Co to był za wieczór w Paryżu! Jeśli ktoś kiedykolwiek wątpił w to, jak wielkich emocji potrafi dostarczyć kobieca piłka nożna, starcie Paris Saint-Germain z Eintrachtem Frankfurt z pewnością zmieniło jego zdanie. Po prawdziwym dreszczowcu i morderczej dogrywce, paryżanki wygrały 5:1, zapewniając sobie awans do upragnionej fazy ligowej UEFA Women’s Champions League (UWCL). Z polskiej perspektywy cieszy fakt, że Katarzyna Kiedrzynek rozegrała pełne, fenomenalne zawody, a Paulina Dudek dyrygowała obroną aż do dogrywki.
Rewanżowe starcie na Campus PSG (w pierwszym meczu w Niemczech padł remis 1:1) od początku zapowiadało się na absolutny hit tej fazy eliminacji Ligi Mistrzyń kobiet. Stawka była ogromna, a napięcie na trybunach można było wręcz kroić nożem.
Dominacja PSG i zasłużone prowadzenie
Początek meczu to mocne uderzenie gospodyń. Piłkarki PSG, niesione dopingiem swoich kibiców, od pierwszych minut rzuciły się do ataków. Już w 2. minucie formę bramkarki gości sprawdziła kapitan paryżanek, Sakina Karchaoui. Chwilę później mocnym strzałem odpowiedziała Joe Echegini.
Choć to zawodniczki Eintrachtu Frankfurt częściej utrzymywały się przy piłce, brakowało im konkretów pod bramką świetnie dysponowanej Katarzyny Kiedrzynek. Gospodynie były za to zabójczo groźne w kontrach i stałych fragmentach. W 36. minucie worek z bramkami wreszcie się rozwiązał – Merveille Kanjinga po kapitalnym rajdzie umieściła piłkę w siatce, wprawiając paryskie trybuny w ekstazę. Do szatni zawodniczki Les Rouge et Bleu schodziły z jednobramkową zaliczką.
Kiedrzynek ratuje zespół, a potem… nagły zwrot akcji!
Druga połowa to prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Niemiecki zespół wyszedł na murawę niezwykle zmotywowany, spychając defensywę PSG, kierowaną przez Paulinę Dudek, do głębokiej defensywy. W 56. minucie Eintracht miał wyborną okazję na wyrównanie, ale wtedy w bramce błysnęła Katarzyna Kiedrzynek! Reprezentantka Polski popisała się absolutnie kluczową interwencją, chroniąc zespół przed utratą gola.
Kiedy w 66. minucie Hayley Raso (Eintracht) obejrzała drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę, wydawało się, że awans PSG do Ligi Mistrzyń to tylko formalność. Paryżanki miały przewagę na boisku, przewagę w wyniku i kontrolowały grę. I nagle nastąpił szok. W 76. minucie, całkowicie wbrew obrazowi gry, grający w osłabieniu Eintracht wyprowadził zabójczą akcję i doprowadził do remisu 1:1. Zszokowane gospodynie rzuciły się do szaleńczych ataków w końcówce, ale wynik nie uległ zmianie. Czekała nas dogrywka.
Warto w tym miejscu zaznaczyć ogromny wysiłek Pauliny Dudek. Polska stoperka rozegrała niezwykle solidne zawody, tocząc twarde boje z napastniczkami z Frankfurtu. Murawę opuściła bardzo zmęczona, dopiero w 95. minucie (zmieniła ją Thiniba Samoura). Katarzyna Kiedrzynek z kolei pozostała między słupkami do samego końca, rozgrywając pełne 120 minut.
Nokaut w dogrywce. Koncert paryżanek!
Dodatkowe pół godziny gry to był już absolutny popis jednego zespołu. Piłkarki Paris Saint-Germain wzięły sprawy w swoje ręce i dosłownie rozbiły zmęczone rywalki:
- 95′ – Błyskawiczny cios: Dogrywka ledwo się zaczęła, a Sakina Karchaoui posłała idealną piłkę z rzutu wolnego, którą Merveille Kanjinga zamieniła na swojego drugiego gola w tym spotkaniu (2:1).
- 105′ – Kapitan daje przykład: Karchaoui urwała się obrończyniom, wyszła na wolne pole i sprytnym strzałem podwyższyła wynik na 3:1.
- 114′ – Kropka nad „i”: Znów Karchaoui! Tym razem kapitan PSG pewnie wykorzystała rzut karny, całkowicie pozbawiając Eintracht złudzeń (4:1).
- 120′ – Ostatnie uderzenie: W doliczonym czasie gry zrezygnowane rywalki dobiła Rasheedat Ajibade (5:1).
Paris Saint-Germain zagra w fazie ligowej UEFA Women’s Champions League! Dla fanów kobiecego futbolu w Polsce to doskonała wiadomość – oznacza to, że na najwyższym europejskim szczeblu będziemy regularnie oglądać w akcji Katarzynę Kiedrzynek i Paulinę Dudek.
Z taką determinacją i charakterem, jaki paryżanki pokazały w dogrywce, rywalizacja w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń kobiet zapowiada się pasjonująco!