Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Korea Północna bezlitosna dla debiutującej Portugalii w Łodzi. Kang Ryu-mi kradnie show!

Korea Północna bezlitosna dla debiutującej Portugalii w Łodzi. Kang Ryu-mi kradnie show!

W poniedziałek, 7 września na stadionie w Łodzi rozegrano jedno z najbardziej wyczekiwanych spotkań grupy E w ramach piłkarskich Mistrzostw Świata U-20 kobiet. Naprzeciwko siebie stanęły aktualne mistrzynie globu – reprezentacja Korei Północnej – oraz debiutujące na tej imprezie Portugalki. Choć faworytki z Azji wygrały 2:0, europejski zespół udowodnił, że nie znalazł się na tym turnieju przypadkowo.

Azjatycka dominacja i decydujące ciosy Kang Ryu-mi

Obrończynie tytułu od pierwszych minut pokazały, że przyjechały do Polski z zamiarem powtórzenia sukcesu z 2024 roku. Od samego początku zepchnęły rywalki do głębokiej defensywy. Młode Portugalki miały sporo szczęścia w początkowej fazie meczu, gdy po niefortunnej interwencji Érici Cancelinhi piłka wpadła do ich siatki. Analiza VAR uratowała jednak drużynę, wykazując pozycję spaloną we wcześniejszej fazie akcji.

Przewaga Koreanek przyniosła ostateczny efekt w 25. minucie. Zagranie ręką przez Franciscę Castro w polu karnym skończyło się rzutem karnym, który z zimną krwią na gola zamieniła Kang Ryu-mi. Pięć minut po przerwie ta sama zawodniczka przypieczętowała zwycięstwo. Wykorzystała chwilę dekoncentracji w portugalskich szeregach obronnych i precyzyjnym strzałem głową skierowała piłkę do pustej bramki, ostatecznie zgarniając statuetkę zawodniczki meczu.

Historyczny debiut pełen dumy i cennych lekcji

Mimo porażki 0:2, w portugalskim obozie panuje ogromna duma. Przedstawicielki sztabu szkoleniowego z Półwyspu Iberyjskiego podkreślały po meczu, że starcie z tak potężnym i znakomicie zorganizowanym przeciwnikiem to bezcenna lekcja. Trenerka Portugalek doceniła fakt, że jej podopieczne przez całe spotkanie trzymały się założeń taktycznych i stale rosły piłkarsko z każdą minutą spędzoną na murawie. Przyznała, że choć zespołowi brakuje jeszcze nieco turniejowego cwaniactwa i dojrzałości, to właśnie takie mecze budują charakter drużyny.

Same zawodniczki również nie kryły emocji. Już samo odśpiewanie hymnu narodowego na mundialu w Polsce było dla nich spełnieniem marzeń. Jak zgodnie zaznaczały po ostatnim gwizdku, nie dały się sparaliżować presji ze strony mistrzyń świata i traktują to spotkanie jako solidny fundament pod kolejne mecze w grupie. Z kolei w obozie wygranych panuje pełne skupienie – koreańskie piłkarki tonują nastroje, zaznaczając, że wygrana to wyłącznie efekt żelaznej dyscypliny taktycznej całego zespołu, a turniej dopiero się rozpoczyna.

Merry Piotrowska

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!