Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Derby Madrytu dla Królewskich! Real pokonuje Atlético w hicie pierwszej kolejki Ligi F

Derby Madrytu dla Królewskich! Real pokonuje Atlético w hicie pierwszej kolejki Ligi F

Jeśli ktokolwiek uważał, że piłka nożna kobiet nie dostarcza skrajnych emocji, niedzielne derby Madrytu błyskawicznie wyprowadziły go z błędu. Pięć wspaniałych bramek, dwie czerwone kartki, fenomenalny gol olimpijski i dramaturgia trwająca do ostatnich sekund. Real Madryt Femenino ostatecznie triumfuje nad Atlético Madryt 3:2, ale ten spektakl zapamiętamy na bardzo długo.

Oto najważniejsze fakty z tego spotkania:

  • Wynik meczu: Real Madryt 3:2 Atlético Madryt
  • Bramki dla Realu: Felicia Schröder (dwie) oraz Sandie Toletti.
  • Bramki dla Atlético: Synne Jensen (dwie).
  • MVP spotkania: Sandie Toletti.
  • Czerwone kartki: Felicia Schröder (Real) oraz Gio Garbelini (Atlético).

Magiczny początek i gol prosto z rzutu rożnego

Zawodniczki obu drużyn wybiegły na murawę niesamowicie zmotywowane, jednak to Królewskie uderzyły jako pierwsze. Holenderka Lotte Keukelaar popisała się zjawiskową „ruletką”, po której miękko wyłożyła piłkę Felicii Schröder – tej nie pozostało nic innego, jak tylko wpakować futbolówkę do siatki.

Chwilę później trybuny po prostu oszalały. Sandie Toletti udowodniła, dlaczego została wybrana MVP, zdobywając bezbłędnego „gola olimpijskiego”! Bezpośredni strzał z rzutu rożnego całkowicie zaskoczył bramkarkę rywalek, Lolę Gallardo, podcinając skrzydła przyjezdnym.

Szalona wymiana ciosów przed przerwą

Zawodniczki Atlético nie zamierzały jednak składać broni. Po błyskotliwym podaniu piętą Luany, niezawodna Synne Jensen dała swojej drużynie sygnał do ataku. Mecz zamienił się w prawdziwy rollercoaster: niedługo po tym, jak sędzia anulowała wyrównującego gola dla Colchoneras, Felicia Schröder skompletowała dublet po genialnym pressingu i odbiorze piłki przez Real. Tuż przed przerwą nieustępliwa Jensen odpowiedziała solowym rajdem i potężnym uderzeniem, ustalając wynik do przerwy na 3:2.

Nerwy, czerwone kartki i bramkarka w ataku

Druga połowa przypominała piłkarskie szachy, ale z dwiema wybuchowymi niespodziankami. W 55. minucie Schröder obejrzała drugą żółtą kartkę za niebezpieczny faul, zmuszając Real do głębokiej defensywy. Mimo przewagi liczebnej i wejścia na boisko świeżych zawodniczek, Atlético biło głową w mur. Siły na murawie wyrównały się niedługo później, gdy z boiska z czerwoną kartką wyleciała Gio Garbelini za kopnięcie rywalki bez piłki.

Ostatnie minuty to czyste szaleństwo. W doliczonym czasie gry zdesperowana bramkarka Atlético, Lola Gallardo, pobiegła we wrogie pole karne przy rzucie rożnym. Udało jej się nawet oddać strzał głową, ale Frohms pewnie złapała piłkę, ratując bezcenne trzy punkty dla swojej drużyny.

Ten mecz miał absolutnie wszystko, czego kibice oczekują od futbolu na najwyższym poziomie. Patrząc na przebieg gry i tę niewiarygodną końcówkę – uważacie, że Real w pełni zasłużył na komplet punktów, czy remis byłby jednak sprawiedliwszym wynikiem?

Merry Piotrowska

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!