Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Teatr jednej aktorki w Łodzi. Kaylee Hunter nokautuje Francję i wprowadza Kanadę do ćwierćfinału MŚ U-20

Teatr jednej aktorki w Łodzi. Kaylee Hunter nokautuje Francję i wprowadza Kanadę do ćwierćfinału MŚ U-20

Czasem wystarczy pół godziny, żeby poukładać hierarchię na boisku i zamknąć dyskusję o faworytach. W czwartkowe popołudnie na Stadionie Miejskim ŁKS w Łodzi nikt nie musiał zgadywać, kto rozdaje karty. Francuzki przyjechały na mecz 1/8 finału z wielkimi ambicjami i taktyczną dyscypliną. Kanada miała jednak w składzie Kaylee Hunter. Ta jedna różnica wystarczyła, by odesłać ekipę Trójkolorowych do domu z bagażem trzech bramek i sporym bólem głowy.

Mecz o wejście do strefy medalowej młodzieżowego mundialu zapowiadał się na twarde starcie z gatunku tych, w których decydują centymetry. Wyszło zgoła inaczej. Widzieliśmy spektakl jednej zawodniczki.

Trzy ciosy, które rozbiły francuską obronę

Od pierwszego gwizdka było jasne, że Kanadyjki nie zamierzają kalkulować. Zespół prowadzony przez Cindy Tye od razu narzucił twarde warunki gry, a prawdziwy koncert zaczął się przed upływem drugiego kwadransa.

Błysk numer jeden nadszedł w 28. minucie. Jeneva Hernandez Gray wypatrzyła Hunter około 23 metrów od bramki. Napastniczka z Toronto nie bawiła się w zbędne poprawianie piłki. Huknęła z dystansu tak, że Alyssa Fernandes między słupkami francuskiej bramki mogła jedynie bezradnie odprowadzić futbolówkę wzrokiem.

Minęło zaledwie pięć minut, a trybuny łódzkiego stadionu znowu poderwały się z miejsc. Janet Okeke posłała miękkie, wymierzone co do milimetra podanie za linię defensywy. Hunter zgasiła piłkę na klatce piersiowej ze spokojem rutynowanej ligowej wyjadaczki i uderzeniem z powietrza podwyższyła na 2:0. Francuska ławka zamarła.

Prawdziwy majstersztyk nastąpił jednak po przerwie, w 70. minucie. Długi przerzut od Annabelle Chukwu sprytnie przedłużyła Sariyah Bailey, rzucając Hunter w uliczkę sam na sam z bramkarką. Kanadyjka zwodem minęła Fernandes i spacerkiem wpakowała piłkę do pustej siatki, kompletując hat-tricka.

Francję było stać jedynie na zryw w 81. minucie. Po przytomnym podaniu Justine Rouquet honorowe trafienie lewą nogą zaliczyła Kenza Roche Dufour. Ładny gol, owszem. Tyle że kompletnie bez znaczenia w ostatecznym rozrachunku.

Doświadczenie wzięło górę. Francuzi bez wymówek

Zamiast szukać alibi, narzekać na stan murawy czy pracę sędziów, francuski selekcjoner Philippe Joly po spotkaniu postawił sprawę jasno. Otwarcie przyznał, że Kanada górowała nad jego zespołem dojrzałością i przygotowaniem fizycznym.

Trudno się z tą diagnozą nie zgodzić. Aż dziewięćdziesiąt procent francuskiej kadry stanowią zawodniczki z młodszych roczników. W starciu z tak wybieganym i zorganizowanym rywalem brak turniejowego ogrania musiał w końcu wyjść na wierzch. Francuzkom zabrakło powtarzalności, zimnej krwi w polu karnym i przede wszystkim determinacji w walce o bezpańskie piłki. Porażka boli, ale dla tych dziewczyn to najcenniejsza szkoła futbolu, jaką mogły przejść przed wejściem do dorosłej reprezentacji.

Dwanaście lat czekania. Kanada wraca do elity

Dla kanadyjskiej piłki ten mecz ma wymiar symboliczny. Zespół z Ameryki Północnej czekał na awans do ćwierćfinału mistrzostw świata U-20 równe dwanaście lat – od turnieju w 2014 roku.

Co ciekawe, sama bohaterka spotkania zachowuje zaskakujący spokój. Odbierając statuetkę dla najlepszej zawodniczki meczu, Hunter zamiast o swoich bramkach wolała mówić o pracy całego zespołu. Podkreślała, że plan taktyczny wypalił w stu procentach, a jej gole to przede wszystkim zasługa kapitalnych podań od koleżanek. Złapanie odpowiedniego rytmu w pierwszej połowie dało im luz, którego rywalki nie potrafiły zneutralizować.

Kanadyjki nigdzie się z Łodzi nie ruszają. Już w niedzielę wrócą na Stadion Miejski ŁKS, by stoczyć bój o półfinał z Korą Północną. Niezależnie od tego, kto wygra azjatyckie starcie, jedno jest pewne: defensywa kolejnych rywalek ma przed sobą bezsenną noc. Zatrzymanie rozpędzonej Kaylee Hunter graniczy obecnie z cudem.

JanekF

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!