Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » [WWC U20]: Pogrom w deszczowych Katowicach! Kanada deklasuje Tanzanię 6:0

[WWC U20]: Pogrom w deszczowych Katowicach! Kanada deklasuje Tanzanię 6:0

Piłka nożna bywa brutalna. Szczególnie gdy grasz o wszystko, a z nieba leje się woda. Młode Kanadyjki w piątkowe popołudnie nie wzięły jeńców. Sześć do zera. Taki właśnie wynik poszedł w świat z murawy Areny Katowice podczas trwających Mistrzostw Świata U-20 kobiet. Jeśli szukacie definicji sportowej dominacji, to właśnie ją znaleźliście. Sprawa jest prosta – ekipa z Klonowego Liścia musiała ten mecz wygrać. I zrobiła to w stylu, który zapamiętamy na długo.

Zimny prysznic dla Tanzanii. Dosłownie i w przenośni

Afrykanki ruszyły z kopyta. Narzuciły ostre, fizyczne tempo, próbując zepchnąć faworytki do defensywy. I tu pojawia się haczyk. Zamiast wywalczyć przewagę, szybko same podcięły sobie skrzydła.

Już w siódmej minucie obrończyni Ester Masek tak niefortunnie interweniowała we własnym polu karnym, że wpakowała piłkę do siatki. Pech? Zdecydowanie. Ale to był zaledwie zwiastun prawdziwych kłopotów, jakie czekały na Tanzanię. Sztab szkoleniowy Kanady świetnie przeczytał grę, uspokoił nastroje i nakazał po prostu przeczekać ten początkowy napór. To wystarczyło.

Kosmiczny gol i show jednej aktorki

Prawdziwe piłkarskie trzęsienie ziemi przyszło jednak po zmianie stron. Trenerka Kanadyjek dokonała w przerwie szybkich roszad taktycznych. Efekt? Istna burza.

Zaledwie cztery minuty po wznowieniu gry Olivia Chisholm uderzyła z dystansu w taki sposób, że ręce same składały się do oklasków. Atomowe uderzenie. Jeśli śledzicie Mundial U-20 kobiet, to z pewnością wiecie, że ten strzał to murowany kandydat do tytułu bramki turnieju.

A chwilę później pałeczkę przejęła ona. Annabelle Chukwu.

Kapitan kanadyjskiej kadry weszła na najwyższe obroty. Zapakowała dwa gole z bliska, zgarniała każdą piłkę i kompletnie zdominowała pole karne rywalek. Nagrodę dla najlepszej zawodniczki meczu zgarnęła bez cienia wątpliwości. Co ciekawe, mimo fenomenalnego występu, zawodniczka czuła po meczu lekki niedosyt, wiedząc, że sytuacji na zdobycie kolejnych bramek miała jeszcze co najmniej kilka.

Jak padały bramki? Zobaczcie sami:

  • 7′ – Ester Masek (brutalny gol samobójczy na otwarcie)

  • 49′ – Olivia Chisholm (strzał marzenie z dystansu)

  • 54′ i 66′ – Annabelle Chukwu (dwa szybkie ciosy kapitan zespołu)

  • 76′ – Kaylee Hunter (spokojne wykończenie)

  • 85′ – Liana Tarasco (przysłowiowa kropka nad „i”)

Co ten wynik Tanzania – Kanada oznacza w praktyce?

Dla dziewczyn z Ameryki Północnej to zwycięstwo to być albo nie być w turnieju. Zgromadziły cenne cztery punkty w arcytrudnej Grupie B, gdzie mierzyły się z absolutnymi potęgami. Teraz trzymają kciuki za matematykę – chcą wywalczyć awans do fazy pucharowej jako jedna z najlepszych drużyn z trzecich miejsc. A miały w piątek ogromne wsparcie! Na katowickich trybunach zdzierało gardła pół setki dzieciaków z lokalnej kanadyjskiej szkoły. Ten doping niósł je po murawie.

Tanzania natomiast oficjalnie pakuje walizki. Trenerzy i same zawodniczki doskonale zdają sobie sprawę, w którym momencie mecz uciekł im spod kontroli. Druga połowa i utrata koncentracji kosztowały ich stratę dwóch absurdalnie łatwych goli, co kompletnie zabiło ducha walki w zespole. Afrykanki traktują jednak ten turniej jako potężną lekcję. Konfrontacja z technicznym futbolem Brazylii czy Anglii, a teraz twarda weryfikacja z Kanadą, to dla nich bezcenny poligon doświadczalny. Uczą się od gigantów, by w przyszłości same rozdawać karty.

Weronika Bryndza

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!