Dwa mecze. Dwa zwycięstwa. Siedem strzelonych goli. Reprezentacja Brazylii kobiet U-20 nie bierze jeńców. W swoim drugim grupowym starciu Canarinhas pewnie wypunktowały Kanadę 3:0, gwarantując sobie szybki awans do fazy pucharowej. Bądźmy szczerzy – to był pokaz piłkarskiej siły, na który czekał każdy fan kobiecego futbolu w Polsce.
Szybki cios w morderczym upale
Mecz w Bielsku-Białej zaczął się od mocnego uderzenia. Dosłownie. Przy blisko 30-stopniowym upale, który mocno testował kondycję obu ekip, Brazylijki ruszyły do przodu z niezwykłą determinacją. Zaledwie szósta minuta gry. Clarinha dynamicznie wchodzi w pole karne z prawej strony, rywalki ratują się faulem. Sędzia wskazuje na wapno.
Do piłki podchodzi Nogueira. Precyzyjny strzał w lewy róg bramki. Gol. 1:0 dla Brazylii. Szybka piłka. Idealne otwarcie, które ustawiło cały mecz.
Brazil 🆚 Canada#U20WWC pic.twitter.com/ugaeiO7Q9r
— FIFA Women's World Cup (@FIFAWWC) September 8, 2026
Czerwona kartka i nieoczekiwany zwrot akcji
Trenerka Camilla Orlando nieco zamieszała w składzie po wygranej z Tanzanią (4:1), dając szansę nowym zawodniczkom. Ta świeżość była widoczna, ale Kanada wcale nie zamierzała się poddawać.
W 24. minucie doszło jednak do sytuacji, która miała pogrzebać szanse drużyny z Ameryki Północnej. Stephanie Schoeley ostro fauluje Giselę. Włoska arbiter Maria Sole Ferrieri Caputi nie waha się ani sekundy – wyciąga czerwoną kartkę. Kanada gra w dziesiątkę. Koszmar?
I tu pojawia się haczyk. Paradoksalnie, to właśnie grające w osłabieniu Kanadyjki złapały wiatr w żagle pod koniec pierwszej połowy. Zaczęły mocniej pressować, stworzyły kilka groźnych akcji i zmusiły bramkarkę Thaís Limę do najwyższego wysiłku. Ta jednak broniła wprost rewelacyjnie, zaliczając m.in. kluczową interwencję po groźnym rzucie wolnym w 30. minucie.
🇧🇷 Vitorinha
Brazil u20 2-0 Canada u20 pic.twitter.com/9HyKl2kNOx
— CHINEMEREMMA ACTIVE 🦅 (@CHINEMEREMMA993) September 8, 2026
Koncertowa druga połowa. Brazylia zamyka mecz
Przerwa. W szatni musiało paść kilka konkretnych wskazówek, a na murawie zameldowały się Brendha i Evelin. Efekt wprowadzonych zmian? Piorunujący.
-
48. minuta: Wzorowy odbiór w środku pola. Szybka wymiana podań między Brendhą a Evelin. Piłka trafia do Vitorinhy, która znajduje lukę przed polem karnym i potężnie uderza, nie dając szans bramkarce Noelle Henning. 2:0.
-
51. minuta: Trzy minuty później mamy powtórkę z rozrywki. Vitorinha znów urwała się obronie, zagrała na prawo do Dulce, a ta dograła idealnie do Brendhy. Strzał. Siatka. 3:0. Pozamiatane.
Po tym podwójnym ciosie reprezentacja Brazylii mądrze zwolniła tempo. Nie ma sensu bez potrzeby tracić sił w takim słońcu, zwłaszcza gdy bilet do 1/8 finału mistrzostw świata masz już w kieszeni.
Clarinha earns the #VisaPlayerOfTheMatch award. 👏@Visa | #U20WWC pic.twitter.com/JD0zR0NIX6
— FIFA Women's World Cup (@FIFAWWC) September 8, 2026
Co dalej z Canarinhas? Czas na Anglię
Kolejny przystanek dla zespołu Camilli Orlando to starcie z reprezentacją Anglii. Mecz odbędzie się już w najbliższy piątek, 11 września, o godzinie 10:00 (ponownie na stadionie w Bielsku-Białej). Brazylijki potrzebują zaledwie remisu, aby utrzymać pozycję liderek grupy B i z przytupem wejść w fazę pucharową turnieju.
