To był jeden z tych wieczorów, które na zawsze zapisują się w historii klubu. Po pełnym pasji i zaangażowania spotkaniu, piłkarki Austrii Wiedeń odwróciły losy dwumeczu, pokonując norweskiego mistrza SK Brann aż 4:0. Tym samym „Fiołki” po raz pierwszy wywalczyły zasłużony awans do fazy ligowej prestiżowej Women’s Champions League.
Show jednej aktorki: Modesta Uka rzuca Brann na kolana
Jeśli ktoś przed pierwszym gwizdkiem na Franz-Horr-Stadion zastanawiał się, kto zostanie bohaterką wieczoru, Modesta Uka szybko rozwiała wszelkie wątpliwości. 27-letnia reprezentantka Kosowa zaliczyła fenomenalny hat-trick, udowadniając, że europejska scena kobiecej piłki nożnej to jej naturalne środowisko.
- Pewne otwarcie: W 19. minucie Uka wywalczyła rzut karny, który bezbłędnie zamieniła na pierwszego gola.
- Kunszt strzelecki: Tuż po przerwie popisała się fantastycznym uderzeniem w „okienko”, podwyższając wynik na 2:0 i wyrównując stan dwumeczu.
- Kropka nad i: W 78. minucie potężnym i precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego ustaliła wynik spotkania na 4:0.
Co ciekawe, napastniczka przyznała po meczu z rozbrajającą szczerością: „Godzinę przed spotkaniem po prostu spałam. Trenerzy tego nie lubią, mam nadzieję, że tego nie usłyszą, ale to mi zawsze pomaga!”.
Sensation perfekt! @FKAustriaWien-Frauen erreichen erstmals CL-Ligaphase! 🟣👏
👉https://t.co/0xrmFkueD0 pic.twitter.com/wuss83aKTs
— Sky Sport Austria (@SkySportAustria) September 1, 2026
Odwaga i ryzyko, które przyniosły sukces
Porażka 1:2 w pierwszym meczu w Bergen nie podcięła wiedenkom skrzydeł. Trener Stefan Kenesei postawił wszystko na jedną kartę, delegując zespół do wysokiego pressingu. Kapitan drużyny, Carina Wenninger, z dumą podsumowała ten manewr: „Poszłyśmy na ogromne ryzyko, grając w obronie jeden na jeden, od początku byłyśmy niezwykle odważne i zostałyśmy za to nagrodzone”.
Norweżkom, które przed meczem minutą ciszy uczciły pamięć zmarłego króla Haralda V, z minuty na minutę brakowało pewności siebie. Punktem kulminacyjnym ich frustracji był kuriozalny błąd bramkarki Sunnivy Skoglund w 66. minucie – przepuściła ona piłkę pod stopą po podaniu od własnej obrończyni, obdarowując Austrię darmowym golem na 3:0.
Co czeka „Fiołki” w Lidze Mistrzyń?
Awans do elity to nie tylko spełnienie sportowych marzeń i historyczny sukces, ale również ogromny zastrzyk finansowy. Premia za start w fazie ligowej UEFA Women’s Champions League wynosi 505 000 euro, co dla wiedeńskiego klubu stanowi potężny kapitał na rozwój.
Austria udowodniła, że ciężka praca i wiara we własne możliwości potrafią przenosić góry. Kobieca piłka nożna w Austrii zyskała właśnie kolejny, wspaniały rozdział.