Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Linda Caicedo i spółka uciszają Riazor! Real Madryt CF wywozi pełną pulę z Deportivo (0:2) [WIDEO]

Linda Caicedo i spółka uciszają Riazor! Real Madryt CF wywozi pełną pulę z Deportivo (0:2) [WIDEO]

Znasz to uczucie, gdy zaczynasz od mocnego potknięcia, a potem i tak wychodzisz na swoje? Tak właśnie wyglądał początek trzeciej kolejki Liga F Moeve dla piłkarek z Madrytu. Real Madryt CF przyjechał na trudny teren Estadio de Riazor, zgarnął trzy punkty w meczu z Deportivo Abanca i zostawił gospodynie z niczym. Bohaterki wieczoru? Linda Caicedo, niezawodna Bella Andersson i dyrygująca środkiem pola Elisa Senss.

Zaczęło się z grubej rury. Zaledwie pięć minut po pierwszym gwizdku Millene fauluje Beerensteyn w polu karnym. Sędzia nie ma żadnych wahań. Rzut karny. Do piłki podchodzi Linda Caicedo i… tu pojawia się pierwszy zwrot akcji.

Niewykorzystany karny? Dla Lindy Caicedo to tylko rozgrzewka

Andrea Tarazona wyciągnęła się jak struna i genialnie obroniła strzał Kolumbijki z jedenastu metrów. Riazor oszalało. Wydawało się, że to doda skrzydeł gospodyniom. Millene próbowała zaskoczyć bramkarkę Realu z dystansu, Lucía Pardo też szukała swojej szansy. Mecz zrobił się naprawdę wyrównany.

Ale z wielkimi piłkarkami jest tak, że jeden błąd rzadko wyłącza je z gry. Równo w 30. minucie Caicedo wzięła sprawy w swoje ręce. Wpadła w pole karne jak burza i odpaliła potężną bombę. Piłka wylądowała w siatce. 1:0 dla „Królewskich”. Pozamiatane.

Senss dyktuje tempo, a Andersson zamyka mecz

Otwarcie wyniku zdjęło z Madrytu całą presję. Środek boiska całkowicie zdominowała Elisa Senss. Dziewczyna grała jak z nut i nie bez powodu zgarnęła statuetkę MVP całego spotkania. Widziała absolutnie wszystko.

Chwilę później było już właściwie po meczu. Andreia Jacinto posłała świetną piłkę z rzutu rożnego. W polu karnym najwięcej sprytu pokazała Bella Andersson. Stoperka Realu urwała się kryciu i pewnym uderzeniem głową podwyższyła na 2:0. Prosta, ale zabójczo skuteczna piłka.

Dramat bramkarki Deportivo. Tarazona opuszcza boisko

Tuż przed przerwą stadion na chwilę zamarł. Andrea Tarazona ofiarnie rzuciła się pod nogi szarżującej Beerensteyn, ratując swój zespół przed utratą trzeciego gola. Niestety, przypłaciła to potężnym ciosem w plecy. Ból był zbyt duży. Bramkarka musiała opuścić murawę, a między słupki weszła Inês Pereira. Takie momenty w sporcie zawsze bolą najbardziej.

Druga połowa: Przebudzenie Deportivo i ściana o nazwisku Frohms

Po zmianie stron obraz gry mocno się nie zmienił. Real Madryt CF długo utrzymywał się przy piłce, kontrolując tempo. Z czasem jednak Deportivo Abanca zaczęło się odgryzać.

I tu musimy zatrzymać się na chwilę przy Esperanzie Pizarro. Wniosła na boisko mnóstwo energii. Dwoiła się i troiła, szukając luk w defensywie gości. Gospodynie miały piłkę kontaktową na wyciągnięcie ręki. Redru świetnie uderzyła głową, ale na drodze stanęła jej Frohms. Niemiecka bramkarka wyciągnęła niesamowitą obronę. Kilka minut później znów zatrzymała Pizarro, która już składała się do radości po strzale z dystansu. Mur nie do przebicia.

W końcówce Real mógł dobić rywalki. Beerensteyn potężnie obiła słupek, a strzały Olayi i Michi Apóstol minimalnie mijały cel. Wynik jednak nie drgnął.

Liga F rozkręca się na dobre. Real Madryt udowadnia, że potrafi przetrwać trudne momenty i punktować z chirurgiczną precyzją. Z kolei Deportivo, mimo porażki, pokazało w drugiej połowie charakter, który na pewno przyniesie im jeszcze sporo punktów w tym sezonie.

Joanna Kalinowska

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!