Wielkie emocje, zwroty akcji i ostateczny triumf gospodyń. Piłkarki OH Leuven Women po raz kolejny udowodniły swoją klasę, pokonując Czarnych Sosnowiec 2:1 w rewanżowym starciu decydującym o awansie do fazy ligowej UEFA Women’s Champions League (UWCL). Choć to polski zespół prowadził do przerwy, fenomenalna druga połowa w wykonaniu Belgijek przekreśliła szanse sosnowiczanek na awans.
Spokojny początek, a potem… zimny prysznic dla gospodyń
Pierwsze dwadzieścia minut spotkania nie zwiastowało piłkarskiego trzęsienia ziemi. Obie drużyny grały dość ostrożnie, wymieniając się posiadaniem piłki, ale bez klarownych sytuacji podbramkowych. Sygnał do ataku dała dopiero w 21. minucie Smit. Zawodniczka OH Leuven Women przebiła się przez defensywę Czarnych, jednak jej strzał z granicy pola karnego minął prawy słupek bramki strzeżonej przez czujną Annę Palińską.
Chwilę później groźnie uderzała Conijnenberg, ale piłka o centymetry minęła poprzeczkę. Piłkarki Czarnych Sosnowiec nie pozostawały dłużne – próbowały zaskoczyć bramkarkę z dystansu, jednak brakowało im celności.
Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, polski zespół zadał bolesny cios. W ostatnich minutach przed gwizdkiem Burzan wspaniale urwała się obronie, wytrzymała presję wracającej Everaerts i pewnym strzałem pokonała Seynhaeve. Sosnowiczanki zeszły do szatni z bezcennym prowadzeniem!
Przebudzenie OH Leuven i bramka „stadiony świata”
Po zmianie stron Belgijki wybiegły na murawę z prawdziwą sportową złością. Szybko wykreowały sobie świetne sytuacje (blisko były Everaerts i De Ceuster), ale piłka wciąż nie chciała wpaść do siatki.
Przełamanie nadeszło w najpiękniejszy możliwy sposób. Kapitan OH Leuven, Biesmans, wzięła sprawy w swoje ręce. Jej fenomenalnie podkręcony strzał zza pola karnego był absolutnym majstersztykiem, przy którym Palińska nie miała żadnych szans. Mieliśmy remis, a gospodynie dopiero się rozkręcały.
Od tego momentu Czarni Sosnowiec znaleźli się w głębokiej defensywie. Belgijki nacierały falami, desperacko walcząc o gola dającego awans. Palińska dwoiła się i troiła w polskiej bramce – najpierw obroniła groźny strzał głową z linii bramkowej, a w 75. minucie dokonała niemożliwego, broniąc rzut karny wykonywany przez Conijnenberg (po faulu na Kuijpers)!
KKS Czarni Antrans Sosnowiec kończą rywalizację w UEFA Women’s Champions League. W rewanżowym spotkaniu z OH Leuven sosnowiczanki przegrały 1:2.
To jednak nie koniec europejskich emocji! Czarne kontynuują swoją przygodę na arenie międzynarodowej i zagrają w UEFA Women’s Europa… pic.twitter.com/s1nEDhWJxp
— ArcelorMittal Park – ZPS Sosnowiec (@zps_sosnowiec) September 2, 2026
Odkupienie win i bilet do Ligi Mistrzyń
W piłce nożnej bywa jednak tak, że co się odwlecze, to nie uciecze. Zaledwie chwilę po zmarnowanej „jedenastce”, Conijnenberg zrehabilitowała się w oczach kibiców na Den Dreef. Genialną indywidualną akcją na skrzydle popisała się Papatheodorou, dograła idealnie w pole karne, a Conijnenberg potężnym strzałem w prawe okienko ustaliła wynik meczu na 2:1.
Końcówka to już pełna kontrola gospodyń. Warto odnotować też piękny moment dla młodziutkiej Lili Verstrepen, która zaliczyła swój debiut w barwach OHL i była o włos od zanotowania asysty.
Co dalej dla obu drużyn? (Losowania UEFA)
Mecz zakończył się zwycięstwem OH Leuven Women 2:1. Drugi rok z rzędu stadion Den Dreef ugości najbardziej elitarną kobiecą piłkę w Europie.
Co ten wynik oznacza w kontekście europejskich pucharów?
-
OH Leuven Women: Z niecierpliwością czekają na losowanie fazy ligowej Ligi Mistrzyń Kobiet (UWCL).
-
Czarni Sosnowiec: Polska drużyna nie żegna się z Europą! Zespół z Sosnowca czeka na piątkowe losowanie 2. rundy UEFA Women’s Europa Cup (Pucharu Europy Kobiet), gdzie powalczą o kolejne cenne trofea i punkty do rankingu.
Zgodnie z prognozą cudu nie było . Aby grać w EUROPIE należy dokonać europejskich wzmocnień . Niestety CZARNI oddali dwie klasowe bramkarki – Wożniak i Szperkowską , oraz nie zdołali pozyskać Pauliny Tomasiak . Jesteśmy EUROPĄ B – drugiej kategorii . Klaskaniem i krzykiem się nie wygrywa – potrzebna JAKOŚĆ . Nowe Stadiony to za mało . Dziewczynom dziękujemy za ambitną grę .