Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Emocje do samego końca! Polska U17 vs Austria U17: Kto pokazał pazur? [RELACJA]

Emocje do samego końca! Polska U17 vs Austria U17: Kto pokazał pazur? [RELACJA]

Znasz to uczucie, gdy siadasz do oglądania meczu młodych talentów i po pierwszych pięciu minutach wiesz, że to będzie ostra jazda bez trzymanki? Dokładnie taki scenariusz zafundowały nam piłkarki w starciu Austria U17 – Polska U17 rozegranym 12 września 2026 r. na ÖFB Campus w Austrii. Żadnego odpuszczania. Żadnego kalkulowania. Czysta, sportowa złość i futbol na niesamowitych obrotach.

Sprawa jest prosta: piłka nożna młodzieżowa to często loteria. Emocje biorą górę nad taktyką, a na boisku panuje chaos. Ale tym razem zobaczyliśmy coś zupełnie innego. Zobaczyliśmy dojrzałość. I walkę do 99. minuty.

Rozłóżmy to towarzyskie spotkanie na czynniki pierwsze.

Pierwszy gwizdek i od razu ogień w wykonaniu Austrii

Austriaczki od pierwszych sekund rzuciły się do ataku przed własną, nieco ponad stuosobową publicznością. Wysoki pressing, szybki doskok do przeciwniczek. Chciały zdominować młode Polki już na starcie. I wiecie co? Opłaciło się. Już w 20. minucie Elisabeth Emeji wpisała się na listę strzelczyń. 1:0 dla gospodarzy.

I tu pojawia się haczyk… Reprezentacja Polski wcale nie zamierzała oddawać pola i załamywać rąk po straconej bramce.

Zamiast panikować, nasze dziewczyny postawiły na spokój. Krótkie wymiany podań. Szukanie luki. Z każdą upływającą minutą Polska U17 łapała swój rytm. Nagroda przyszła dość szybko, bo zaledwie 6 minut po bramce dla Austrii. W 26. minucie Anna Nurkiewicz posłała piłkę do siatki, doprowadzając do wyrównania 1:1. Z takim wynikiem obie drużyny zeszły do szatni, choć tuż przed gwizdkiem trenerzy dokonali pierwszych zmian taktycznych, wprowadzając świeżą krew (m.in. na boisku zameldowały się Maya Lampl, Alicja Kowal i Wiktoria Marzec).

Druga połowa: Austriacki walec i nerwy ze stali Polek

Początek drugiej połowy to absolutny cios dla polskiej defensywy. Austriaczki wyszły z szatni naładowane energią. W 46. minucie Charlotte Ertl strzela na 2:1. Nasze reprezentantki jeszcze dobrze nie zdążyły się otrząsnąć, a w 62. minucie Ella Rauscha podwyższa prowadzenie na 3:1. Wydawało się, że to może być koniec marzeń o dobrym wyniku.

Taktyczna gra nabrała tempa. Zwróć uwagę na masowe zmiany, na jakie zdecydowali się obaj szkoleniowcy około 67-70 minuty spotkania. W polskiej ekipie na murawie pojawiło się aż dziesięć nowych zawodniczek! Zeszły m.in. strzelczyni bramki Anna Nurkiewicz, czy Annabel Hogan, a weszły Ines Sobczak, Aleksandra Cichy, Zofia Malczyk, i wiele innych, mających wnieść nową jakość do gry. Austriacy odpowiedzieli tym samym, rotując składem, by dowieźć korzystny wynik.

Gdy gospodynie miały wynik po swojej stronie, cofały się, próbując kontrować. Polki musiały zaryzykować. Gra była twarda. Fauli nie brakowało.

Końcówka z dreszczykiem i charakter polskiej młodzieży

Fakty są takie: o wyniku takich meczów często decydują końcówki. Kiedy Austria myślała, że ma mecz w kieszeni, polska drużyna pokazała niesamowity charakter. Nie odpuściły.

Sędzia Lena Hirtl doliczyła sporo czasu do regulaminowych 90 minut. I to właśnie w doliczonym czasie gry, dokładnie w 90+9. minucie, zmienniczka Mila Herok zdobywa bramkę kontaktową na 3:2!

Emocje sięgnęły zenitu. Niestety, na doprowadzenie do remisu zabrakło już czasu. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Austrii 3:2. Był to historycznie najbardziej bramkowy mecz pomiędzy tymi reprezentacjami (do tej pory w 9 spotkaniach padło 21 bramek, co daje średnią 2,33 gola na mecz).

Reprezentacja Polski do lat 17 (U17): rośnie nam mocna ekipa!

Krótka piłka na koniec. Czego uczy nas ten sparing?

Przede wszystkim tego, że polska młodzieżowa reprezentacja kobiet (Polska U17) ma w sobie ogromny potencjał i niebywałą wolę walki. Dziewczyny potrafią cierpieć na boisku po stracie dwóch szybkich bramek, ale potrafią też walczyć do ostatniego gwizdka sędziego. Zmierzenie się z tak mocnym, ofensywnie usposobionym rywalem jak Austria i pokazanie takiego charakteru, budzi szczery szacunek.

Bądźmy szczerzy. Wynik to jedno, ale styl i determinacja to drugie. Jeśli te młode dziewczyny, pod czujnym okiem sztabu szkoleniowego, utrzymają taki poziom zaangażowania, przed polską kobiecą piłką nożną rysuje się naprawdę ciekawa przyszłość. Zdecydowanie warto śledzić ich dalsze piłkarskie poczynania!

Merry Piotrowska

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!