Zegary tykają, telefony w gabinetach prezesów grzeją się do czerwoności, a kluby gorączkowo dopinają ostatnie papiery. Zamykamy okienko transferowe. Energa Medyk Konin nie przespał tego momentu. Zamiast nerwowych ruchów w ostatniej chwili, mamy dwa bardzo konkretne wzmocnienia. I to jakie. Walka o Ekstraligę właśnie nabrała rumieńców.
Kto dołącza do ekipy z Wielkopolski? Czeska precyzja i grecki temperament. Rozbierzmy te transfery na czynniki pierwsze.
Czeski talent na wagę złota. Kristýna Bartošová wchodzi do gry
Zaczynamy od środka pola. Kto gra w piłkę, ten wie – to właśnie tu mecze się wygrywa i przegrywa. Nowa pomocniczka, Kristýna Bartošová, przyjeżdża do nas prosto z FC Slovácko. Przypadek? Skądże. To młodzieżowa reprezentantka Czech (U19), dziewczyna, która wie, jak pachnie międzynarodowa murawa.
I tu pojawia się ciekawy wątek. Kristýna wraca na boisko po długiej i paskudnej kontuzji kolana. To koszmar każdego sportowca. Wymaga stalowej psychiki i mnóstwa cierpliwości.
„Czuję, że to właściwy krok, aby ponownie wejść w rytm i wrócić do pełnej dyspozycji” – przyznaje szczerze Czeszka.
Konin ma być dla niej trampoliną powrotną do wielkiej formy. A dla klubu? Szansą na zmotywowaną, głodną gry rozgrywającą, która ma coś do udowodnienia sobie i światu. Układ wręcz idealny.
Grecka krew i mistrzowskie geny. Marina Theodoraki na wypożyczeniu
Myślisz, że 19 lat to za mało, by mieć bogate, piłkarskie CV? Błąd. Poznajcie Marinę Theodoraki. Ta dziewczyna spędzi u nas najbliższy sezon na zasadzie wypożyczenia z GKS-u Katowice.
Jej dotychczasowy życiorys robi gigantyczne wrażenie. Zaczynała w Aris Thessaloniki, potem odpaliła w PAOK-u. Efekt? Dwa mistrzostwa i Puchar Grecji. Zaliczyła też solidny epizod w szwajcarskim FC Zürich. Ale to nie wszystko. Marina przeszła przez wszystkie szczeble greckiej kadry – od U16 aż po debiut w seniorskiej reprezentacji okraszony przepiękną bramką.
Teraz czas na Medyka. Greczynka ma jeden, bardzo jasny cel. Nie przyjechała tu na wakacje.
„Wierzę w ambicje i projekt klubu. Jestem gotowa ciężko pracować i pomóc drużynie osiągnąć nasz główny cel – awans do Ekstraligi” – zapowiada 19-latka.
Słowa brzmią świetnie. Oczekiwania kibiców rosną.
Kierunek: Ekstraliga. Karty zostały rozdane
Sztab szkoleniowy Medyka ma teraz w talii dwa nowe, mocne asy. Obie zawodniczki wnoszą do szatni międzynarodowe doświadczenie i ogromną chęć zwycięstwa. Czy ten miks młodości, ambicji i sportowej złości wystarczy, żeby w Koninie znów zagościła kobieca piłkarska elita?
Przekonamy się wkrótce na ligowych boiskach. Jedno jest pewne – nikt tu nie będzie odstawiał nogi.
