Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Piłkarski thriller w Łodzi! Japonia i USA remisują 2:2

Piłkarski thriller w Łodzi! Japonia i USA remisują 2:2

Bądźmy szczerzy – kto nie przyszedł w środowy wieczór na Stadion Miejski ŁKS, ma czego żałować. Piłka nożna kobiet po raz kolejny pokazała, jak potrafi być nieprzewidywalna. Mecz Japonia – USA w ramach Mistrzostw Świata U-20 w Łodzi dostarczył nam absolutnie wszystkiego. Zwroty akcji? Były. Przepiękne gole? Oczywiście. Ostatecznie skończyło się na sprawiedliwym podziale punktów w grupie D. Zobaczmy, jak wyglądał ten piłkarski rollercoaster.

Amerykański pragmatyzm, czyli jak się strzela ze stałych fragmentów

Początek to typowe szachy. Oba zespoły badały się nawzajem. Amerykanki znalazły jednak sposób na przełamanie impasu jeszcze przed przerwą. Rzut rożny. Kennedy Fuller precyzyjnie dorzuca piłkę w pole karne, a tam obrońcom urywa się Ainsley McCammon i pewnym uderzeniem głową pakuje ją do siatki.

Proste? Proste. McCammon nie bez powodu zgarnęła potem statuetkę Visa Player of the Match. Grała w tym spotkaniu jak z nut, dyktując tempo w środkowej strefie.

Błędy, powroty i błyskawiczne ciosy. Prawdziwa jazda bez trzymanki!

I tu zaczyna się prawdziwy dramat. Mamy połowę drugiej części gry. Alex Buck staje przed idealną szansą na podwyższenie wyniku. Wydaje się, że za chwilę zamknie mecz, ale uderza wprost w rewelacyjnie interweniującą Uruhę Iwasaki.

Niewykorzystane sytuacje się mszczą. Znasz to piłkarskie porzekadło, prawda? Chwilę później fatalna strata Amerykanek pozwala Japonkom na kontrę. Natsuma Tago mówi „dziękuję”, z zimną krwią wykorzystuje prezent i mamy wyrównanie.

Ale Amerykanki mają potężny charakter. Zanim azjatycki zespół zdążył na dobre nacieszyć się golem, minęło zaledwie kilkadziesiąt sekund. Buck błyskawicznie rehabilituje się za wcześniejsze pudło. Wygrywa szalony pojedynek biegowy z obrończynią, sprytnie mija bramkarkę i ze spokojem posyła piłkę do pustej bramki. 2:1 dla USA.

Magia Nakamury. Ten gol to absolutny hit mistrzostw U-20!

Japonki nawet przez moment nie zwiesiły głów. Zamiast tego zaserwowały nam trafienie, które śmiało może kandydować do gola całego turnieju. Konoha Nakamura dostała odrobinę miejsca przed polem karnym, ustawiła sobie piłkę i przepięknie uderzyła w prawe okienko. Palce lizać!

Sama zawodniczka skromnie podsumowała swój wyczyn, kładąc nacisk na taktykę:

Mone Sato zrobiła świetny obieg. To ściągnęło obrończynię i zrobiło mi dużo miejsca w środku. Cały zespół zapracował na tę pozycję strzelecką. Praca zespołowa to nasza największa siła. Musimy jeszcze lepiej nad tym pracować, pozwalając jednocześnie każdej dziewczynie pokazać swoje indywidualne atuty.

Co dalej? Trener Japonii nie ukrywa dumy

Selekcjoner reprezentacji Japonii, Akira Ijiri, po meczu tryskał zadowoleniem z fizycznej formy i determinacji swoich podopiecznych.

Dziewczyny walczyły do samego końca i nigdy się nie poddały. To był piekielnie wymagający fizycznie mecz, więc ten punkt bierzemy jako ogromny pozytyw. Wciąż mamy nad czym pracować, ale ten zespół szybko się uczy i potrafi przezwyciężać kryzysy. Od teraz nie ma już łatwych spotkań na tych mistrzostwach. Każdy mecz musimy traktować jak finał i dać z siebie absolutnie wszystko.

To prawda. Kobiecy mundial U-20 2026 dopiero nabiera tempa, a takie mecze jak w Łodzi tylko zaostrzają apetyty kibiców. Przed obiema ekipami kolejne mecze grupowe – jeśli utrzymają tę dynamikę, zajdą w tym turnieju bardzo daleko.

Merry Piotrowska

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!