Wóz albo przewóz. Z takim nastawieniem wychodziły na murawę w Łodzi reprezentantki Korei Południowej. Po jednym remisie i bolesnej porażce grały o turniejowe życie. Udało się. Po absolutnym thrillerze Azjatki wyszarpały zwycięstwo nad Ekwadorem i zameldowały się w fazie pucharowej polskiego mundialu.
Dla dziewczyn prowadzonych przez trenerkę Park Yun-jeong kalkulacje były proste. Tylko komplet punktów w starciu z reprezentacją Ekwadoru dawał im szansę na wyjście z grupy C. Remis z Francją (1:1) i przegrana z Ghaną (1:3) sprawiły, że Koreanki grały z przysłowiowym nożem na gardle. Presja była ogromna. Ale właśnie w takich momentach rodzą się prawdziwe drużyny.
🇪🇨 Dariana Moran with Ecuador's equalizer.
South Korea u20 1-1 Ecuador u20 pic.twitter.com/RvDTuKZpRv
— CHINEMEREMMA ACTIVE 🦅 (@CHINEMEREMMA993) September 12, 2026
Cios za cios od pierwszej minuty
Koreanki od razu narzuciły wysokie tempo. Zamiast zachowawczego badania rywala, rzuciły się do ataków. Aktywne skrzydła, szybka wymiana piłki w środku pola i nieustanny pressing. To musiało przynieść efekt. I przyniosło. W 22. minucie obrona Ekwadoru w końcu pękła.
Han Min-seo przytomnie przejęła piłkę, posłała precyzyjne podanie w pole karne, a tam Lee Hae-un (zawodniczka na co dzień grająca w barwach Uiduk University) z zimną krwią wykończyła akcję lewą nogą. 1:0. Łódzki stadion odetchnął. Ekwadorki jednak wcale nie zamierzały składać broni, co zapowiadało niezwykle emocjonującą drugą połowę.
🇪🇨 Evelyn Burgos goal
South Korea u20 3-2 Ecuador u20 pic.twitter.com/joW6VTPBVF
— CHINEMEREMMA ACTIVE 🦅 (@CHINEMEREMMA993) September 12, 2026
Trenerski nos i złote zmiany. Tak wygrywa się w piłce kobiecej
I tu pojawia się haczyk. Po zmianie stron, zamiast kontrolować przebieg spotkania, reprezentacja Korei Południowej straciła rezon. W 57. minucie fatalny błąd w obronie wywołał konsternację. Emily Vargas z lewej flanki wrzuciła piłkę w pole karne. Futbolówka niefortunnie prześlizgnęła się po rękawicach bramkarki Kim Chae-bin, a Dariana Morán wpadła w pole karne i po prostu wepchnęła ją do siatki całym ciałem. Remis. Koniec marzeń o 1/8 finału? Nic z tych rzeczy.
Trenerka Park Yun-jeong zagrała vabank. W 68. minucie posłała w bój świeże siły w formacji ofensywnej. Decyzja okazała się absolutnym strzałem w dziesiątkę.
W 72. minucie na listę strzelczyń wpisała się wprowadzona chwilę wcześniej Park Ju-ha, wykorzystując świetne dogranie od Jeong Da-bin. Zaledwie 120 sekund później było już po meczu. Kim Min-seo – kolejna zmienniczka – przejęła piłkę, ruszyła z dynamicznym dryblingiem, ośmieszyła obronę z Ameryki Południowej i podwyższyła na 3:1. Ekwador odpowiedział jeszcze w doliczonym czasie gry golem Evelyn Burgos, ale na wyrównanie zabrakło już czasu.
Korea Republic secure their place in the Round of 16. 🔒#U20WWC pic.twitter.com/RpApPgGQcq
— FIFA Women's World Cup (@FIFAWWC) September 12, 2026
Kierunek: Sosnowiec. Argentyna już czeka
Reprezentacja Korei Południowej z 4 punktami na koncie zajęła ostatecznie drugie miejsce w grupie C, tuż za plecami Francuzek. Teraz poprzeczka wędruje znacznie wyżej.
Azjatki mogą pakować walizki i ruszać na południe Polski. Już 16 września na ArcelorMittal Park w Sosnowcu, zmierzą się w walce o ćwierćfinał z wymagającą Argentyną (druga drużyna grupy A).
