Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » [U20WWC]: Thriller! Francja wyrwała zwycięstwo Ekwadorowi w ostatnich minutach

[U20WWC]: Thriller! Francja wyrwała zwycięstwo Ekwadorowi w ostatnich minutach

To był jeden z tych meczów, dla których kochamy kobiecy futbol. Pięć goli, dwa rzuty karne i zwroty akcji trzymające w napięciu do samego końca. Reprezentacja Francji ostatecznie pokonała Ekwador 3:2 na Mistrzostwach Świata U-20, ale ten triumf rodził się w niesamowitych bólach. Jeśli ktoś myślał, że to będzie spacerek dla faworytek z Europy, mocno się przeliczył.

Szokujący początek i festiwal rzutów karnych

Mecz zaczął się od sporego zaskoczenia. Zaledwie dziesięć minut po pierwszym gwizdku to Ekwadorki cieszyły się z prowadzenia. Evelyn Burgos posłała w pole karne tzw. centrostrzał. Takie zagrania często kończą się lądowaniem piłki na trybunach, ale tym razem futbolówka skozłowała, minęła gąszcz zdezorientowanych zawodniczek i wpadła prosto do siatki. Szok.

Francuzki nie zamierzały jednak zwieszać głów. Ruszyły do ataku i szybko przyniosło to efekt. Scarlet Garaicoa fauluje w „szesnastce” Justine Rouquet. Sędzia od razu wskazuje na wapno. Sama poszkodowana podchodzi do piłki i pewnym, mocnym strzałem wyrównuje stan meczu. Wydawało się, że sprawy wracają na właściwe, francuskie tory.

Nic bardziej mylnego. Chwilę przed przerwą gra błędów zemściła się na faworytkach. Alyssa Fernandes, bramkarka Les Bleuettes, spóźnia się z interwencją i powala Mary Guerrę we własnym polu karnym. Kolejna jedenastka w tym spotkaniu. Tym razem do piłki podchodzi kapitan Ekwadoru, Fiorella Pico. Uderza bez nerwów. Ekwador znów na prowadzeniu schodzi do szatni.

Francuski walec rusza do boju

Druga połowa to już zupełnie inna bajka i pokaz czystego, piłkarskiego charakteru. Zaraz po wznowieniu gry Juliane Deniziot precyzyjnie dośrodkowuje z rzutu wolnego, a Aude Bizet idealnie składa się do woleja. Uderza genialnie. Remis!

Zegar tykał, a piłkarki z Ameryki Południowej broniły się coraz bardziej rozpaczliwie, licząc na dowiezienie cennego remisu z tak utytułowanym rywalem. I tu pojawia się haczyk – gra się do końcowego gwizdka.

W 87. minucie Francuzki wrzuciły wyższy bieg. Ornella Graziani dogrywa z rzutu rożnego, a w polu karnym najlepiej odnajduje się Landryna Lushimba Bilombi. Pakuje piłkę do siatki, rozbija ekwadorskie marzenia o niespodziance i zapewnia swojej drużynie pełną pulę. Francja wciąż niepokonana. Ekwador musi przełknąć gorycz pierwszej porażki w turnieju, choć po walce, za którą należą się ogromne brawa.

Joanna Kalinowska

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!