Przed nami najdłuższa przerwa w jesiennych rozgrywkach Ekstraligi i I ligi. Dziewczyny będą szlifować formę, ale mecze obejrzą co najwyżej z trybun lub… zerkając w ekrany telefonów.
Przełom sierpnia i września to dla jednych długa pauza, a dla innych – ekscytujący początek sezonu. Tak dzieje się w II i III lidze oraz w rozgrywkach wojewódzkich, czyli IV lidze. To właśnie ten najniższy szczebel jest kluczowy, ponieważ najlepiej oddaje rzeczywisty stan kobiecej piłki nożnej w Polsce.
Na 16 województw, w 14 toczą się zmagania na tym poziomie. W pozostałych dwóch (warmińsko-mazurskim i świętokrzyskim) próżno szukać jakichkolwiek informacji o ligach i najprawdopodobniej od dawna ich tam nie ma. Mazowsze i Podlasie połączyły siły, tworząc wspólną ligę. Co istotne, na piłkarską mapę kobiet powróciła samodzielna liga lubuska, która w ostatnich sezonach grała wspólnie z zachodniopomorskim.
Największa jest liga mazowiecko-podlaska z 11 zgłoszonymi klubami. Najmniejsze to podkarpacka i lubuska (po 4 drużyny). Ta ostatnia zapowiada się niezwykle „ciekawie”: aż trzy z nich to nowicjusze, w tym… MUKS II Kostrzyn nad Odrą oraz MUKS III Kostrzyn nad Odrą.
Garść ciekawostek z regionów:
- Powroty i legendy: Rolnik Biedrzychowice i ROW Rybnik jeszcze nie tak dawno rywalizowały w Ekstralidze. Z kolei GSS Grodzisk Wielkopolski (prawdopodobnie najdłużej grająca drużyna na poziomie II ligi) wylądował właśnie na szczeblu wojewódzkim.
- Derby nazw: W lidze opolskiej zagrają dwie Unie: UKS Unia Opole oraz KS Komax Unia Opole. Ciekawe, jak rozwinie się ich rywalizacja? Brzmi to podobnie do łódzkiego duetu (AKS SMS i UKS SMS).
- Problemy z tożsamością: W województwie zachodniopomorskim pojawił się beniaminek – MUKS BSS Stargard, niestety już często mylony przez portale z Błękitnymi Stargard.
- Nowa krew: Wiele regionów zyskało nowe zespoły (lub rezerwy znanych marek). Wśród nich znalazły się m.in. Warta Poznań, Kormoran Święciechowa, Wisła Borek Wielkopolski, Lotnisko Modlin, Escola Varsovia, a na Pomorzu rezerwy AP Orlen Gdańsk, Barca Bolszewo, Włókniarz Starogard Gdański i Jaguar Gdańsk.
- Lider: Małopolska jak zwykle utrzymuje się w czołówce pod względem liczby klubów (10 drużyn w IV lidze), ale przypomnijmy, że jako jedno z nielicznych województw posiada jeszcze rozgrywki V ligi!

Stan posiadania: Kto zagra w nowym sezonie?
Ogółem do rozgrywek IV ligi zgłosiło się 99 drużyn (poprzedni sezon ukończyły 83). Aż 30 ekip to nowe zespoły, choć w wielu przypadkach są to po prostu powroty do rozgrywek.
| Województwo | Zgłoszone drużyny | W minionym sezonie |
| Mazowieckie / Podlaskie | 11 | (7) |
| Małopolskie | 10 | (11) |
| Dolnośląskie | 10 | (12) |
| Wielkopolskie | 9 | (10) |
| Śląskie | 9 | (8) |
| Łódzkie | 9 | (7) |
| Kujawsko-pomorskie | 8 | (5) |
| Zachodniopomorskie | 7 | (5) |
| Lubelskie | 6 | (5) |
| Opolskie | 6 | (5) |
| Pomorskie | 6 | (4) |
| Podkarpackie | 4 | (4) |
| Lubuskie | 4 | (brak samodzielnej ligi) |
| Warmińsko-mazurskie | brak danych | – |
| Świętokrzyskie | brak danych | – |
No i najważniejsze pytanie…
Czy wszystkie kluby, które zgłosiły się do rozgrywek, faktycznie do nich przystąpią?
Historia uczy ostrożności. W poprzednich sezonach drużyny wycofywały się tuż przed startem, po dwóch czy trzech kolejkach, ewentualnie po rundzie jesiennej. Zdarza się też, że zespoły, które ukończyły ubiegłe rozgrywki, nie przystąpiły do obecnych. Problemy kobiecych klubów na tym poziomie są powszechnie znane. Brakuje:
-
po pierwsze – kasy,
-
po drugie – kasy,
-
po trzecie – kasy,
-
po czwarte – odpowiedniej bazy meczowo-treningowej i pełnej „jedenastki” w składzie.
Już po pierwszych meczach tego sezonu można pokusić się o wytypowanie, kto i jak długo wytrzyma na poziomie IV ligi. Bo jak inaczej ocenić „hokejowe” wyniki rzędu 6:0, 8:1, 10:3, 12:3, 13:0, czy 18:0?
Martwi również fakt przesuwania meczów już na samym początku rozgrywek (co dotyczy zresztą nie tylko niższych lig, ale i Ekstraligi czy I ligi). Ten temat powraca jak bumerang: skoro nie rozgrywa się meczów przy doskonałych warunkach atmosferycznych na przełomie lata i jesieni, to co będzie potem… złota polska jesień i błoto po kostki?
Pozdrawiam z bocznej ławki! 😉
