Ktoś zamawiał piłkarskie emocje na drugoligowych boiskach? Proszę bardzo. Piłkarki Wisły Kraków ewidentnie nie lubią półśrodków. Właśnie zaliczyły trzecie zwycięstwo z rzędu w sezonie 2026/2027. Tym razem ofiarą krakowianek padła zawsze groźna u siebie Bielawianka Bielawa. Wynik 3:1 mówi sam za siebie. Sprawa jest prosta: krakowianki złapały fantastyczny rytm. Zdominowały rywalki w ramach 4. kolejki 2. ligi grupy południowej i mocno zaakcentowały swoją pozycję w czubie tabeli. Przynajmniej do niedzielnego meczu rezerw Jagiellonek z rezerwami Gieksy, krakowski zespół dyktuje warunki.
Szybkie otwarcie i pełna kontrola krakowianek
Wyjazdy na Dolny Śląsk rzadko bywają spacerkiem. Zespół z Bielska zawsze stawia trudne warunki na własnej murawie. Ale zawodniczki z Krakowa wyszły na boisko po swoje. Żadnego kunktatorstwa. Pełen gaz od pierwszego gwizdka sędzi Elżbiety Faryniarz.
Mamy 18. minutę. Przebłysk geniuszu. Paulina Fiałek świetnie czyta grę, urywa się defensywie i z zimną krwią pakuje piłkę do siatki. 1:0 dla Wisły. Krótko, zwięźle i na temat. Gospodynie próbowały odpowiadać. Szukały wolnych stref, ale defensywa przyjezdnych stała jak mur. Do przerwy wynik nie drgnął, chociaż w powietrzu mocno pachniało kolejnymi bramkami dla rozpędzonych gości.
Koncert Natalii Kuźdub. Snajperka z Krakowa kradnie show
Po zmianie stron Bielawianka Bielawa chciała odwrócić losy spotkania. Zamiast tego… dostała bolesną lekcję skuteczności. I tu na scenę wkracza Natalia Kuźdub.
Zamiast bronić skromnego prowadzenia, krakowianki ruszyły wyżej, a ich snajperka wzięła sprawy w swoje ręce. 62. minuta – Kuźdub uderza perfekcyjnie, podwyższając na 2:0 i dając drużynie niesamowity oddech. Rywalki były w szoku. Zanim zdążyły się otrząsnąć z tego ciosu, nadeszła 78. minuta. Tablica wyników pokazuje 3:0. Kuźdub kompletuje dublet, a mecz zostaje praktycznie zamknięty. Nokaut. Dziewczyny z 2. ligi grające z białą gwiazdą na piersi bawiły się piłką na totalnym luzie.
Ostro, nerwowo i z honorowym golem na koniec
Same końcówki mają to do siebie, że bywają nerwowe. Zrobiło się ostro. Posypały się żółte kartki – sędzia ukarała aż cztery zawodniczki z Bielawy (Pieniący, Kruk, Tylak, Danaj), studząc ich frustrację. Gospodynie jednak ambitnie walczyły o twarz. Ich upór popłacił w 87. minucie, kiedy to Zuzanna Kruk wcisnęła bramkę honorową. Na więcej po prostu zabrakło czasu.
Trzy mecze. Trzy zwycięstwa. Wisła Kraków to obecnie świetnie naoliwiona maszyna. Ten wyjazdowy triumf daje im potężnego kopa motywacyjnego i komfort psychiczny na samej górze ligowego zestawienia. Czy ktoś w ogóle jest w stanie zatrzymać ten krakowski ekspres? Odpowiedź poznamy wkrótce, ale na razie – wzrok kibiców wędruje na wspomniane niedzielne starcie rezerw Jagiellonek z rezerwami Gieksy, które zamknie 4. kolejkę na południu.
Protokół meczowy: 4. kolejka 2. ligi kobiet (grupa południowa)
Bielawianka Bielawa – UKS Wisła Kraków 1:3 (0:1)
- 0:1 – Paulina Fiałek (18′)
- 0:2 – Natalia Kuźdub (62′)
- 0:3 – Natalia Kuźdub (78′)
- 1:3 – Zuzanna Kruk (87′)
