rozegraniem piłki i wymiennością pozycji.
Tyle że naprzeciwko nich staje Brazylia.
Canarinhas również bezbłędnie przeszły fazę grupową, a w poprzedniej rundzie zafundowały kibicom dreszczowiec, eliminując reprezentację USA po serii rzutów karnych (1:1, k. 5-4). Zespół napędza czysta piłkarska energia. Za dziewięć miesięcy Brazylia zorganizuje seniorskie mistrzostwa świata kobiet, a młode zawodniczki z Kraju Kawy chcą pokazać całemu światu, że nadchodzi złota generacja.

