Inauguracja francuskiej ekstraklasy kobiet przyniosła nam mnóstwo emocji i wspaniały, polski akcent! W meczu otwarcia pierwszej kolejki, RC Strasbourg pokonał beniaminka US Saint-Malo 3:2. Kluczową asystę przy jednej z bramek zanotowała reprezentantka Polski, Natalia Wróbel. Choć gospodynie prowadziły już 3:0 i zapowiadało się na deklasację, ambitne piłkarki z Bretanii były o krok od sensacyjnego remisu, a kibice zgromadzeni na trybunach zobaczyli kosmicznego gola z 50 metrów!
Dominacja Strasbourga w pierwszej połowie i błysk reprezentantki Polski
Pierwsze 45 minut to był istny teatr jednego aktora. Piłkarki ze Strasbourga od samego początku zepchnęły debiutujące w elicie rywalki do głębokiej defensywy. Logiczne otwarcie wyniku nastąpiło w 17. minucie. Po fatalnym błędzie i złym wybiciu piłki przez Taëryne Job, futbolówka trafiła idealnie przed pole karne. Tam czekała już Laurine Hannequin, która bez wahania uderzyła z woleja. Fantastyczne uderzenie kompletnie zaskoczyło bramkarkę Ines Marques i gospodynie objęły prowadzenie 1:0.
Alzacka drużyna nie zwalniała tempa, całkowicie dominując w statystykach (7 strzałów Strasbourga wobec braku celnego uderzenia po stronie przyjezdnych). Tuż przed przerwą, w 44. minucie, przypomniała o sobie Natalia Wróbel. Polska skrzydłowa, po wygraniu dwóch fizycznych starć z obrończyniami, popędziła lewą stroną boiska i posłała perfekcyjne, płaskie dośrodkowanie w pole karne. Na dalszym słupku akcję zamknęła Manssita Traore, która dopełniła formalności z najbliższej odległości. Znakomita asysta Natalii Wróbel dała Strasbourgowi komfortowe prowadzenie 2:0 do szatni.
Przebudzenie beniaminka i kandydat do gola sezonu!
Druga połowa rozpoczęła się dla miejscowych w wymarzony sposób. Zaledwie dwie minuty po wznowieniu gry, w 47. minucie, Kristin Kogel przytomnie wycofała piłkę na skraj szesnastki, a Lea Declercq precyzyjnym strzałem po ziemi podwyższyła wynik na 3:0. Wydawało się, że losy meczu są już ostatecznie rozstrzygnięte.
Nic bardziej mylnego. Piłka nożna kobiet po raz kolejny udowodniła, że potrafi być nieprzewidywalna. W 51. minucie byliśmy świadkami prawdziwego golazo! Mama Diop popisała się absolutnie genialnym uderzeniem – zdecydowała się na przelobowanie bramkarki uderzeniem z… 50 metrów! Piłka wpadła za kołnierz golkiperki, a Diop pięknym trafieniem ukłuła swój były klub, przywracając wiarę zespołowi z Bretanii (3:1).
To fenomenalne trafienie odmieniło dynamikę spotkania. Saint-Malo uwierzyło, że w lidze francuskiej można walczyć z każdym. W 70. minucie ofensywna szarża beniaminka przyniosła kolejnego gola. Thelma Eninger świetnie przerzuciła ciężar gry na prawe skrzydło do szybkiej Evy Kouache, która wrzuciła piłkę w pole karne. Pierwszy strzał gościń został zablokowany, ale futbolówka szczęśliwie spadła pod nogi Abigail Charpentier, która z bliska wbiła ją do siatki (3:2).
Końcówka to już nerwowe odliczanie minut przez zawodniczki Strasbourga. Mimo sporych problemów w ostatnich fragmentach gry i naporu drużyny z Saint-Malo, gospodynie zdołały dowieźć niezwykle cenne trzy punkty do końcowego gwizdka.
Co dalej w lidze francuskiej? Przed Strasbourgiem prawdziwy test
Mimo bolesnej porażki, drużyna US Saint-Malo może opuszczać Alzację z podniesioną głową. Pokazała ogromny charakter, potrafiąc wrócić do gry ze stanu 0:3. W następnej kolejce francuskiej ekstraklasy kobiet beniaminek powalczy o pierwsze punkty przed własną publicznością, mierząc się z uznaną marką, jaką jest Montpellier.
Z kolei piłkarki RC Strasbourg, podbudowane świetnym startem rozgrywek i asystą Wróbel, czeka wyzwanie z najwyższej możliwej półki. W drugiej kolejce pojadą do stolicy, by na wyjeździe rzucić wyzwanie potężnemu Paris Saint-Germain (PSG).
