Zapowiadało się na wielkie grzmoty i faktycznie – początek spotkania we Frankfurcie dostarczył kibicom niesamowitych emocji. Ostatecznie hitowe starcie psg eintracht frankfurt 1:1 uwcl w ramach pierwszej rundy play-off Ligi Mistrzyń pozostawia sprawę awansu całkowicie otwartą. Z perspektywy polskich kibiców najważniejszą wiadomością jest fakt, że Paulina Dudek i Katarzyna Kiedrzynek rozegrały po 90 minut, stając się fundamentami paryskiej defensywy po trudnym początku.
Dwa ciosy w trzy minuty
Środowy wieczór, 26 sierpnia. Na trybunach Stadion am Brentanobad zasiadło niemal 5 tysięcy widzów, a gospodynie od pierwszej sekundy rzuciły się rywalkom do gardeł. Ten niesamowity pressing przyniósł efekt już w 4. minucie. Zdezorientowana obrona Paryżanek popełniła błąd w ustawieniu, a Larissa Mühlhaus mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dała najmniejszych szans Katarzynie Kiedrzynek.
Jeśli jednak Niemki myślały, że ten cios ustawi mecz, grubo się myliły. Zaledwie 180 sekund później odpowiedź wicemistrzyń Francji była bezlitosna. Romée Leuchter popisała się świetnym dograniem w pole karne, gdzie nowa gwiazda paryskiego ataku, Naomie Feller, precyzyjnym uderzeniem z prawej nogi uciszyła trybuny.
Polskie filary: Dudek i Kiedrzynek rozegrały po 90 minut
Po szalonych pierwszych minutach mecz przerodził się w taktyczne szachy i niezwykle twardą, fizyczną walkę o każdy centymetr boiska. To właśnie w tej fazie spotkania kluczowe okazało się doświadczenie. Zarówno Dudek i Kiedrzynek rozegrały po 90 minut, udowadniając, że są niezbędnymi elementami w defensywnej układance PSG.
Paulina Dudek po początkowym chaosie szybko uporządkowała szyki obronne, twardo i bezkompromisowo powstrzymując ofensywne zapędy m.in. groźnej Laury Freigang. Katarzyna Kiedrzynek z kolei emanowała ogromnym spokojem na przedpolu. Zaliczyła kilka bardzo pewnych interwencji przy dośrodkowaniach, dyrygując całym blokiem obronnym tak skutecznie, że do końca meczu gospodynie nie znalazły już drogi do siatki.
„Eintracht Frankfurt gelingt gegen Paris nur ein Remis” – niedosyt gospodyń
Niemieckie media z pewnym rozczarowaniem podsumowują środowe spotkanie nagłówkami: „Eintracht Frankfurt gelingt gegen Paris nur ein Remis” (Eintrachtowi Frankfurt udaje się zaledwie zremisować z Paryżem). Trudno się dziwić temu niedosytowi, bo podopieczne trenera Niko Arnautisa zaprezentowały się z bardzo dobrej strony pod względem fizycznym.
W drugiej połowie szczęście wyraźnie uśmiechnęło się do polskiej bramkarki i całego PSG. Po potężnym uderzeniu Hanny Bennison piłka odbiła się od obu słupków bramki Kiedrzynek, po czym… po prostu wyleciała w pole. Paryżanki, choć próbowały ożywić grę wprowadzając z ławki m.in. Jackie Groenen, miały widoczne problemy ze zgraniem w decydujących fazach akcji.
Kluczowe fakty z meczu:
- Wynik: Eintracht Frankfurt 1:1 Paris Saint-Germain (UWCL – 3 runda kwalifikacji)
- Bramki: L. Mühlhaus (4′) – N. Feller (7′)
- Polki w akcji: Paulina Dudek (pełny mecz), Katarzyna Kiedrzynek (pełny mecz).
Taki rezultat sprawia, że to zespół z Paryża znajduje się w minimalnie lepszym położeniu. Decydujące starcie, które wyłoni uczestnika fazy ligowej Women’s Champions League, odbędzie się w środę, 2 września 2026 roku o godzinie 18:30 na Campus PSG.