To już oficjalne – HB Køge zagra w elitarnym gronie nowej fazy ligowej Ligi Mistrzyń UEFA w sezonie 2026/2027! Duński zespół zremisował na własnym terenie z holenderskim PSV Eindhoven 1:1, co po ubiegłotygodniowym wyjazdowym zwycięstwie 1:0 przypieczętowało ich historyczny sukces. To ogromne wydarzenie dla kobiecego futbolu w Danii, ale dla nas najważniejszą wiadomością jest fakt, że w prestiżowych rozgrywkach UEFA Women’s Champions League zobaczymy polskie zawodniczki.
Zuzanna Witek i Julia Gutowska w Lidze Mistrzyń
Dla polskich kibiców awans HB Køge ma wyjątkowy smak. Sukces ten stał się udziałem dwóch utalentowanych Polek: Zuzanny Witek oraz Julii Gutowskiej. Co prawda obu zawodniczek zabrakło na boisku w decydującym, środowym starciu, ale powód ich nieobecności jest więcej niż usprawiedliwiony.
Obie piłkarki przebywają obecnie na zgrupowaniu reprezentacji Polski do lat 20, gdzie szlifują formę na ostatniej prostej przed zbliżającym się wielkimi krokami Mundialem U-20. Polki już za moment wybiegną na murawę, by rywalizować w fazie grupowej mistrzostw świata, a w klubie czeka na nie nagroda w postaci rywalizacji z absolutnym topem w fazie ligowej Champions League. To doskonały czas dla obu naszych reprezentantek.
Nerwy, obrony i remis w Danii – jak przebiegał rewanż z PSV?
Zgodnie z przewidywaniami, rewanżowe spotkanie w Danii dostarczyło mnóstwa emocji. Piłkarki PSV Eindhoven przyjechały z jasnym celem zniwelowania jednobramkowej straty z pierwszego meczu, jednak to gospodynie od samego początku narzuciły swoje warunki gry.
Początek pierwszej połowy należał bezwzględnie do HB Køge. Dunki ruszyły do ataków, a holenderski zespół w grze utrzymywały jedynie interwencje w defensywie. Już w pierwszych minutach bramkarka PSV, Nicky Evrard, w fenomenalnej współpracy z Maud Rutgers, wybiła piłkę zmierzającą prosto do siatki. Holenderki potrzebowały dobrych piętnastu minut, aby wejść w mecz. Przebudzenie zainicjowała techniczna zawodniczka Princess, jednak jej strzał poszybował nad poprzeczką.
Kolejną groźną akcję kibice zobaczyli po upływie kolejnego kwadransa, kiedy to szybka skrzydłowa PSV, Liz Rijsbergen, z łatwością minęła swoją rywalkę, lecz ostatecznie jej uderzenie utknęło w gąszczu nóg defensorek z Danii. Chwilę później bohaterką znów została Evrard, broniąc stuprocentową okazję gospodyń. Reprezentantka Belgii w bramce PSV była bezsprzecznie najlepszą zawodniczką pierwszej odsłony.
Rozstrzygnięcie po przerwie i koniec holenderskich marzeń
W drugiej połowie świetnie dysponowana bramkarka gości musiała w końcu skapitulować. W 47. minucie Cassandra Korhonen wykorzystała precyzyjny kontratak gospodyń, wyprowadzając Køge na prowadzenie. Taki obrót spraw postawił holenderską drużynę w niezwykle trudnej sytuacji, ale piłkarki PSV nie złożyły broni.
Zaledwie kilka chwil po stracie gola, uderzenie Princess minimalnie minęło słupek. Przełamanie nadeszło w 62. minucie. Po widowiskowej kombinacyjnej akcji i serii zwodów, niezawodna Liz Rijsbergen skierowała piłkę do siatki, przywracając w Eindhoven nadzieje na awans.
Od tego momentu tempo spotkania drastycznie wzrosło. PSV całkowicie zdominowało grę, desperacko szukając bramki dającej dogrywkę, podczas gdy Dunki groźnie kontrowały. W 75. minucie kapitalny wślizg Janice Cayman uchronił Holenderki przed utratą drugiego gola. Czas grał jednak na niekorzyść gości. W końcówce meczu PSV miało swoją jedną, decydującą szansę na przedłużenie marzeń o awansie – ponownie wykreowała ją Rijsbergen, ale tym razem piłka po jej strzale minimalnie minęła światło bramki.
Sen PSV o Lidze Mistrzyń dobiegł końca. Porażka w dwumeczu (1:2) oznacza, że drużyna z Holandii będzie kontynuować swoją europejską przygodę w rozgrywkach UEFA Women’s Europa Cup. Tymczasem HB Køge, wraz z polskim duetem Witek-Gutowska, może już czekać na start zmagań z najlepszymi zespołami Starego Kontynentu.