Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Historyczny awans Interu! Gol Araśniewicz nie pomógł, Wilczyce za burtą Ligi Mistrzyń

Historyczny awans Interu! Gol Araśniewicz nie pomógł, Wilczyce za burtą Ligi Mistrzyń

 To był jeden z tych wieczorów, dla których kochamy piłkę nożną, ale którego piłkarki VfL Wolfsburg długo nie wymażą z pamięci. Zamiast świętować awans, „Wilczyce” przeżyły na Stadio Ernesto Breda prawdziwy dramat. Choć nasza reprezentantka, Weronika Araśniewicz, w dogrywce niemal w pojedynkę wciągnęła niemiecki zespół do fazy ligowej UEFA Women’s Champions League, bramka stracona w 121. minucie złamała im serca. O ostatecznym triumfie Interu Mediolan i awansie Włoszek zadecydowały rzuty karne.

Kibice, którzy w liczbie 350 osób pojawili się na kameralnym stadionie w Sesto San Giovanni, dostali widowisko z gatunku tych, od których jeżą się włosy na głowie. Niemiecki gigant przyjechał do Włoch z solidną zaliczką 2:0 z pierwszego meczu. Wydawało się, że awans do Ligi Mistrzyń to tylko formalność. Boisko brutalnie zweryfikowało te plany.

Spokój przed burzą i pierwsze ostrzeżenie

Od pierwszej minuty obie ekipy narzuciły szaleńcze tempo. Wolfsburg próbował grać wyżej, szukając swoich szans, m.in. po strzale Zicai, z którym bez problemu poradziła sobie bramkarka Nerazzurrich. Inter z każdą minutą rósł jednak w siłę.

Sygnał do ataku gospodynie dały tuż przed przerwą. W 40. minucie Elisa Bartoli urwała się lewym skrzydłem, zbiegła do środka i fenomenalnym strzałem z zewnętrznego podbicia (tzw. „fałszem”) umieściła piłkę w prawym dolnym rogu bramki. Do szatni piłkarki Interu schodziły ze skromnym prowadzeniem 1:0, a w szeregi Wolfsburga wkradła się pierwsza niepewność.

Mordercza końcówka i odrabianie strat

Po zmianie stron „Wilczyce” znów próbowały przejąć kontrolę. Zicai dwoiła się i troiła na lewym skrzydle, ale włoska obrona rozpaczliwie, w ostatniej chwili, wybijała piłkę z pola karnego. Mecz zamienił się w taktyczne przeciąganie liny – Inter długo utrzymywał się przy piłce, a Wolfsburg czyhał na kontrataki.

Prawdziwy dramat Niemek rozpoczął się w 84. minucie. Prawą stroną urwała się Magull, dośrodkowała prosto pod nogi Elisy Polli, a ta z zimną krwią podwyższyła na 2:0. Stan dwumeczu wyrównał się, a stadion eksplodował. Mimo nerwowych ostatnich minut, podstawowy czas gry nie przyniósł rozstrzygnięcia. Czekała nas dogrywka.

Przebudzenie Weroniki Araśniewicz i szok w 121. minucie!

W dodatkowym czasie gry to Wolfsburg znów docisnął pedał gazu. Pod koniec pierwszej części dogrywki bramkarka Interu, Rúnarsdóttir, w odstępie kilkunastu sekund dokonała cudów – najpierw końcami palców przeniosła nad poprzeczką potężny strzał Bussy, a chwilę później kapitalnie obroniła „główkę” Küver.

Gdy wydawało się, że Włoszek nie da się przełamać, nadeszła 111. minuta. Svenja Huth posłała wysoką piłkę w pole karne, a tam najprzytomniej zachowała się wprowadzona po przerwie Weronika Araśniewicz. Polka sprytnym uderzeniem posłała piłkę w stronę bramki. Futbolówka prześlizgnęła się pod bramkarką Interu i wpadła do siatki! 1:2 w meczu, Wolfsburg znowu prowadzi w dwumeczu. Wydawało się, że to koniec emocji, a reprezentantka Polski zostanie bohaterką „Wilczyc”.

Piłka nożna bywa jednak okrutna. W 121. minucie, dokładnie w ostatniej sekundzie doliczonego czasu dogrywki, Inter rozpaczliwie wrzucił piłkę w pole karne z rzutu rożnego. Zrobiło się ogromne zamieszanie, piłka spadła pod nogi Mariji Milinković, a ta potężnym strzałem wpakowała ją do siatki. 3:1! Totalny szok w obozie gości.

Rosyjska ruletka i łzy na murawie

O awansie do fazy ligowej Ligi Mistrzyń musiały zadecydować rzuty karne. Presja była gigantyczna. Przez pierwsze cztery kolejki zawodniczki były bezbłędne – dla Wolfsburga trafiały Minge, Peddemors, Linder i nasza Weronika Araśniewicz.

Zaważyła piąta seria. Do piłki podeszła Mara Alber, ale jej strzał nie znalazł drogi do siatki. Chwilę później Ivana Andrés pewnie pokonała bramkarkę „Wilczyc”, wprowadzając Inter do raju i zsyłając Niemki do piłkarskiego czyśćca.

Dla Wolfsburga to bolesny cios, ale to jeszcze nie koniec europejskich pucharów – drużyna z Niemiec będzie kontynuować rywalizację w drugiej rundzie kwalifikacyjnej UEFA Women’s Europa Cup.


Kluczowe fakty z meczu:

  • Wynik spotkania: Inter Mediolan – VfL Wolfsburg 3:1 po dogrywce (Karne: 5:4)
  • Bramki: 1:0 Bartoli (40′), 2:0 Polli (84′), 2:1 Araśniewicz (111′), 3:1 Milinković (120’+1)
  • Konsekwencje: Inter awansuje do fazy grupowej Ligi Mistrzyń (UWCL), VfL Wolfsburg spada do eliminacji UEFA Women’s Europa Cup.
  • Frekwencja: 350 widzów (Stadio Ernesto Breda, Sesto San Giovanni).

Joanna Kalinowska

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!