Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Horror w Łodzi i awans rzutem na taśmę! Korea Południowa ogrywa Ekwador na Mistrzostwach Świata U-20

Horror w Łodzi i awans rzutem na taśmę! Korea Południowa ogrywa Ekwador na Mistrzostwach Świata U-20

 Wóz albo przewóz. Z takim nastawieniem wychodziły na murawę w Łodzi reprezentantki Korei Południowej. Po jednym remisie i bolesnej porażce grały o turniejowe życie. Udało się. Po absolutnym thrillerze Azjatki wyszarpały zwycięstwo nad Ekwadorem i zameldowały się w fazie pucharowej polskiego mundialu.

Dla dziewczyn prowadzonych przez trenerkę Park Yun-jeong kalkulacje były proste. Tylko komplet punktów w starciu z reprezentacją Ekwadoru dawał im szansę na wyjście z grupy C. Remis z Francją (1:1) i przegrana z Ghaną (1:3) sprawiły, że Koreanki grały z przysłowiowym nożem na gardle. Presja była ogromna. Ale właśnie w takich momentach rodzą się prawdziwe drużyny.

Cios za cios od pierwszej minuty

Koreanki od razu narzuciły wysokie tempo. Zamiast zachowawczego badania rywala, rzuciły się do ataków. Aktywne skrzydła, szybka wymiana piłki w środku pola i nieustanny pressing. To musiało przynieść efekt. I przyniosło. W 22. minucie obrona Ekwadoru w końcu pękła.

Han Min-seo przytomnie przejęła piłkę, posłała precyzyjne podanie w pole karne, a tam Lee Hae-un (zawodniczka na co dzień grająca w barwach Uiduk University) z zimną krwią wykończyła akcję lewą nogą. 1:0. Łódzki stadion odetchnął. Ekwadorki jednak wcale nie zamierzały składać broni, co zapowiadało niezwykle emocjonującą drugą połowę.

Trenerski nos i złote zmiany. Tak wygrywa się w piłce kobiecej

I tu pojawia się haczyk. Po zmianie stron, zamiast kontrolować przebieg spotkania, reprezentacja Korei Południowej straciła rezon. W 57. minucie fatalny błąd w obronie wywołał konsternację. Emily Vargas z lewej flanki wrzuciła piłkę w pole karne. Futbolówka niefortunnie prześlizgnęła się po rękawicach bramkarki Kim Chae-bin, a Dariana Morán wpadła w pole karne i po prostu wepchnęła ją do siatki całym ciałem. Remis. Koniec marzeń o 1/8 finału? Nic z tych rzeczy.

Trenerka Park Yun-jeong zagrała vabank. W 68. minucie posłała w bój świeże siły w formacji ofensywnej. Decyzja okazała się absolutnym strzałem w dziesiątkę.

W 72. minucie na listę strzelczyń wpisała się wprowadzona chwilę wcześniej Park Ju-ha, wykorzystując świetne dogranie od Jeong Da-bin. Zaledwie 120 sekund później było już po meczu. Kim Min-seo – kolejna zmienniczka – przejęła piłkę, ruszyła z dynamicznym dryblingiem, ośmieszyła obronę z Ameryki Południowej i podwyższyła na 3:1. Ekwador odpowiedział jeszcze w doliczonym czasie gry golem Evelyn Burgos, ale na wyrównanie zabrakło już czasu.

Kierunek: Sosnowiec. Argentyna już czeka

Reprezentacja Korei Południowej z 4 punktami na koncie zajęła ostatecznie drugie miejsce w grupie C, tuż za plecami Francuzek. Teraz poprzeczka wędruje znacznie wyżej.

Azjatki mogą pakować walizki i ruszać na południe Polski. Już 16 września na ArcelorMittal Park w Sosnowcu, zmierzą się w walce o ćwierćfinał z wymagającą Argentyną (druga drużyna grupy A).

Merry Piotrowska

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!