Za nami niezwykle emocjonujące starcie w hiszpańskiej lidze kobiet (Liga F). W niedzielę na słynnym stadionie Heliodoro Rodríguez López drużyna Costa Adeje Tenerife zremisowała bezbramkowo z Deportivo Abanca. Mimo braku goli na boisku nie brakowało ognia, a dla polskich kibiców mamy świetne wieści – Aleksandra Zaremba i Natalia Padilla-Bidas rozegrały pełne 90 minut, napędzając ataki gospodarzy. Bohaterką meczu została jednak bramkarka gości, Andrea Tarazona.
Ofensywne przebudzenie i mur w bramce Deportivo
Od pierwszych minut widać było, że obie ekipy wyszły na murawę z jednym celem: zgarnąć pełną pulę. Gospodynie z Teneryfy od razu rzuciły się do ataków. Świetną okazję miała Iratxe Pérez, ale jej strzał z łatwością wyłapała Andrea Tarazona. To właśnie bramkarka Deportivo wyrastała powoli na MVP tego spotkania.
Kluczowym elementem taktyki Costa Adeje Tenerife była szybkość w ostatniej tercji boiska, za co odpowiadały niezwykle aktywne tego dnia Marina Martí oraz nasza reprezentantka, Natalia Padilla-Bidas. Defensywa ekipy z Galicji dwoiła się i troiła, by powstrzymać skrzydłowe z Wysp Kanaryjskich. Po drugiej stronie boiska szarpała Lucía Pardo, ale obrona Teneryfy – kierowana m.in. przez bezbłędną Aleksandrę Zarembę – nie pozwalała na rozwinięcie skrzydeł. Na przerwę zespoły schodziły z wynikiem 0:0, choć zapach gola unosił się w powietrzu.
Druga połowa: Emocje, czerwona kartka i walka do ostatnich sekund
Po zmianie stron obraz gry nie uległ drastycznej zmianie. Obaj trenerzy zaufali wyjściowym jedenastkom, co szybko mogło przynieść efekt dla Deportivo. Lucía Pardo oddała groźny strzał z krawędzi pola karnego, ale tym razem kunsztem bramkarskim popisała się Noelia Ramos, która wspaniałą paradą sparowała piłkę na rzut rożny.
Mecz nabrał niesamowitego tempa w samej końcówce. W 84. minucie Carla Castiñeyras (Deportivo) nie zdołała przepisowo zatrzymać rozpędzonej Natalii Padilli-Bidas przed polem karnym, za co obejrzała drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Z rzutu wolnego podyktowanego po faulu na Polce potężnie uderzyła Noelia Salazar, jednak Tarazona po raz kolejny wyciągnęła się jak struna i uratowała swój zespół.
-
Polska kropka nad „i”? Było blisko! W doliczonym czasie gry piłkę meczową na nodze miała Natalia Padilla-Bidas. Po świetnym dośrodkowaniu Koko Ange nasza zawodniczka oddała instynktowny strzał z woleja. Wydawało się, że piłka zatrzepocze w siatce, ale znów na posterunku stanęła niezastąpiona tego popołudnia Tarazona, gwarantując swojej drużynie czyste konto.
Sytuacja w tabeli po remisie
Zarówno Costa Adeje Tenerife, jak i Deportivo Abanca wciąż czekają na swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie Ligi F. Z podziału punktów z pewnością bardziej cieszą się piłkarki Deportivo, które kończyły mecz w dziesiątkę, a wywiezienie „oczka” z trudnego terenu na Wyspach Kanaryjskich zawsze stanowi wyzwanie.
Dla kibiców piłki nożnej kobiet w Polsce to spotkanie to przede wszystkim powód do dumy. Zaremba i Padilla-Bidas stanowią o sile swojego zespołu i grają pierwsze skrzypce w jednej z najlepszych lig Europy. Ich forma przed nadchodzącymi zgrupowaniami kadry to fantastyczny prognostyk.
